Legia po pół roku dopięła swego. Kolejny zawodnik odchodzi

Mikołaj Duda

06 lipca 2026, 00:00 • 3 min czytania 3

Reklama
Legia po pół roku dopięła swego. Kolejny zawodnik odchodzi

Legia kontynuuje czyszczenie kadry i schodzenie z kosztów wysokich kontraktów. Tym razem z Łazienkowską żegna się zawodnik, którego chciano się pozbyć już w zimowym okienku transferowym. Wtedy się nie udało, ale teraz znalazł się chętny. Trafi do klubu ze Słowenii, który początkowo chciał pozyskać innego z podopiecznych Marka Papszuna. 

Reklama

Według informacji przekazanych przez Piotra Kamienieckiego z TVP Sport, słoweński Maribor w końcu spełni swój cel i zakontraktuje jednego z zawodników warszawskiej Legii. Miał to być Petar Stojanović, jednak przy tym ruchu na przeszkodzie stanęła kontuzja prawego obrońcy. Defensor ze Słowenii na ten moment zostaje przy Łazienkowskiej, natomiast do jego ojczyzny najprawdopodobniej trafi Claude Goncalves.

Claude Goncalves już prawie na pewno w Mariborze. Legia Warszawa żegna piłkarza z jedną z wyższych pensji w klubie. Od pół roku pomocnik nie miał szans na grę, Marek Papszun od początku roku nie widział go w zespole – przekazał dziennikarz.

Reklama

Legia żegna kolejnego zawodnika. Okazał się sporym niewypałem

Portugalczyk na wylocie z Legii znalazł się już zimą. Publicznie deklarował to Marek Papszun, który otwarcie przyznawał, że Goncalves ma wolną rękę w poszukiwaniach nowego klubu. Mógł nawet trafić na wypożyczenie do Arki Gdynia, jednak na przeszkodzie stanął agent zawodnika.

Sam Goncalves chciał trafić do Arki. Agent Goncalvesa chciał czegoś, czego Arka nie mogła zapewnić. To tyczyło się między innymi przyszłości i tego, co będzie w następnym sezonie. Na dziś ta sprawa była nie do przeskoczenia, bo Portugalczyk ma kontrakt z Legią do czerwca 2027 roku. Sam piłkarz na pewno nie straciłby finansowo. Warszawski klub miał partycypować w jego wynagrodzeniu – mówił w rozmowie z TVP Sport Veljko Niktivović, czyli ówczesny dyrektor sportowy Arki.

Całościowo przygoda doświadczonego pomocnika w Legii okazała się mocno nieudana, natomiast w pewnym okresie Goncalo Feio zdołał go odbudować i uczynić z niego ważny element środka pola. Portugalczyk błysnął wtedy w meczu z Chelsea w Lidze Konferencji czy z GKS-em Katowice w lidze. Mimo wszystko tych nieudanych występów było znacznie więcej. Jego dorobek zatrzymał się na dwóch golach i czterech asystach w 45 spotkaniach. Dodajmy, że od momentu przyjścia Marka Papszuna ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej.

Maribor szuka wzmocnień po rozczarowującym sezonie ligowym. Zajął dopiero piąte miejsce w tabeli, co oznacza, że w przyszłym sezonie nie zagra w europejskich pucharach. Do mistrza, czyli Celje, stracił blisko 20 punktów.

Reklama

Goncalves jest kolejnym zawodnikiem, który żegna się z Legią. Lista jest naprawdę pokaźna i liczy już kilkanaście nazwisk.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Haaland poczekał, Haaland uderzył, Haaland jest wielki! Brazylia wraca do domu

Kacper Korpak
31
Haaland poczekał, Haaland uderzył, Haaland jest wielki! Brazylia wraca do domu

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Ciekawy pomysł Haditaghiego. Będzie inwestował w… odległy klub partnerski?

Mikołaj Duda
8
Ciekawy pomysł Haditaghiego. Będzie inwestował w… odległy klub partnerski?