Chorwacja po raz kolejny zameldowała się w fazie pucharowej MŚ. Zagrała bardzo mądrze, wykorzystując przy okazji aspekty, które znamy z występów reprezentacji Ghany, a więc kontry i stałe fragmenty gry. Choć nie brakło emocji po przerwie, Vatreni zapewnili sobie korzystny rezultat, wygrywając 2:1 na stadionie w Filadelfii. Obydwie drużyny mogą być jednak zadowolone – Ghana mimo porażki także wystąpi w 1/16 finału.
Okoliczności meczu
Obie ekipy nadal miały realne szanse na wyjście z grupy. Chorwaci zostali zdominowani przez Anglików i męczyli się z Panamą, choć z piłkarzami z Ameryki Północnej udało im się wygrać jednym golem. Ghana z kolei postawiła na sprawdzone metody. Gra z kontry oraz skomasowana obrona przyniosły cztery punkty, a przeciwko podopiecznym Thomasa Tuchela znakomicie zablokowali dostęp do własnej bramki.
Croatia 🇭🇷 XI: Livaković; Stanišić, Šutalo, Pongračić, Perišić; Kovačić, Modrić, P. Sučić; Baturina, Vlašić, Budimir
Ghana 🇬🇭 XI: Asare; Senaya, Adjetey, Luckassen, Mensah; Partey, Sibo, Owusu; Semenyo, Sulemana, Ayew #CROGHA #WorldCup2026 pic.twitter.com/XYUwSyMNJJ
— Football24/7 (@foet247europa) June 27, 2026
Zlatko Dalić nie chciał pozostawiać nic przypadkowi i postawił na Ante Budimira, bohatera spotkania z Panamą. Za nim – ustawił tercet piłkarzy z Serie A. Carlos Queiroz postawił na środku obrony na Derricka Luckassena, który miał zwiększyć szansę powodzenia przy stałych fragmentach w ofensywie.
30-latek przydał się w tym aspekcie jesienią w Lidze Mistrzów w barwach Pafos, gdy zapewnił Cypryjczykom pierwszą wygraną w historii ich występów w fazie głównej rozgrywek. Dla brata Briana Brobbeya był to pierwszy występ od 1. minuty w kadrze.
Chorwacja wykorzystała broń Ghany, przy okazji neutralizując rywala
Ghana, choć unikała posiadania piłki i ofensywnej gry, na turnieju w Ameryce Północnej była dotychczas jak kameleon. Przeciwko Panamie wiele minut to szansa do wykazania się w ofensywie dana rywalom. Następnie nastała chęć do wykorzystania bierności rywala.
Z Anglią widzieliśmy doskonale zorganizowaną obronę, która zneutralizowała gwiazdozbiór Tuchela w sposób skuteczny. Z Chorwatami w następstwie przechwytów piłki decydowali się utrzymać ją w swoim posiadaniu, choć bez większego nacisku na szybkie ataki. Na pierwszą sytuację – i od razu groźną – czekaliśmy aż do 17. minuty. Bylo to dzieło Chorwatów. Zawodnicy Dalicia ruszyli z kontry w głębi pola po stracie Owusu. Na bok rozrzucił piłkę Martin Baturina, a Nikola Vlasić z 20 metrów trafił w słupek.
Nikola Vlasic hits the post in the 16th minute of the match against Ghana…😳#FIFAWorldCup pic.twitter.com/oH5WwqR66u
— DAZN Football (@DAZNFootball) June 27, 2026
Drużyna Carlosa Queiroza od czasu do czasu prezentowała sporą niepewność. Do tego stopnia, że ich rywal działał z kontry, a więc z użyciem ich własnej broni. Vatrenim brakowało jakości pod bramką rywala – dwukrotnie główkował po rzucie wolnym Marin Pongracić.
Trend ten zmienił Petar Sucić. Mateo Kovacić podał mu z głębi pola, a pomocnik Interu wykorzystując brak pressingu ze strony rywali, uderzył nie do obrony z blisko 30 metrów. Gola celebrował z piłką pod koszulką, więc tym bardziej gratulujemy skuteczności. Chorwacja dzięki temu wysunęła się na pierwsze miejsce w grupie L w tabeli na żywo. Ghana straciła pierwszego gola na turnieju w trzecim spotkaniu.
Wyjątkowe trafienie 🤩
Petar Sucić dał prowadzenie w meczu z Ghaną i ogłasił, że wraz z partnerką spodziewają się dziecka.
🔴📲 Oglądaj Chorwacja-Ghana ▶ https://t.co/oYATZmGUhB pic.twitter.com/xFj0MBz3Bw
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 27, 2026
Ghana musiała więc mieć się na baczności. Przy czterech punktach i bilansie bramkowym na zero miała duże szanse na awans do fazy pucharowej, ale Chorwacja nie musiała wcale poprzestać na jednym trafieniu.
Na pięć minut przed przerwą w ofensywie w końcu pokazał się na turnieju Antoine Semenyo. Gwiazda Manchesteru City oddała strzał ze skraju pola karnego i zabrakło naprawdę niewiele. Była to pierwsza próba drużyny Queiroza. I to by było na tyle w wykonaniu Ghany z przodu.
Chorwacja próbowała i próbowała, a Budimir robił co mógł, aby jego koledzy mogli rozwinąć skrzydła. Do przerwy można było czuć niedosyt. Widać było po bramce Sucicia, że Vatreni mieli przewagę i widoczną kontrolę na boisku. Ghana może i nie rozwijała jakoś szczególnie swoich skrzydeł, ale i tak zostały one skutecznie podcięte. Interesującą statystyką był fakt, że obydwie drużyny średnio potrzebowały ok. 30 sekund na odebranie piłki swojemu rywalowi.
Ghana rozbrykana, ale poskromiona. Decydujące zagranie Modricia
Queiroz posłał do boju Abdula Fatawu i Kojo Pepraha Opponga. Piłkarz Leicester był o krok od tzw. wejścia smoka. Po zejściu na lewą nogę jego strzał posłany został minimalnie nad poprzeczką. Czuć było, że Ghana jest na misji odrobienia strat, więc postanowiono powalczyć o pełną pulę.
Zespół z Afryki co nieco się rozbrykał. Doskonałe podanie z koła środkowego zaserwował Derrick Luckassen. Kamaldeen Sulemana krótko później dojrzał Semenyo, ale obiecującą akcję przerwał Luka Modrić, grający 201. mecz w kadrze. Dominik Livaković nie ukrywał wdzięczności wobec legendy chorwackiej piłki.
Krótko później, Pongracić nabił Modricia, ale skończyło się na strachu. Drużyna Dalicia została nieoczekiwanie zepchnięta do narożnika i przez dłuższy czas musiała skupić się na defensywie. Po faulu obrońcy Fiorentiny Ghana otrzymała rzut wolny – Derrick Luckassen po wrzutce pełnego sił Ernesta Nuamaha doprowadził do remisu. Gol był pierwotnie anulowany, ale VAR pomógł utrzymać Ghanę w grze o wygraną.
Croatia 1 Ghana 1. Luckassen #CROGHA #WorldCup2026 pic.twitter.com/ExDAQqj4z0
— Football24/7 (@foet247europa) June 27, 2026
Znakomitą interwencją popisał się w 82. minucie Benjamin Asare. Joker w talii Dalicia, a więc Mario Pasalić znakomicie uderzył z lewej nogi i był o krok gola w okienko. Golkiper z ligi ghańskiej stanął na wysokości zadania. Po kilkudziesięciu sekundach wyciągał jednak piłkę z siatki. Świetnie wrzucił z rzutu rożnego Luka Modrić, co wykorzystał Nikola Vlasić. Były to dwie pierwsze próby Chorwatów po przerwie!
Gdy dośrodkowuje Luka Modrić, wiedz, że będzie groźnie! 🎯
Świetna wrzutka chorwackiego pomocnika ze stałego fragmentu gry, a Nikola Vlasić dobrze zamyka akcję i daje Chorwacji zwycięstwo 2:1 nad Ghaną. pic.twitter.com/s7uMHo4DNa
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 27, 2026
Ghana nie miała już na to odpowiedzi. Warto jednak pochwalić zespół Carlosa Queiroza za występ po przerwie, bo choćby Abdul Fatawu narobił Chorwatom sporo problemów.
Atrakcyjność meczu: 3,5/6
Zmiany:
Legenda
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix