Oficjalnie: Meksyk ma nowego selekcjonera. To krajowa legenda

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

09 lipca 2026, 09:25 • 4 min czytania 2

Reklama
Oficjalnie: Meksyk ma nowego selekcjonera. To krajowa legenda

Meksykańska federacja potwierdziła to, co zapowiadała już dwa miesiące przed mistrzostwami świata – po mundialu z reprezentacją pożegna się Javier Aguirre. Przedstawiciele meksykańskiego ZPN-u wysyłali wówczas sygnały, kto będzie następcą miejscowej legendy. Zastąpi go inna zasłużona dla tego kraju postać. Narodowe barwy ubierał przez ponad 20 lat i zagrał w tym czasie aż na pięciu mundialach.

Reklama

Powrót po latach

Już dwa miesiące przed mundialem meksykańska federacja wysłała sygnał, że po turnieju kadrę opuści Javier Aguirre. Były reprezentant Meksyku „Trójkolorowych” prowadził trzeci raz w trenerskiej karierze. Ostatnią kadencję rozpoczął tuż po nieudanym dla Meksyku Copa America 2024. „El Tri” nie wyszli z grupy, w której mieli Wenezuelę i Ekwador. Pokonali tylko skromnie 1:0 Jamajkę, która potem dostała trzy gole od pozostałych grupowych rywali. Słabe Copa America Meksykanie odbili sobie rok później obroną Złotego Pucharu CONCACAF.

Kolejne lato to dla Aguirre trzeci mundial w roli trenera. Pierwszy raz jako selekcjoner uczestniczył w nim w 2002 roku, a po raz drugi osiem lat później. Na obu tych turniejach udało mu się awansować z Meksykiem do fazy pucharowej, ale po wyjściu z grupy jego zespół potykał się na pierwszej przeszkodzie. W Korei i Japonii pokonał go prowadzący USA trener z fryzurą boczną, Bruce Arena, a w RPA Diego Maradona.

Reklama

Niedosyt dało się odczuć

Dopiero w tym roku „El Tri” po części udało się przełamać klątwę fazy pucharowej mistrzostw świata. Po raz pierwszy od 1986 roku Meksyk wygrał na mundialu w fazie pucharowej, jednak pierwszego od tego czasu ćwierćfinału nie było. W 1/8 finału Anglicy podbili twierdzę Azteca. Ostatni raz najlepszą ósemkę mistrzostw świata Meksykanie osiągnęli z Aguirre w składzie. Na turnieju, którego kraj ten był gospodarzem, Aguirre niemal wszystko zagrał od deski do deski. Nie dotrwał tylko końca ćwierćfinału z RFN-em – w 100. minucie dostał czerwoną kartkę.

Jedenasty raz w historii Meksyk zagrał mecz mundialu na tym stadionie i poniósł dopiero pierwszą porażkę. Na poprzednich dziesięć meczów wygrał siedem i tyle samo rozegrał na zero z tyłu. Co więcej, Meksyk ledwie trzeci raz przegrał na tym stadionie, a od 1966 roku, gdy na nim zadebiutował, rozegrał tam 90 meczów. A w 70 z nich był górą. Przegrany 2:3 mecz z Anglią był dla Aguirre 93. w roli selekcjonera Meksyku. Wygrał 58 z nich, a przegrał 18. Trzy dni po odpadnięciu z mistrzostw świata federacja oficjalnie pożegnała 59-krotnego reprezentanta kraju.

Reklama

Legendę zastąpi legenda

Kilka minut wcześniej meksykański ZPN potwierdził to, co zapowiadał w kwietniu br. – nowym selekcjonerem zostanie Rafael Marquez. 47-latek podpisał kontrakt, który obowiązywać będzie do końca mistrzostw świata 2030. Awans na mundial wydaje się tylko formalnością, więc jeśli nic złego po drodze się nie wydarzy, Marquez dołączy do grona uczestników mistrzostw świata zarówno w roli zawodnika, jak i trenera.

Jako piłkarz brał on udział w pięciu mundialach, co udało się osiągnąć jeszcze jedenastu graczom. Zagrał jednak na każdym z nich, czym trzech z tego grona nie mogło się poszczycić. Najwięcej przedstawicieli w tym zestawieniu ma właśnie Meksyk. Na pięciu mundialach udział brali także Andres Guardado i Antonio Carbajal, a Guillermo Ochoa nawet na sześciu. Ten ostatni wystąpił jednak na czterech. Marquez na MŚ rozegrał 19 meczów, co jest rekordem tej kadry. Pierwszy występ na tym turnieju zaliczył w 2002 roku, a ostatni w 1/8 mundialu 2018.

Reklama

Aż do mistrzostw świata 2018, na których był tylko rezerwowym, pełnił rolę kapitana swojego zespołu. Przed turniejem w Rosji, na którym zaliczył trzy występy, rozegrał na mundialach 16 meczów. Zdobył w nich trzy bramki i dorzucił dwie asysty, a tylko raz zszedł z boiska przed końcowym gwizdkiem. W 88. minucie meczu 1/8 finału MŚ 2002 z USA obejrzał czerwoną kartkę. W kolejnych edycjach był napominany pięciokrotnie, ale za każdym razem tylko żółtą kartką. Na mundialach wygrał osiem meczów, przegrał siedem, a pięć zagrał na zero z tyłu.

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama