Niklas Suele zakończył profesjonalną karierę piłkarską, ale nie zamierza porzucać sportu, który kocha. Były obrońca reprezentacji Niemiec, Bayernu Monachium oraz Borussii Dortmund planuje cieszyć się z biegania po murawie na nieco niższym poziomie, ale w lepszym i świetnie znanym sobie towarzystwie. Nieoczekiwany ruch ogłosił w mediach dziennikarz Florian Plettenberg.
Niklas Suele będzie grał z kumplami. Kilka poziomów poniżej Bundesligi
30-letni Niklas Suele stwierdził, że chciałby zasmakować czegoś innego – piłki nożnej bez wielkich kontraktów, pieniędzy, a wyłącznie z czystej pasji do sportu. Przyszła więc pora na to, aby pokopać trochę amatorsko. Czego jednak nie robi się z miłości do gry.
– Nie mogę doczekać się, aż w końcu będę mógł doświadczyć piłki nożnej z innej perspektywy. Tam, gdzie liczy się wyłącznie sama dyscyplina, a nie biznes czy pieniądze. Co więcej, dwóch moich najlepszych przyjaciół gra w SV Tiefenbach, a jeden z nich jest nawet naszym trenerem. Po 13 latach kariery piłkarskiej to dla mnie prawdziwy dar móc stanąć na boisku z kumplami i znów w pełni cieszyć się radością płynącą z tego wspaniałego sportu.
🚨💥 EXCL | Niklas Süle to SV Tiefenbach – DONE DEAL ✔️
The most spectacular signing in the club’s history is now complete. Full agreement reached. A new Kreisliga chapter in Baden-Württemberg awaits the 30 y/o former Bundesliga defender.
Süle told Sky: “I’m really looking… pic.twitter.com/isAr41Db6T
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) July 5, 2026
Suele dołączy do SV Tiefenbach, które występuje w Kreislidze Sinsheim. To ósmy poziom rozgrywkowy w Niemczech, a sama drużyna gra w regionie Badenia-Wirtembergia. Wiadomość o transferze potwierdził sam zainteresowany dla stacji Sky. Będzie grać w znajomych sobie barwach, bo Tiefenbach kojarzone jest z żółtym i czarnym kolorem, a więc tak jak Borussia Dortmund, jego ostatni klub.
W połowie kwietnia Suele doznał kontuzji kolana w meczu z Hoffenheim. Obawiano się, że może być to uraz więzadeł krzyżowych. Okazało się, że z tą częścią kolana jest wszystko w porządku, ale dla Suele był to znak, że pora kończyć. Przez dwie kontuzje więzadeł krzyżowych stracił blisko 400 dni kariery.
🚨🔚 Niklas Süle announces his retirement from professional football at the end of the season.
“There’s no greater sense of gratitude for everything I was able to experience throughout my career”, Süle reflected in the vodcast “SPIELMACHER”.
The 30 y/o played for Hoffenheim,… pic.twitter.com/Lkht0B8dae
— Florian Plettenberg (@Plettigoal) May 7, 2026
W minionych rozgrywkach opuścił połowę spotkań swojego zespołu, a kiedy był już dostępny, trener korzystał z niego tylko w co drugim meczu. W 30. kolejce Bundesligi pierwszy raz od półtora miesiąca pojawił się na murawie i zarazem pierwszy raz od dwóch miesięcy znalazł się w podstawowym składzie. Tuż przed przerwą musiał zejść z boiska…
Jego przygoda to też wiele sukcesów. W Bayernie Monachium wygrał wszystkie najważniejsze trofea, z Ligą Mistrzów i mistrzostwami Niemiec na czele. Był też klubowym mistrzem świata w 2021 roku. Potem niespodziewanie jako wolny agent dołączył do BVB. W podcaście „Spielmacher” wyznał, że to właśnie tu poczuł coś, czego nie czuł od wielu lat:
– To, czego doświadczyłem w pierwszym sezonie, kiedy prawie zostaliśmy mistrzami – wieczór w hotelu, spacer na stadion. To, co wtedy poczułem, było czymś, czego doświadczyłem jedynie przed moim debiutem na zawodowym poziomie – nerwy, ekscytacja. To był jeden z najbardziej intensywnych momentów w moim życiu, przed meczem z Mainz. Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze poczuję taką adrenalinę.
Z kadrą Niemiec był najlepszy na Pucharze Konfederacji w 2017 roku, a 12 miesięcy wcześniej wywalczył srebro olimpijskie w Brazylii.
Suele kojarzony jest z trzema klubami, bo grał jeszcze w Hoffenheim. W Borussii Dortmund w pewnym momencie był nawet najlepiej zarabiającym zawodnikiem. Teraz pieniądze schodzą na dalszy plan, a liczą się kumple i dobra zabawa. Głęboko wierzymy, że Suele będzie miał sporo frajdy, bo o to powinno chodzić w futbolu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix