Dobrze, że nie grali w środku nocy… Czesi zremisowali z RPA

Maciej Piętak

18 czerwca 2026, 20:09 • 4 min czytania 15

Reklama
Dobrze, że nie grali w środku nocy… Czesi zremisowali z RPA

Jak dobrze, że spotkanie Czechy – Republika Południowej Afryki nie rozpoczęło się o jakiejś trzeciej nad ranem, bo nikt nie dotrwałby do końcowego gwizdka. Podopieczni Miroslava Koubka znów postawili na pragmatyzm. Chcieli wygrać ten mecz jak najmniejszym możliwym nakładem sił i ostatecznie słono za to zapłacili, gubiąc jakże cenne punkty.

Reklama

Czechy – Republika Południowej Afryki. Mocny początek

Z jednej strony zespół mocno liczący na stałe fragmenty gry, z drugiej ekipa, która w meczu otwarcia nie pokazała absolutnie nic (no może poza głupotą w postaci czerwonych kartek). Pierwsze spotkanie drugiej kolejki grupy A zapowiadało się nieźle, bo obie reprezentacje były na musiku.

Od pierwszych minut to Czechom bardziej zależało na zdobyciu pierwszej bramki. Już na samym początku do świetnej sytuacji doszedł Patrik Schick, ale będąc niepilnowanym w polu karnym, uderzył słabo i niecelnie.

Już ta akcja pokazała, że spore problemy w obronie może mieć RPA, ale w szóstej minucie defensorzy zespołu Hugo Broosa odstawili totalny kryminał. Vladimir Coufal wykonał aut w okolicy linii środkowej, a Południowoafrykańczycy katastrofalnie się ustawili, co Czesi skrzętnie wykorzystali. Najpierw Afrykańczycy zapomnieli pokryć Hlozka, który zagrał w ciemno w pole karne, a tam Sojka z Sadilkiem rozklepali Mudau i było 1:0.

Swoją drogą – kolejny gol Czechów po wrzucie z autu.

Reklama

Sił i chęci Czechom wystarczyło na pierwsze dziesięć minut. W kolejnych fragmentach pierwszej połowy podopieczni Miroslava Koubka cofnęli się i czekali na to, co zaoferują przeciwnicy. Ci jednak poruszali się jak muchy w smole.

Bardzo źle oglądało się Południowoafrykańczyków w ataku pozycyjnym. Dużo zagrań do tyłu, mało odwagi, wielokrotnie jedynym pomysłem na rozegranie akcji było wycofanie do bramkarza, który posyłał daleką piłkę na ofensywny tercet. Wybitny pomysł, zważywszy na to, jak wysocy są czescy obrońcy.

Reklama

Czesi byli jednak do ugryzienia. Nie bronili w czwartek perfekcyjnie, tylko cóż z tego, skoro Bafana Bafana bali się wchodzić w pole karne. Najgroźniej zrobiło się w samej końcówce pierwszej połowy, kiedy to zakotłowało się w czeskiej szesnastce po prostym błędzie Mateja Kovara.

„O kurczę, my przegrywamy”

W przerwie spotkania reprezentanci RPA chyba się zorientowali, że przegrywają, bo po zmianie stron wyszli pozytywnie napakowani. Problem polegał na tym, że Czesi także się ocknęli i przypomnieli sobie, że potrafią atakować. Zatem początek drugiej połowy wyglądał analogicznie jak w pierwszej – trwała nawałnica Europejczyków, szanse mieli Darida, Schick, z dystansu uderzył również Cerv, ale skutecznie bronił Williams.

Południowoafrykańczycy przetrwali tę burzę i sami starali się dochodzić do głosu. Oddawali sporo strzałów zza pola karnego, ale ich jakość była dramatyczna. Czesi z kolei wrócili do defensywy i starali się zaskakiwać rywali po fazach przejściowych i, a jakże, stałych fragmentach gry, ale też brakowało w tym wszystkim energii i dokładności.

Trudno, żeby było inaczej – w końcu oglądaliśmy jedne z najsłabszych reprezentacji na tegorocznym mundialu. Widzom też się to nie podobało i kilkukrotnie było słychać buczenie.

Reklama

Wydawało się, że Czesi dotrwają z jednobramkowym prowadzeniem do końca, ale ten turniej nie wybacza minimalizmu. W końcówce Maseko uciekł przeciwnikowi, oddał strzał, a piłka trafiła w rękę blokującego Sulca. Pani arbiter (bardzo dobry występ) podyktowała jedenastkę, Mokoena ją wykorzystał i tyle było ze skromnego prowadzenia.

I dopiero wtedy spotkanie nam się na dobre rozkręciło. Obie drużyny miały zdecydowanie większą łatwość w dochodzeniu do sytuacji, ale więcej goli nie padło, choć szanse mieli Provod, Magkopa czy Sebelebele.

Reklama

Finalnie ten remis nie raduje ani jednych, ani drugich, choć trzeba powiedzieć, że jest to wynik jak najbardziej zasłużony. Czechom zemścił się minimalizm, a Południowoafrykańczycy kompletnie przespali pierwsze 60 minut.

Ocena meczu: 2/6

5
Kovar
6 +
Krejci
yellow-card
5
Holes
5
Hranac
6
Sojka
1
5
Cerv
4
Darida
6
Sadilek
1
5
Coufal
3
Schick
4
Hlozek
Tori Penso 6

Zmiany:

icon-swap
Jaroslav Zeleny
5
Alexandr Sojka
icon-swap
Pavel Sulc
3
Vladimir Darida
-
icon-swap
Tomas Soucek
4
Michal Sadilek
icon-swap
Lukas Provod
5
Adam Hlozek
icon-swap
David Zima
Lukas Cerv

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

Reklama
15 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Zmiany na futbolowej mapie. Ten kontynent zaliczył najgorszy start

AbsurDB
12
Zmiany na futbolowej mapie. Ten kontynent zaliczył najgorszy start