Jak dobrze, że spotkanie Czechy – Republika Południowej Afryki nie rozpoczęło się o jakiejś trzeciej nad ranem, bo nikt nie dotrwałby do końcowego gwizdka. Podopieczni Miroslava Koubka znów postawili na pragmatyzm. Chcieli wygrać ten mecz jak najmniejszym możliwym nakładem sił i ostatecznie słono za to zapłacili, gubiąc jakże cenne punkty.
Czechy – Republika Południowej Afryki. Mocny początek
Z jednej strony zespół mocno liczący na stałe fragmenty gry, z drugiej ekipa, która w meczu otwarcia nie pokazała absolutnie nic (no może poza głupotą w postaci czerwonych kartek). Pierwsze spotkanie drugiej kolejki grupy A zapowiadało się nieźle, bo obie reprezentacje były na musiku.
Od pierwszych minut to Czechom bardziej zależało na zdobyciu pierwszej bramki. Już na samym początku do świetnej sytuacji doszedł Patrik Schick, ale będąc niepilnowanym w polu karnym, uderzył słabo i niecelnie.
Już ta akcja pokazała, że spore problemy w obronie może mieć RPA, ale w szóstej minucie defensorzy zespołu Hugo Broosa odstawili totalny kryminał. Vladimir Coufal wykonał aut w okolicy linii środkowej, a Południowoafrykańczycy katastrofalnie się ustawili, co Czesi skrzętnie wykorzystali. Najpierw Afrykańczycy zapomnieli pokryć Hlozka, który zagrał w ciemno w pole karne, a tam Sojka z Sadilkiem rozklepali Mudau i było 1:0.
Swoją drogą – kolejny gol Czechów po wrzucie z autu.
Aut na środku boiska… 𝐏𝐄𝐑𝐅𝐄𝐊𝐂𝐘𝐉𝐍𝐄 𝐖𝐏𝐑𝐎𝐖𝐀𝐃𝐙𝐄𝐍𝐈𝐄 Czechów ⚽
🔴📲 Oglądaj online mecz Czechy vs RPA ▶️ https://t.co/l9ifGhmz23 pic.twitter.com/Dm2gFALROg
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 18, 2026
Sił i chęci Czechom wystarczyło na pierwsze dziesięć minut. W kolejnych fragmentach pierwszej połowy podopieczni Miroslava Koubka cofnęli się i czekali na to, co zaoferują przeciwnicy. Ci jednak poruszali się jak muchy w smole.
Bardzo źle oglądało się Południowoafrykańczyków w ataku pozycyjnym. Dużo zagrań do tyłu, mało odwagi, wielokrotnie jedynym pomysłem na rozegranie akcji było wycofanie do bramkarza, który posyłał daleką piłkę na ofensywny tercet. Wybitny pomysł, zważywszy na to, jak wysocy są czescy obrońcy.
Czesi byli jednak do ugryzienia. Nie bronili w czwartek perfekcyjnie, tylko cóż z tego, skoro Bafana Bafana bali się wchodzić w pole karne. Najgroźniej zrobiło się w samej końcówce pierwszej połowy, kiedy to zakotłowało się w czeskiej szesnastce po prostym błędzie Mateja Kovara.
„O kurczę, my przegrywamy”
W przerwie spotkania reprezentanci RPA chyba się zorientowali, że przegrywają, bo po zmianie stron wyszli pozytywnie napakowani. Problem polegał na tym, że Czesi także się ocknęli i przypomnieli sobie, że potrafią atakować. Zatem początek drugiej połowy wyglądał analogicznie jak w pierwszej – trwała nawałnica Europejczyków, szanse mieli Darida, Schick, z dystansu uderzył również Cerv, ale skutecznie bronił Williams.
Południowoafrykańczycy przetrwali tę burzę i sami starali się dochodzić do głosu. Oddawali sporo strzałów zza pola karnego, ale ich jakość była dramatyczna. Czesi z kolei wrócili do defensywy i starali się zaskakiwać rywali po fazach przejściowych i, a jakże, stałych fragmentach gry, ale też brakowało w tym wszystkim energii i dokładności.
Trudno, żeby było inaczej – w końcu oglądaliśmy jedne z najsłabszych reprezentacji na tegorocznym mundialu. Widzom też się to nie podobało i kilkukrotnie było słychać buczenie.
Wydawało się, że Czesi dotrwają z jednobramkowym prowadzeniem do końca, ale ten turniej nie wybacza minimalizmu. W końcówce Maseko uciekł przeciwnikowi, oddał strzał, a piłka trafiła w rękę blokującego Sulca. Pani arbiter (bardzo dobry występ) podyktowała jedenastkę, Mokoena ją wykorzystał i tyle było ze skromnego prowadzenia.
I dopiero wtedy spotkanie nam się na dobre rozkręciło. Obie drużyny miały zdecydowanie większą łatwość w dochodzeniu do sytuacji, ale więcej goli nie padło, choć szanse mieli Provod, Magkopa czy Sebelebele.
Czesi wypuścili zwycięstwo w końcówce spotkania z RPA ⚽️
📲 Więcej o meczu 👉 https://t.co/rqAzBdmLVZ pic.twitter.com/xm1etExLFr
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 18, 2026
Finalnie ten remis nie raduje ani jednych, ani drugich, choć trzeba powiedzieć, że jest to wynik jak najbardziej zasłużony. Czechom zemścił się minimalizm, a Południowoafrykańczycy kompletnie przespali pierwsze 60 minut.
Ocena meczu: 2/6
Zmiany:
Legenda
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix