Swoją międzynarodową karierę rozwija Patryk Gryckiewicz. Już we wtorek siódmego lipca wystartują zmagania w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, a polski arbiter został wyznaczony do poprowadzenia jednego ze spotkań. Zobaczymy, czy okaże się szczęśliwy dla zespołu, w którym pierwszoplanową rolę odgrywa polski boczny obrońca.
Sędzia z Torunia będzie miał okazję po raz pierwszy w karierze poprowadzić spotkanie rangi Ligi Mistrzów. Jednocześnie będzie to jego drugi mecz na arenie międzynarodowej, nie licząc zmagań drużyn młodzieżowych. Europejska federacja wyznaczyła Gryckiewicza na starcie Sabahu Baku z The New Saints FC. Przypomnijmy, jednym z najbardziej istotnych zawodników tej pierwszej drużyny jest Tymoteusz Puchacz.
Patryk Gryckiewicz rozpoczyna sezon na europejskich boiskach!🔥
⚽️ Torunianin został wyznaczony na sędziego meczu eliminacji do Ligi Mistrzów.
⚔️ We wtorek, o godzinie 18:00, poprowadzi spotkanie Sabah Baku – The New Saints FC. Patryk Gryckiewicz rozpoczyna sezon na europejskich boiskach! pic.twitter.com/rNCCyeVcOa— Łukasz Rogowski (@zawodsedzia) July 6, 2026
Polski sędzia poprowadzi mecz w eliminacjach Ligi Mistrzów. Okaże się szczęśliwy dla Puchacza?
Po tym jak Patryk Gryckiewicz został przez UEFA mianowany arbitrem międzynarodowym, to do tej pory miał okazję poprowadzić jeden mecz na poziomie europejskich pucharów. Było to spotkanie pierwszej rundy eliminacji Ligi Konferencji, w którym kosowska Malisheva zmierzyła się z islandzkim Vikingurem. Mecz zakończył się zwycięstwem 1:0 piłkarzy z Rejkiaviku. Dlatego więc starcie w Azerbejdżanie będzie dla niego pierwszym w karierze w Lidze Mistrzów.
Wcześniej był tylko rozjemcą w dwóch młodzieżowych spotkaniach na tym poziomie. Jesienią minionego roku, gdy Patryk Gryckiewicz był głównym sędzią, to HJK Helsinki pokonał Trabzonspor, a Bayer Leverkusen Kopenhagę. Został wyznaczony także do dziewięciu meczów młodzieżowych reprezentacji.
31-latek w Ekstraklasie zadebiutował już w 2022 roku. W ostatniej kolejce sezonu 2021/22 poprowadził starcie Górnika Łęczna z Jagiellonią. W minionych rozgrywkach już regularnie był wyznaczany do pracy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Odpowiadał – z różnym skutkiem – za prawidłowy przebieg 19 meczów. Pokazał 81 żółtych kartek, dwie czerwone oraz 11 razy podyktował rzut karny.
Zdecydowanym faworytem meczu w Azerbejdżanie będą gospodarze. Wszystko wskazuje na to, że od pierwszej minuty na boisku pojawi się Tymoteusz Puchacz. Polak w ostatnim sezonie wyrósł na lidera swojego zespołu i miał spory wpływ na wywalczenie tytułu mistrzowskiego, co jednocześnie zakończyło wieloletnią dominację Karabachu.
Polak zagrał w 28 spotkaniach i zaliczył aż 12 asyst. Co ciekawe, jego drużyna nie przegrała żadnego meczu, w którym wychowanek Lecha był obecny na boisku. 27-latek strzelił też dwa gole w krajowym pucharze, w którym Sabah również okazał się bezkonkurencyjny. Każdy inny rezultat niż pewne zwycięstwo mistrzów Azerbejdżanu trzeba będzie uznać za sporą niespodziankę.
Ich rywal po raz piąty z rzędu zdobył tytuł mistrza Walii. Zresztą, w trwającym stuleciu The New Saints całkowicie zdominowało tamtejsze rozgrywki i zdobyło aż 17 takich trofeów . Początek spotkania już o 18:00. Rewanż siedem dni później w Walii o 19:30.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix