Szwedzi osłabieni w meczu z Francją. Ważny piłkarz wraca do domu

Przemysław Michalak

27 czerwca 2026, 18:49 • 1 min czytania 0

Reklama
Szwedzi osłabieni w meczu z Francją. Ważny piłkarz wraca do domu

Reprezentacja Szwecji dzięki pięknej bramce Anthony’ego Elangi na wagę remisu z Japonią zapewniła sobie awans do 1/16 finału trwającego mundialu, ale już wiadomo, że nie przystąpi do dalszej rywalizacji w optymalnym składzie.

Reklama

Selekcjoner Graham Potter na tym turnieju nie będzie mógł już więcej skorzystać z Isaka Hiena. Podstawowy stoper Szwedów doznał urazu w meczu z Japonią i dla niego mistrzostwa świata się skończyły.

Szwecja bez podstawowego stopera na Francję

Obrońca Atalanty pod koniec pierwszej połowy nie podnosił się z boiska po jednym ze starć i potrzebował pomocy lekarzy, żeby je opuścić. Od razu wyglądało na to, że sprawa jest poważniejsza.

I niestety te przeczucia się potwierdziły. – Isak doznał kontuzji lewego uda, która uniemożliwia mu kontynuowanie udziału w turnieju. Wróci do swojego klubu i przez jakiś czas nie będzie mógł trenować – cytuje szwedzka federacja lekarza kadry Jonasa Wernera.

To spore osłabienie dla Skandynawów, bo 27-letni stoper wszystkie mecze fazy grupowej rozpoczynał w wyjściowym składzie. Z Japonią wszedł za niego pomocnik Lucas Bergvall.

Reklama

Szwecja w 1/16 finału zmierzy się z Francją, więc bardzo możliwe, że koledzy Hiena wrócą do Europy niedługo po nim. Mecz obędzie się we wtorek o 23:00 czasu polskiego.

fot. Newspix

0 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama