2. Kolejka

Jordania

1
-
2
Zakończone

Algieria

Nizar Al Rashdan 36"
Nadir Benbouali 69"
Amine Gouiri 82"

Ciężary faworyta. Jordania blisko historycznego wyniku

Kacper Korpak

23 czerwca 2026, 07:21 • 5 min czytania 2

Reklama
Ciężary faworyta. Jordania blisko historycznego wyniku

Mecz Jordanii z Algierią nie brzmiał jak propozycja dla przeciętnego kibica. To bardziej spotkanie dla tych, którzy potrafią odpalić transmisję egzotycznych drużyn i po pięciu minutach przekonywać znajomych, że „tu naprawdę jest jakość”. Obrazem spotkania i tak zostanie śpiący kibic z Azji, który został ulubieńcem realizatora.

Reklama

Posiadanie piłki? Przereklamowane

Atakować w tym spotkaniu zaczęła Jordania, która swoim stylem gry bardzo przypomina Wisłę Płock Mariusza Misiury z poprzedniego sezonu. Mało posiadania piłki i szybko posyłane piłki, które tworzą ogromne zagrożenie pod bramką rywali.

Sam początek meczu i groźny rzut wolny wykonywany przez Nizara Al-Rashdana, ale strzał pomocnika nie sprawił problemów Luce Zidane’owi. Dwie minuty później odpowiedziała Algieria. Amine Gouri wbiegł w pole karne i kompletnie niepilnowany oddał strzał, który minął bramkę o centymetry. W 12. minucie Rycerscy wyprowadzili kontrę. Ali Olwan dostał swoją szansę, ale nie zdołał pokonać bramkarza Algierii. Nie była to stuprocentowa okazja, jednak Jordania znów pokazała rywalom, że potrafi ukłuć.

Potem faworyci z Afryki długo rozgrywali piłkę. Rozgrywali i rozgrywali, tyle że niewiele z tego wynikało.

Największa gwiazda na trybunach

Największą gwiazdą tego spotkania nie okazał się żaden piłkarz. Miano MVP tego spotkania zdecydowanie trafia do kibica z Azji, którego fanem został realizator transmisji. Młody Azjata przy pierwszej okazji obudził się dopiero w momencie, gdy najechała na niego kamera. Jednak w drugim podejściu, gdy realizator uznał, że skoro na boisku niewiele się dzieje, to warto sprawdzić, czy chłopak doszedł już do siebie. Taki klasyk potrafi jednak wykończyć nawet najwytrwalszych i na ekranie ujrzeliśmy już w pełni śpiącego kibica.

Reklama

W 20. minucie Algieria stworzyła sobie świetną okazję. Kapitalne podanie za linię obrony dostał Riyad Mahrez, który znakomicie opanował piłkę, ale później nie potrafił oddać porządnego strzału.

W 33. minucie gwiazdor Algierii dostał kolejną szansę. Tym razem znalazł się praktycznie sam na sam z bramkarzem, jednak ponownie nie trafił w światło bramki. Gdyby ktoś obejrzał tylko skrót z pierwszej połowy, mógłby nie uwierzyć, że to ten sam Mahrez, który przez lata czarował w Manchesterze City.

Reklama

Ja do ciebie, ty do rywala!

Minutę po zmarnowanej okazji Mahreza w polu karnym padł Ait Nouri. Obrońca Algierii został kopnięty, a zawodnicy Lisów Pustyni od razu zaczęli domagać się jedenastki. Arbiter nie był jednak zainteresowany takim rozwiązaniem i nakazał grać dalej.

Po pół godzinie gry statystyki była bezlitosne. Jordania wymieniła zaledwie nieco ponad 70 podań. Rycerscy nie zamierzali dominować przy piłce. Ich plan był prosty: przetrwać i wykorzystać swoją szansę. Plan ten został idealnie zrealizowany pod koniec pierwszej odsłony.

W 36. minucie Jordania objęła prowadzenie. Abu Taha dośrodkował w pole karne, Mousa Al-Taamari zaliczył efektowny kiks i właśnie po jego „zagraniu” futbolówka spadła pod nogi Nizara Al-Rashdana. Pomocnik nie zmarnował prezentu i wpakował piłkę do siatki.

Reklama

Tuż przed przerwą Rycerscy mogli podwyższyć prowadzenie. Akcja zapowiadała się obiecująco, ale Abu Taha zamiast trafić w bramkę, oddał strzał we własną rękę. Też trzeba umieć…

Odmienione Lisy Pustyni

Po przerwie Algierczycy wrzucili wyższy bieg. Dłużej utrzymywali się przy piłce, zamknęli Rycerskich na ich połowie i zaczęli regularnie szukać okazji do wyrównania. Jordania próbowała odpowiadać kontrami, ale większość z nich kończyła się jeszcze przed polem karnym rywala.

W 54. minucie mocno z dystansu huknął Ibrahim Maza, jednak Yazeed Abulaila był tam, gdzie być powinien, i pewnie interweniował. Sześć minut później Maza spróbował ponownie. To była już kolejna akcja, która pokazywała, że Algieria coraz mocniej dociska, choć wciąż brakowało jej konkretów pod bramką Rycerskich.

Reklama

W 62. minucie Jordania niemal uciszyła algierskich kibiców. Noor Al-Rawabdeh zdecydował się na uderzenie z dystansu i był bliski trafienia do siatki. Piłka jednak nie dokręciła się wystarczająco i minęła bramkę. Byłby to gol z gatunku tych, które ogląda się potem po kilka razy.

Fatalna defensywa przy stałych fragmentach gry

Algieria długo nie potrafiła stworzyć sobie naprawdę groźnej sytuacji z akcji, więc ratunku poszukała przy stałym fragmencie gry. I znalazła. W 68. minucie, po rzucie rożnym, najlepiej w zamieszaniu odnalazł się Nabil Benbouali. Napastnik, który pojawił się na boisku po przerwie, wpakował piłkę do siatki i przywrócił swojej drużynie nadzieję.

Lisy Pustyni czuły, że mogą pójść za ciosem, i w 82. minucie dopięły swego. Po kolejnym stałym fragmencie gry w polu karnym zrobiło się ogromne zamieszanie, z którego najlepiej skorzystał Amine Gouiri, pakując piłkę do siatki. Radość Algierczyków na chwilę przerwał Slavko Vincić. Po interwencji VAR gol został jednak uznany.

Reklama

Ciężary faworyta

Do końca spotkania nie wydarzyło się już w zasadzie nic. Algieria po zdobyciu drugiej bramki oddała piłkę Jordanii i skupiła się na pilnowaniu wyniku. Rycerscy dostali więc to, w co niezbyt potrafią grać. Nie stworzyli sobie już żadnej dogodnej okazji, która mogłaby doprowadzić do wyrównania. Mimo porażki Jordania może schodzić z boiska z podniesioną głową. Postawiła się faworytowi i zmusiła Lisy Pustyni do naprawdę ciężkiej roboty. Algierczycy wygrali, ale żeby sięgnąć po zwycięstwo, musieli się dziś solidnie napocić.

Fot. Newspix

Ocena atrakcyjności meczu: 3/6

5
Abulaila
3
Dahab
yellow-card
-
Abualnadi
3 -
Al-Arab
-
Al-Rosan
3
Nasib
5
Taha
5
Al-Rawabdeh
5
Rashdan
1
4
Haddad
3
Mardi
-
Fakhouri
4
Olwan
3
Tamari
1
Slavko Vincic 3

Zmiany:

icon-swap
Odeh Fakhouri
Mahmoud Al Mardi
icon-swap
Ali Al-Azaizeh
3
Mousa Tamari
icon-swap
Mohammad Abu Hasheesh
3
Mohannad Abu Taha
icon-swap
Saleem Obaid
3
Husam Abu Dahab
icon-swap
Mohammad Abuzraiq
Ali Iyad Olwan

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama
2 komentarze
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
wtorek, 23 czerwca 2026 05:00
Sędzia:
Slavko Vincic

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama