Martinez broni Ronaldo. „Potrzebujemy Cristiano na boisku”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 czerwca 2026, 11:51 • 4 min czytania 4

Reklama
Martinez broni Ronaldo. „Potrzebujemy Cristiano na boisku”

Pomeczowa konferencja z udziałem Roberto Martineza stała głównie pod znakiem pytań dotyczących Cristiano Ronaldo. Ze słów Hiszpana wynika, że mimo słabego występu 41-latka przeciwko DR Konga, w kolejnych meczach też powinniśmy zobaczyć go na boisku w pełnym wymiarze czasowym. Martinez stwierdził, że kiedy trzeba gonić, nie może zdejmować „najlepszego strzelca w historii piłki”.

Reklama

Kolejny słaby występ Ronaldo

W pierwszej połowie jako jedyny miał stuprocentową celność podań, a tych wykonał 16. Nie oddał jednak choćby jednego strzału, a tylko raz zaliczył kontakt z piłką w polu karnym. Po przerwie były już za to cztery kontakty z piłką w szesnastce rywala i trzy strzały, jednak żaden nie był celny. Do tego w drugiej połowie liczba jego podań zmalała do pięciu, a dwa z nich nie znalazły nawet adresata. Z tych 21 podań, które w całym meczu wykonał, zaledwie jedno było w ostatnią tercję – podaje Squawka.

Portugalio, chyba łatwiej byłoby w jedenastu?

Te dwa wykończenia po wystawkach Francisco Conceicao bardziej przypominały chęć upolowania kogoś zza bandy reklamowej niż bramki Kongijczyków. Za pierwszym piłkarz Juventusu nie podawał nawet do Ronaldo. Za jego plecami był lepiej ustawiony Bruno Fernandes, ale kapitan sprzątnął gwiazdorowi Manchesteru United piłkę sprzed nosa. Opta dodaje, że Ronaldo zaliczył tego dnia zaledwie 25 kontaktów z piłką, co było jego najgorszym wynikiem w meczu dużego turnieju, w którym rozegrał 90 minut. Takich występów ma na koncie 33.

Reklama

Martinez nie chciał zmieniać Cristiano

Dziesiąty raz z rzędu Ronaldo nie zdobył bramki w meczu na wielkim turnieju. W spotkaniu z Demokratyczną Republiką Konga stuknęło mu już 800 minut bez gola na dużej imprezie. Gdyby Roberto Martinez go zmienił, do tej liczby jeszcze by nie dobił. Selekcjoner trzymał jednak CR7 do samego końca. Za jego kadencji Ronaldo tylko raz na turnieju rangi mistrzowskiej nie zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Na koniec fazy grupowej Euro 2024, gdy i tak Portugalczycy do meczu z Gruzją przystępowali pewni już pierwszego miejsca, ściągnął go z boiska w 66. minucie.

Pomeczowa konferencja z udziałem Martineza skupiała się głównie na postaci CR7. Hiszpan został choćby zapytany, czy nie kusiło go zdjąć napastnika Al-Nassr z boiska. Żegnający się po tym mundialu z Portugalią trener odpowiedział, że absolutnie nie miał w głowie takich myśli.

– Ważne jest wykorzystywanie umiejętności Cristiano. W takim meczu, jak dzisiejszy, trudno było dostać się w pole karne. Nie ma sensu zdejmować najlepszego strzelca w historii piłki w meczu, w którym potrzebujemy bramek. Jego doświadczenie w polu karnym jest ważne, sposób, w jaki przyciąga obrońców. Każdy zawodnik ma swoją rolę na boisku, a jeśli chodzi o bramki, potrzebujemy Cristiano na boisku.

Reklama

Ławka nie dla CR7?

Ze słów Martineza wynika, że w najbliższym meczu z Uzbekistanem również powinniśmy zobaczyć Ronaldo w pełnym wymiarze czasowym. Wpadka z wracającą po pół wieku na mistrzostwa świata reprezentacją raczej niczego nie zmienia w założeniach 52-letniego szkoleniowca.

– W następnym meczu zarządzanie Cristiano będzie takie same. Następny mecz nie jest za trzy dni, tylko za sześć. Ważne, żeby wszyscy byli w stu procentach gotowi. Nie patrzymy na wiek Cristiano, patrzymy na to, co może dać na boisku. W naszym systemie napastnik wymaga dużej dyscypliny. Musi trzymać się linii obrony za środkowymi obrońcami, stwarzać przestrzeń. A po pierwszej bramce nie dotarliśmy do tercji defensywnej z odpowiednim poziomem, aby móc serwować piłkę do napastnika i wykorzystywać jego ruchy.

Reklama

– Musimy się poprawić, ale dyscyplina zawodników była bardzo dobra w trakcie meczu. Napastnik musi być blisko bramki, ale musimy tam dotrzeć. Ważne jest, aby wykorzystać zawodników, których mamy. Po wejściu na boisko Francisco Conceição częściej docieraliśmy do tercji defensywnej. W ich defensywie zrobiło się więcej miejsca i zamierzaliśmy wykorzystać Gonçalo Ramosa [w 83. minucie zmienił Vitinhę]. Bruno Fernandes też miał pozycję, która pozwalała mu atakować.

Cristiano Ronaldo szkodzi Portugalii? „Nie spełnia już standardów”

Portugalscy dziennikarze zwrócili także uwagę, że tuż po końcowym gwizdku Ronaldo zszedł do szatni. Martinez postawę kapitana swojego kapitana tłumaczył tym, że Cristiano… nie przywykł jeszcze do narzuconych przez FIFA wytycznych. Z jego słów wynikało, że organizatorzy mundialu nakazują zawodnikom pozostać jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu meczu na boisku: – To był pierwszy mecz, nie mieliśmy jeszcze nawyku pozostania na boisku. Byliśmy po tym meczu smutni, ale postaramy się szybko wyrobić w sobie ten nawyk.

Z debiutującym na mundialem Uzbeskitanem Portugalczycy zmierzą się 23 czerwca o 19 czasu polskiego. Ten mecz również odbędzie się w Houston. Z Kolumbią na koniec fazy grupowej spotkają się zaś w Miami. To starcie odbędzie się w nocy z 27 na 28 czerwca naszego czasu.

Reklama

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama