Szwedzi zastali gruzowisko na stadionie. „Co się do cholery stało?”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 czerwca 2026, 11:06 • 4 min czytania 2

Reklama
Szwedzi zastali gruzowisko na stadionie. „Co się do cholery stało?”

„Matko Bosko”, co to się stanęło” – pomyśleli niektórzy reprezentanci Szwecji po przyjeździe na ostatnie przed meczem z Japonią zajęcia. Na obiekcie FC Dallas zastali bowiem widok osuniętego na trybunę stanowiska prasowego. A przecież żadnej wichury nie było. Okazało się, że to efekt błędu podczas prowadzonych na stadionie prac remontowych.

Reklama

Szwedzi użytkują remontowany obiekt

Podczas mundialu Dallas stanowiło bazę dla dwóch reprezentacji – Szwecji oraz Czech. Nasi południowi sąsiedzi trenowali na należącym do rezerw FC Dallas stadionie, natomiast Szwedzi trenują na obiekcie pierwszego zespołu. Kiedy w środę piłkarze Grahama Pottera przyszli na ostatnie przed meczem z Japonią zajęcia, zastali niecodzienny widok. Ich oczom ukazała się sterta gruzu i coś, co przypominało zawaloną trybunę. – Pomyślałem sobie: „Co się stało?”. O ile wiem, nie było żadnej burzy – mówił w rozmowie z Aftonbladet pomocnik Besfort Zeneli.

Faktycznie, żadne załamanie pogody nie miało miejsca. Po prostu element przebudowy obiektu „powinien wyjść inaczej”. Stadion FC Dallas obecnie przechodzi wartą 182 milionów dolarów renowację. Ma ona zostać zakończona w 2028 roku. Po przebudowie pojemność trybun ma wzrosnąć o niecałe 3,5 tys. – do 23,9 tys.. Nowy stadion ma choćby posiadać największy ekran LED na jakimkolwiek obiekcie piłkarskim w USA. Jednak przede wszystkim nad trzema trybunami ma pojawić się zadaszenie, które zapewni kibicom cień podczas teksańskich upałów.

Reklama

Piłkarze zszokowani widokiem

Według kierownika reprezentacji Szwecji, Stefana Petterssona, pracownicy za pomocą detonacji mieli dokonać wyburzenia części obiektu. Część, której chciano się pozbyć, spadła jednak w złym kierunku. W wyniku tego jedna ze ścian zawaliła się, osuwając przy tym wybudowane kilka tygodni temu stanowisko prasowe. – Miało być odwrotnie – powiedział Aftonbladet pracownik budowy. W dniu ostatniego przed meczem treningu kierownik szwedzkiej kadry dostał informację o osuwisku. Nie stanęło to jednak na przeszkodzie w przygotowaniach zespołu.

– Mieli coś wyburzyć, a wygląda na to, że spadło w złym kierunku. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Prawdopodobnie zdetonowali to, a potem coś poszło nie tak. Kiedy piłkarze przyjechali i to zobaczyli, mieli trochę szeroko otwarte oczy. Mówili: „Co się do cholery stało?”.  Wcześniej nic o tym nie wiedzieli. Ale w żaden sposób to na nas nie wpływa. Jak zwykle możemy korzystać z całego boiska i pozostałych nawierzchni. Gdyby było ryzyko zawalenia się trybuny prasowej, nie pozwoliliby tu nam przebywać – mówi Pettersson dla Aftonbladet.

Reklama

„Kaboom” jednak nie było?

The Athletic skontaktowało się w tej sprawie z FC Dallas. Rzecznik prasowy klubu zaprzeczył wersji przedstawiciela reprezentacji Szwecji, jakoby do wyburzania użyto materiałów wybuchowych. – Zaobserwowane w pobliżu stadionu działania miały miejsce przed treningiem Szwedów. Były częścią zaplanowanej oraz kontrolowanej rozbiórki na terenie aktywnej strefy budowy. Prace przeprowadzono metodą wyburzania i nie użyto materiałów wybuchowych. Następnie zgodnie z planem odbył się trening szwedzkiej reprezentacji – przekazał.

W Dallas odbywa się najwięcej meczów tegorocznego mundialu. Na 70-tysięcznym AT&T Stadium rozegrano już cztery spotkania, a przed nami jeszcze pięć. Najbliższej – z naszej perspektywy – nocy odbędzie się tam mecz grupy J pomiędzy Jordanią a Argentyną. W 1/16 finału odbędą się tam dwa spotkania, jedno w 1/8 finału oraz jedno w ramach półfinału. Gdyby Szwedzi doszli do najlepszej czwórki, raz jeszcze zagrają na tym obiekcie. Wiele jednak wskazuje, że po wtorkowym meczu 1/16 finału z reprezentacją Francji pożegnają się z turniejem.

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama