Lyczmański: Sędziom na mundialu zdarzają się szkolne błędy [WYWIAD]

Jakub Radomski

27 czerwca 2026, 19:39 • 7 min czytania 5

Reklama
Lyczmański: Sędziom na mundialu zdarzają się szkolne błędy [WYWIAD]

Mimo że mamy system VAR, podczas mundialu często słyszymy o kontrowersyjnych decyzjach sędziów. Niektóre są zresztą klasyfikowane jako oczywiste błędy. Jak to możliwe? I jak tak naprawdę jest z poziomem sędziowania na trwających mistrzostwach świata? Zapytaliśmy o to Adama Lyczmańskiego, byłego arbitra i eksperta Canal+ Sport, który ma jednoznaczne zdanie w sprawie głośnego faulu Leo Messiego w meczu z Algierią i decyzji Szymona Marciniaka. Lyczmański opisuje największe błędy, ocenia kobiety prowadzące mecze i mówi, kto jego zdaniem może poprowadzić wielki finał imprezy.

Reklama

Jakub Radomski: Chyba musimy zacząć od sytuacji z doliczonego czasu gry w meczu Egipt – Iran, bo spotkanie prowadził Szymon Marciniak. Było 1:1, zamieszanie w polu karnym Egipcjan, strzał zablokowany, ale uderzenie dobił Shoja Khalilzadeh, kierując piłkę do siatki. Mieliśmy szaleńczą radość, bo zwycięstwo gwarantowałoby Iranowi grę w fazie pucharowej. Marciniak dwie minuty później ogłosił jednak, że gol został zdobyty ze spalonego. Miał rację?

Adam Lyczmański, były sędzia, ekspert sędziowski stacji Canal+Sport: Widzimy na powtórkach, że dwoma egipskimi zawodnikami, którzy w momencie strzału Irańczyka są najbliżej własnej bramki, są gracze z pola, bo bramkarz wyszedł. To może ludzi mylić. W takim przypadku zdobywca bramki musiałby mieć w tym momencie przed sobą dwóch zawodników z pola, a ma jednego. Dlatego Khalilzadeh jest bezwzględnie na pozycji spalonej. Nastąpiło uderzenie, zablokowane i on po tym rykoszecie jakby wraca po piłkę, więc to ciągle jest ta sama akcja. Zespół sędziowski podjął słuszną decyzję.

Reklama

A czy egipski bramkarz, Mostafa Shoubir, nie faulował chwilę wcześniej Irańczyka, kiedy próbował wypiąstkować piłkę?

Nie, według mnie to prawidłowa interwencja.

Ekspert o faulu Leo Messiego i decyzji Szymona Marciniaka: A gdyby mu zerwał Achillesa?

Gdy w pierwszym prowadzonym przez siebie meczu mundialu, Argentyny z Algierią, Marciniak nie wyrzucił z boiska za ostre wejście Leo Messiego, ani nie pokazał mu nawet żółtej kartki, powiedział pan w rozmowie z serwisem PS Onet, że to powinno być wykluczenie z boiska.

Zgadza się. Ktoś może użyć argumentu, że Messi nie chciał przeciwnika tak ostro sfaulować, że to był po prostu przypadek. Ale to nie ma w tym kontekście żadnego znaczenia. Gdyby Messi zerwał przeciwnikowi Achillesa albo doprowadził do poważnego urazu mięśnia brzuchatego łydki, też byśmy mówili tak samo, że to było za mało na czerwoną? Myślę, że nie. Ciekawe jest też to, czy Szymon zostałby wezwany do monitora, gdyby na VAR był ktoś z innego kraju.

Reklama

Szymon Marciniak i Leo Messi

Szymon Marciniak i Leo Messi

Podobno ludzie mnie zjechali za tamte słowa. Mam znajomych, którzy mi mówili, że gdzieś w internecie, w mediach społecznościowych, pojawiały się głosy, że Lyczmański to wariat. Że nie ma pojęcia.

Skoro ludzie są tak ciekawi, co sądzę i komentują moje oceny, to znaczy tylko i wyłącznie, że to, co mówię, jest dla nich ważne. Tak działa dzisiaj ten świat. Jedni czytają, bo czyjeś słowa mają dla nich znaczenie, i je komentują, a ja np. w ogóle nie używam mediów społecznościowych i o wszystkim dowiaduję się od innych.

Reklama

Ale pytał pan o mecz Argentyna – Algieria. Poza tamtą błędną według mnie decyzją Marciniak poprowadził go bardzo dobrze.

Nie przekonuje pana argumentacja Komisji Sędziowskiej FIFA, która broni tamtej decyzji Marciniaka?

A widział pan gdzieś oficjalną wypowiedź w tej sprawie Pierluigiego Colliny?

Czytałem tekst Rafała Rostkowskiego, byłego sędziego, na stronie TVP Sport. Może zacytuję fragment: „Według władz sędziowskich Międzynarodowej Federacji Związków Piłkarskich (FIFA) Messi nie użył nadmiernej siły i nie naraził przeciwnika na niebezpieczeństwo. Do tego kontakt korków z łydką wynikał z wcześniejszego faulu i sekwencji odruchowych ruchów obu zawodników”.

Reklama

Nie zamierzam odnosić się do słów osób, które umiarkowanie cenię. Odniósłbym się, gdyby była to oficjalna wypowiedź szefa Komisji Sędziowskiej FIFA, ale takiej nie widziałem. Dlatego nie zamierzam komentować tego, co pan przeczytał.

Adam Lyczmański ocenił sędziów na mistrzostwach świata: Trójka z plusem

Jak w ogóle ocenia pan poziom sędziowania na tym turnieju?

Różnie. Zdarzają się mecze prowadzone świetnie, wręcz wzorcowo, ale są też sędziowie, którzy popełniają szkolne błędy. Takie, których logicznie nie da się wytłumaczyć. Weźmy niedawny mecz Niemcy – Ekwador, który, zwłaszcza dla drużyny z Ameryki Południowej, miał ogromne znaczenie i mógł doprowadzić do ich wyeliminowania z turnieju. Na szczęście nie doprowadził. Na szczęście, bo zostali bardzo skrzywdzeni. Nie rozumiem, jak można było na początku spotkania uznać bramkę dla Niemców. Przecież ich zawodnik zdecydowanie za wysoko podniósł nogę i mógł zrobić krzywdę przeciwnikowi. To nie tylko była sytuacja, w której należało bramkę anulować. Tam Niemcowi należała się jeszcze żółta kartka. Tymczasem pani sędzia nic nie widziała z boiska. Trudno. Ale jak mógł nie zareagować VAR?

Adam Lyczmański

Reklama

Adam Lyczmański

Podobnie nie jestem w stanie pojąć, jak można było nie przyznać rzutu karnego Ghanie w spotkaniu z Anglią. Wiadomo, bronili się, momentami bardzo głęboko, ale w drugiej połowie, gdy wyprowadzili kontratak, ich zawodnik ewidentnie był faulowany przez angielskiego obrońcę. A my sobie jakby nigdy nic gramy dalej.

Gdybym miał wystawić całościową ocenę sędziom za ten turniej, jak dotąd, w skali szkolnej, byłaby to trójka z plusem. Zauważam jeszcze, że dużo lepiej radzą sobie arbitrzy z Europy od tych z innych kontynentów.

Jak odbiera pan te nowości w przepisach, które mają usprawnić grę? Mam na myśli np. odliczanie przez arbitra przy wybijaniu piłki od bramki albo wykonywaniu wrzutu z autu.

Reklama

Jestem ich zdecydowanym zwolennikiem. Widać, że to usprawnia grę i sprawia, że mecze, mimo przerw na nawodnienie, nie trwają bardzo długo. Pamiętam jedno spotkanie, w którym piłkarz wyraźnie nie spieszył się z wybiciem piłki z piątki. Sędzia odliczył, po czym przyznał przeciwnikowi rzut rożny. Obserwowałem, jak od tego momentu będą zachowywać się zawodnicy tej drużyny przy wznawianiu gry. I dało się zauważyć, że zaczęli robić to dużo szybciej.

Podobnie jest z leżeniem na murawie po nawet lekkim kontakcie z przeciwnikiem. Piłkarze mają w głowach, że jeżeli dojdzie do interwencji medycznej, będą musieli czekać poza linią boczną. Wiedzą, że to osłabia zespół, zwłaszcza w ważnych momentach. I dużo rzadziej widzimy obrazki, gdzie ktoś leży, wygląda, jakby cierpiał, a my widzimy powtórkę i zastanawiamy się, jak po takim zagraniu może go aż tak bardzo boleć.

A jak pan patrzy na przepis dotyczący czerwonej kartki za zasłanianie ust?

Mam z nim problem, nie jestem jego fanem w obecnym kształcie. Po pierwsze, mam wątpliwości, czy on jest właściwie skonstruowany. Potrafię sobie wyobrazić, że zawodnik zasłania usta, bo np. odgania się od muchy albo w jakiejś innej prozaicznej sytuacji, zupełnie nie związanej z tym, że chce powiedzieć przeciwnikowi coś obraźliwego, prowokującego. I co będzie, jeżeli sędzia w takich okolicznościach też wyrzuci go z boiska?

Reklama

Poza tym byłoby fajnie, gdyby arbitrzy wykazywali się tutaj większą konsekwencją. W spotkaniu z Turcją Paragwajczyk Miguel Almiron został pierwszym w historii piłkarzem na mundialu, którego wyrzucono z boiska za zasłanianie ust. Ale kamery pokazały, że podobnie w spotkaniu Anglia – Ghana zachował się Jude Bellingham i jemu już jakoś nikt nie pokazał czerwonej kartki.

Czerwona kartka dla Miguela Almirona z Paragwaju

Czerwona kartka dla Miguela Almirona z Paragwaju

Kto może poprowadzić finał mistrzostw świata? Ekspert wskazuje dwóch sędziów z jednego kraju

Kto może poprowadzić wielki finał mistrzostw świata? Michał Listkiewicz, gdy rozmawiałem z nim przed początkiem turnieju, mówił mi, że dobrą pozycję i opinię ma Francuz Francois Letexier, który sędziował finał EURO 2024. Mówił też o Meksykaninie Cesarze Arturo Ramosie, który w Katarze był sędzią półfinału Francja – Maroko. Tutaj powierzenie mu finału byłoby gestem FIFA w stronę współgospodarza turnieju.

Reklama

Zgadzam się z Michałem połowicznie, bo według mnie FIFA zdecyduje się na sędziego z Europy. Oczywiście Letexier nie mógłby prowadzić finału, jeżeli awansowałaby do niego reprezentacja Francji. Według mnie, gdybyśmy mieli wewnątrzeuropejski finał i nie doszłaby do niego Anglia, głównymi kandydatami mogą być arbitrzy z tego kraju, czyli Michael Oliver albo Anthony Taylor. Ewentualnie opcja numer trzy, czyli Francuz Clement Turpin, który zawsze wnosi na boisko dużo spokoju. Nie wykluczałbym również Szymona.

Wierzy pan, że Marciniak może poprowadzić kolejny finał mistrzostw świata?

Oczywiście. Ma mocną pozycję, charakter, jest na boisku bezkompromisowy i – poza tą sytuacją z Messim – radzi sobie dobrze. Wiele razy pokazał, że potrafi podołać największym meczom.

Listkiewicz w wywiadzie, o którym już wspominałem, zastanawiał się też, czy FIFA nie zdecyduje się na krok rewolucyjny i do prowadzenia meczu finałowego nie wyznaczy kobiety. Ale to chyba mało realne, prawda? Zwłaszcza po meczu Ekwadoru z Niemcami.

Reklama

Też mi się tak wydaje. Prowadziła go pani Tori Penso i wypadła źle. To w tym spotkaniu miał miejsce najpoważniejszy błąd. Jest jeszcze Meksykanka Katia Itzel Garcia, która sędziowała spotkanie Holandia – Tunezja. Bardzo szanuję kobiety, które w tak wymagającym otoczeniu wchodzą na taki poziom, ale wydaje mi się, że najprawdopodobniej były to ich ostatnie mecze na mundialu.

ROZMAWIAŁ: JAKUB RADOMSKI 

Fot. Newspix.pl

Reklama
5 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama