Maciej Gładysz zwycięzcą wyścigu F3! Metę przekroczył jako… czwarty

Marcin Ziółkowski

05 lipca 2026, 21:25 • 4 min czytania 1

Reklama
Maciej Gładysz zwycięzcą wyścigu F3! Metę przekroczył jako… czwarty

Jak to jest, że podczas weekendu wyścigowego na torze, gdzie ścigała się w ten sam weekend F1, doszło do polskiego zwycięstwa? Odpowiedź na to zna „winowajca” całego zamieszania, a więc Maciej Gładysz. 18-letni kierowca z Tarnowa jeżdżący dla ART Grand Prix w Formule 3 po raz pierwszy triumfował w serii, do której dołączył na początku roku. Maciek linię mety przekroczył jako… czwarty. To, co wydarzyło się na torze Silverstone, zwłaszcza po przekroczeniu linii mety – jest trudne do uwierzenia. 

Reklama

Maciej Gładysz – wielka nadzieja polskiego motorsportu

Kariera Macieja Gładysza w bolidach jednomiejscowych rozwija się jak należy. W 2024 roku zajął on trzecie miejsce w hiszpańskiej Formule 4. Po premierowej wygranej na torze Paul Ricard, następnie przyszły dwa kolejne zwycięstwa na Motorland Aragon.

Rok później był dziesiąty w Eurocup-3, gdzie wygrał zawody na torze Red Bull Ring. Po sezonie 2025 podjęto decyzję o startach w Formule 3. Brakowało szczęścia Polakowi do tej pory, ale warto zwrócić uwagę na piąte i szóste miejsce w weekendzie otwierającym sezon w dalekim Melbourne, a także ósmą lokatę w sprincie w Monako. Na Silverstone – Gładysz w sprincie był szósty.

W niedzielę odbył się z kolei wyścig główny. Już na samym starcie zdecydowano się na dwa okrążenia formujące dla kierowców. Oznaczało to zmniejszenie dystansu wyścigu do 21 kółek.

Reklama

Gładysz startował z ósmej lokaty i trzymał się blisko czołówki. Sporo działo się z przodu, bowiem walczyli ze sobą kierowcy Tridentu. Matteo De Palo oraz Freddie Slater wymieniali się prowadzeniem na początku wyścigu głównego. Włoch po starcie z czwartego pola radził sobie bardzo dobrze.

Louis Sharp próbował zaatakować Theophile’a Naela, ale Francuz utrzymał trzecią pozycję. Nowozelandczyk z kolei bardzo stracił złym wyjściem z zakrętu, bowiem w kilkanaście sekund spadł w tabeli aż na dziewiąte miejsce. Podobnie jak Sharp, spadł w klasyfikacji inny junior RBR, Fionn McLaughlin. Gładysz i Rivera zyskiwali na błędach innych kierowców.

Reklama

Pod koniec wyścigu, na 18 z 21 okrążeń, na torze stanął uszkodzony bolid Ricardo Escotto. Meksykanin w 2026 roku ściga się w Indy NXT i jest rywalem innego z Polaków, Tymka Kucharczyka. Kierowca z Ameryki Północnej, który wskoczył jako zastępstwo Brada Benavidesa, wprowadził pewien zamęt, bowiem skrócił realny czas ścigania, a stawka kierowców F3 otrzymała szansę walki jedynie na ostatnim okrążeniu.

I tam się działo! Koledzy z Tridentu (De Palo i Slater) dotknęli się, przez co Brytyjczyk spadł na piąte miejsce. Zyskał na tym Nael, który awansował na drugą lokatę. Na mecie kolejność wyglądała następująco: De Palo, Nael, Rivera, Gładysz.

Rollercoaster wrażeń i okoliczności po przekroczeniu linii mety

Pech chciał, że na okrążeniu zjazdowym Nael otrzymał od sędziów 10 sekund kary za wyjazd poza tor i zyskanie dzięki temu przewagi. Miało być drugie miejsce, a spadł na piętnaste. Oznaczało to, że Maciej Gładysz wskoczył na podium po raz pierwszy w sezonie. A to nie koniec!

Reklama

Polak zjechał do niewłaściwego pitlane. Przy łączonych rundach F1 z F2, F3 lub innymi seriami, używa się nie tylko alei serwisowej na prostej startowej. Gładysz musiał więc w ekspresowym tempie znaleźć się w cool roomie, a następnie na podium, gdzie celebruje się najlepszych w wyścigu.

Jakby tego było mało – choć zaczekano na Polaka, to znalazł się na miejscu dopiero w chwili rozdawania pucharów, więc ceremonia z hymnami go ominęła. Na szczęście – szampan już nie. A to… nadal nie wszystko!

Reklama

Po wyścigu i podium Ernesto Rivera otrzymał pięć sekund kary, a Matteo De Palo – dyskwalifikację za nieprzepisowo zamontowany dyfuzor w samochodzie. 2,5 godziny po zakończeniu rywalizacji delegat techniczny uznał, że mogło dojść do złamania zasad regulaminu i faktycznie… Włoch został ukarany najdotkliwiej jak się tylko dało. Meksykanin po wszystkim wylądował na 10. miejscu.

Okazało się, że stopniowo Gładysz piął się więc w wynikach rywalizacji i finalnie został ogłoszony zwycięzcą wyścigu głównego Formuły 3 na torze Silverstone! Gratulujemy Maćkowi tego wielkiego sukcesu. Podium uzupełnili Freddie Slater oraz Amerykanin Ugo Ugochukwu.

Reklama

Maciej Gładysz po wygranej na Silverstone awansował na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej i ma 44 punkty. Do trzeciego Theophile’a Naela traci 16 oczek. Liderem jest Ugochukwu (104 pkt), a drugi jest Slater (86 pkt).

Dobry weekend dla polskich kierowców na Silverstone

Roman Biliński, który w 2026 roku jest debiutantem w Formule 2, zajął odpowiednio siódme i ósme miejsce podczas brytyjskiej rundy. Po 14 wyścigach sezonu zajmuje w klasyfikacji generalnej cyklu 16. miejsce z 22 punktami. Trzeba jednak przyznać, że jest na fali wznoszącej. Zdobył on punkty w siedmiu z ostatnich ośmiu wyścigów. W sprincie podczas rundy w Monako stanął on na podium na drugim stopniu.

 

Reklama

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ciekawy pomysł Haditaghiego. Będzie inwestował w… odległy klub partnerski?

Mikołaj Duda
6
Ciekawy pomysł Haditaghiego. Będzie inwestował w… odległy klub partnerski?

Formuła 1

Reklama