Lech Poznań zadziałał błyskawicznie. Allahyar Sayyadmanesh, który do niedawna reprezentował barwy KVC Westerlo w belgijskiej ekstraklasie, wkrótce zostanie ogłoszony nowym zawodnikiem Kolejorza. To piłkarz z przeszłością choćby w Fenerbahce. W programie „Weszło Alarm” na temat Irańczyka wypowiedział się doskonale zorientowany w realiach piłki nożnej w krajach Beneluksu Mariusz Moński. Chwali on ten ruch i uważa, że Sayyadmanesh może grać jeszcze lepiej.
Allahyar Sayyadmanesh nowym zawodnikiem Lecha Poznań. Wzmocnienie pod walkę o Ligę Mistrzów
Marzeniem Lecha Poznań jest awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Pierwszym przeciwnikiem Kolejorza w eliminacjach będzie mistrz Danii, Aarhus. Choć Duńczycy sięgnęli po mistrzostwo kraju po 40 latach przerwy, to ich wylosowanie wywołało spory niepokój wśród kibiców z Poznania.
Humor poprawiły jednak newsy na temat kolejnego transferu, dopiętego bardzo szybko. Allahyar Sayyadmanesh to 24-letni Irańczyk, który w dwóch ostatnich sezonach dla Westerlo strzelił 14 bramek i zanotował dziewięć asyst. Jest to też piłkarz, którego Lech pozyska na zasadzie wolnego transferu.
Allahyar Sayyadmanesh w czwartek w południe rozpoczął testy medyczne przed transferem do Lecha Poznań 🫡 pic.twitter.com/LkIjMM4mW6
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) June 18, 2026
W jego temacie wypowiedział się dla programu „Weszło Alarm” Mariusz Moński. Specjalista od piłki belgijskiej i holenderskiej opowiedział trochę o jego historii, a także piłkarskim profilu.
– Był wielkim talentem w Iranie. Gdy odchodził do Fenerbahce [2019 rok – MZ] oczekiwania w Turcji były bardzo duże. Natrafił niestety na czas pandemii covidowej. Nie mógł nigdzie wychodzić. Nastolatek nie odnalazł się w wielkim mieście. Później szło mu już lepiej w Zorii Ługańsk.
– Co do gry w Belgii, jest to piłkarz bardzo szybki. Skrzydłowy bazujący na dynamice i dryblingu, mający dobre dośrodkowanie, który potrafi odnaleźć się w polu karnym, by wykończyć okazję. To nie jest jednak napastnik. Połowa bramek dla Westerlo to rzuty karne, więc tu ma dużo do poprawy. Nie ma co liczyć, że będzie strzelał w ataku za Ishaka.
Kim jest Allahyar Sayyadmanesh – nowy piłkarz Lecha?
.@M_Monski: Bardzo szybki piłkarz. Skrzydłowy, który bazuje na dynamice i dryblingu. Ma bardzo dobre dośrodkowanie. Potrafi odnaleźć się w polu karnym. pic.twitter.com/oNQyPHmnOb
— Weszło! (@WeszloCom) June 19, 2026
Mówiło się, że w grze o podpis Irańczyka było choćby Schalke, Augsburg czy Levante. Lech mimo to okazał się skuteczniejszy w działaniu. Sayyadmanesh był kluczowym piłkarzem Westerlo i planowano z nim w klubie dalszą przyszłość.
– Chcieli z nim przedłużyć kontrakt. Miewał drobne urazy, wypadał na kilka meczów, 2-3 tygodnie. Gdy był zdrowy to był to pierwszy skład Westerlo. To nie jest topowy klub w Belgii, ale walczył o prawo gry w europejskich pucharach. Sayyadmanesh był tam ważnym piłkarzem, kreował grę. Liczby nie są imponujące, ale on trzymał poziom. To nie piłkarz momentów jak Hotić.
Moński jest zdania, że Sayyadmanesha stać na jeszcze lepszą grę niż w Belgii. Choćby dlatego, że ma dopiero 24 lata i spory talent widziały w nim największe belgijskie kluby.
– Słyszałem, że dostał wysoki kontrakt w Lechu. Gdy przechodził do Hull City interesowały się nim Club Brugge i Anderlecht, chciał go Vincent Kompany. To pokazuje skalę jego talentu, że mocne kluby się nim interesowały. To nadal młody piłkarz i można oczekiwać, że powinien grać jeszcze lepiej.
Cały program Weszło Alarm po meczach grupy A i B obejrzycie na kanale YouTube WeszłoTV!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix