Franck Kessie przebywa z kadrą Wybrzeża Kości Słoniowej na mundialu w Ameryce Północnej, jednak wciąż nieznana jest jego przyszłość klubowa. Z końcem czerwca wygaśnie jego umowa z saudyjskim Al-Ahli, której zawodnik nie zamierza przedłużyć. Iworyjczyk jest łączony z powrotem do Serie A i sam zaoferował się jednemu klubowi z włoskiej elity.
Kessie wróci do Italii?
Kto nie próbował zaimponować kobiecie, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nawet jeśli tym razem chodzi o Starą Damę. W wywiadzie udzielonym La Gazzetta dello Sport poruszono wątek potencjalnego transferu Iworyjczyka do Juventusu. Sam zawodnik zamiast standardowego unikania tematu, zareklamował się.
– Widziałem te plotki o Juventusie. Skupiam się wyłącznie na mundialu, ale chcę powiedzieć jedno: byłbym świetnym nabytkiem. Jestem w dobrej formie, reprezentuję Wybrzeże Kości Słoniowej na mistrzostwach świata, a przede wszystkim jestem wolnym agentem. Czego chcieć więcej? – powiedział Kessie.
– Dlatego tak wiele klubów mnie chce. I mają rację! Natomiast przez te kilka dni nadal jestem jeszcze piłkarzem Al-Ahli. Po następnym meczu możemy spotkać się raz jeszcze i wtedy coś dodam. Mój agent pracuje, odbieramy dużo telefonów. Nawet ja zatrudniłbym sam siebie! – dodał były zawodnik Barcelony czy Milanu.
Kessie świetnie zna włoski klimat. Łącznie rozegrał ponad 200 meczów w Serie A, w których zdobył 41 bramek i zanotował 16 asyst. W Italii występował nie tylko w Milanie, ale i w Atalancie oraz Cesenie. W 2022 roku opuścił Rossonerich na rzecz Barcelony, a od trzech lat gra w Arabii Saudyjskiej. Wystąpił łącznie w 119 meczach w barwach Al-Ahli, strzelając 26 goli i notując 15 asyst. W barwach saudyjskiej ekipy dwukrotnie sięgnął po Azjatycką Ligę Mistrzów.
Główną przeszkodą w jego powrocie na Półwysep Apeniński może być wysoka pensja. Na Bliskim Wschodzie zawodnik inkasował aż 14 milionów euro rocznie. Jak podają włoskie media, w Juventusie musiałby zaakceptować gigantyczną obniżkę wynagrodzenia, do poziomu nawet 4-5 milionów euro za sezon.
Historyczny awans na mundialu
Obecnie jednak Kessie koncentruje się na mistrzostwach świata. Po pokonaniu Curacao Wybrzeże Kości Słoniowej zajęło drugie miejsce w grupie, tuż za Niemcami, i po raz pierwszy w swojej historii awansowało z grupy na mundialu. W 1/16 finału zmierzy się z Norwegią, a mecz odbędzie się 30 czerwca o 19:00.
– Dorastałem w Yopougon, oglądając mundial na małych telewizorach z niestabilnym sygnałem. W ostatnich dniach myślałem o Didierze Drogbie, o Yayi i Kolo Toure, a także o innych Iworyjczykach ze złotej generacji naszej piłki. Ten awans jest także dla nich. Byłem dzieckiem, które marzyło o mistrzostwach świata, grając na ulicy. Dotarłem tutaj i teraz idziemy dalej. I nie możemy stawiać sobie żadnych granic. Żadnych. Musimy marzyć, marzyć, marzyć – rzekł Kessie.
W narodowych barwach piłkarz Al-Ahli rozegrał 103 mecze, w których zdobył 15 bramek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix