Artur Jędrzejczyk jest jednym z wielu zawodników, którzy pożegnali się z Legią po zakończeniu ostatniego sezonu. Stratę swojego kolegi najwidoczniej przeżywa Rafał Augustyniak. Otwarcie mówi, że był pewny, że doświadczony stoper podpisze nową umowę. Z racji, że tak się nie stało jest mu teraz smutno.
Augustyniak w rozmowie z portalem Legia.net żali się, że w drużynie nie masz już Artura Jędrzejczyka. Jeszcze gdy rozmawiali podczas wakacji, to był przekonany, że jego bardziej doświadczony stoper zostanie w zespole na kolejny sezon. Podkreśla jego istotną rolę i zwraca uwagę, że będzie go brakowało.
– Przedłużyłem kontrakt, ale niestety mój Artur nie przedłużył i trochę smutno jest bez niego. Taka jest jednak piłka. Komuś kontrakt się kończy, ktoś odchodzi, przychodzą kolejni zawodnicy. W piłce nie ma takich sentymentów. Też myślałem, że zostanie, miałem z nim kontakt, rozmawialiśmy w wakacje i byłem pewien, że zostanie. Jak widać, życie pisze różne scenariusze. Będzie go bardzo brakowało na boisku i poza boiskiem. Sami znacie Artura i wiecie, jaki był, jak ważny był dla drużyny i szatni. Zawsze pozytywny. Takiego człowieka na pewno będzie Legii brakowało – mówi Augustyniak w rozmowie z Legia.net.
Rafał Augustyniak skomentował medialną krytykę: To tylko nas motywuje
Poza wyrażonym żalem ze straty kolegi, Rafał Augustyniak wrócił też wspomnieniami do poprzedniego sezonu. Jego zdaniem do pewnego momentu wszystko układało się dobrze, aż w pewnym momencie coś się zepsuło. 32-latek mówi, że nie wie co było przyczyną takiego załamania i nie uważa, że był to pamiętny mecz z Samsunsporem, w którym Edward Iordanescu zdecydował się wystawić praktycznie w całości rezerwowy skład.
– Gdybym miał taką teorię, to próbowałbym to tłumaczyć już w trakcie sezonu i jakoś temu zapobiec temu, co się działo. Ten sezon naprawdę był dziwny. Zaczęliśmy dobrze, awansowaliśmy do europejskich pucharów, w Ekstraklasie też na początku wyglądało to dobrze, zdobyliśmy Superpuchar, a później… ciężko wytłumaczyć, co się wydarzyło. Jesień zakończyliśmy na ostatnim miejscu. Dobrze, że przyszła wiosna i zaczęliśmy solidnie punktować. Na tym chcemy budować przyszły sezon.
Przed startem nowego sezonu w mediach nie brakuje krytyki wobec działań Legii z Dariuszem Mioduskim na czele. Klub znalazł się w poważnych tarapatach i żeby załapać dziurę w budżecie musi schodzić z wysokich kontraktów. Rafał Augustyniak jest zdania, że takie głosy mogą tylko ich wewnętrznie wzmocnić.
– Ale może to, że media, dziennikarze i kibice stawiają Legię w takiej sytuacji, mówią, że jesteśmy słabsi, jeszcze bardziej scali nas jako zespół. Może jeszcze mocniej zmotywuje nas to do pokazania wszystkim, że tak nie jest. Liga pokaże, na ile będziemy mocni. Dociera do nas to, co się mówi i pisze: że Legia będzie jeszcze słabsza niż w poprzednim sezonie. To tylko motywuje nas do cięższej pracy i do udowodnienia wszystkim dookoła, że tak nie jest i że będziemy mocni.
O tym, czy krytyka Legii rzeczywiście jeszcze wzmocni zespół Marka Papszuna po raz pierwszy przekonany się 24 lipca. Wtedy stołeczni piłkarze zainaugurują zmagania o punkty wyjazdowym meczem z Pogonią Szczecin.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix