Media: Spadkowicz szuka trenera. Piszczek wśród kandydatów

Jan Broda

Autor:Jan Broda

16 czerwca 2026, 21:43 • 3 min czytania 6

Reklama
Media: Spadkowicz szuka trenera. Piszczek wśród kandydatów

Wydawać by się mogło, że Łukasz Piszczek po katastrofalnym epizodzie w GKS-ie Tychy prędzej nabawił się traumy, aniżeli będzie chciał z powrotem wrócić na trenerską karuzelę. A jednak stało się na odwrót. Jak poinformował Maciej Słomiński z portalu Trojmiasto.pl, były reprezentant Polski prowadził rozmowy z Lechią Gdańsk.

Reklama

O ile Łukasz Piszczek karierę piłkarską, jak na polskie warunki, miał wybitną, o tyle tej trenerskiej już nie można wypowiadać się w samych superlatywach. Choć to i tak delikatnie powiedziane, niemniej początki były obiecujące. Były reprezentant Polski zaczynał jako grający trener w swoich rodzinnych Goczałkowicach, po czym awansował na asystenta Nuriego Sahina w sztabie Borussi Dortmund.

Do tego momentu wszystko układało się w myśl wcześniej napisanego scenariusza. Sahin w BVB długo nie zagrzał, bo raptem pół roku, a wraz z nim zawinął się Piszczek, który wolał pozostać lojalny wobec swojego byłego kolegi z drużyny i zdecydował się na powrót do Goczałkowic, już jako niegrający trener. Niedługo potem zgłosił się po niego GKS Tychy.

I tutaj zaczęła się katastrofa. Piszczek obejmował Tyszan na przedostatnim miejscu w Betclic 1. Lidze z misją pod tytułem „utrzymanie”. Jaka jest dalsza część historii, wszyscy doskonale pamiętamy. GKS pod wodzą Piszczka nie wygrał żadnego meczu, tylko dwa zremisował, a pozostałe sześć przegrał. Jeszcze gorzej wygląda bilans bramkowy: 6 goli zdobytych i aż 20 straconych. Nie ma co kopać leżącego, dlatego odsyłamy Was do tekstu, gdzie szczegółowo opisaliśmy jego kulisy pracy w tyskim klubie – TUTAJ.

Piszczek wróci na ławkę? Sensacyjna kandydatura w Lechii

Jeśli ktoś się spodziewał, że po tak traumatycznym doświadczeniu w roli pierwszego trenera Piszczek, parafrazując Michała Probierza, wróci do domu i uraczy się szklaneczką whiskey, był w błędzie. Jak poinformował bowiem Maciej Słomiński z portalu Trojmiasto.pl, 41-latek nawiązał kontakt ze zdegradowaną Lechią Gdańsk, która po spadku z Ekstraklasy szuka następcy Johna Carvera.

Reklama

Rozmowy nie wyszły jednak poza wstępny etap, a sam Piszczek pozostał jednym z kandydatów. W Gdańsku wymarzyli sobie Dawida Szwargę, który w poprzednim sezonie prowadził Arkę Gdynia, jednak tutaj również nie doszło do konsensusu między stronami.

Muszę przyznać, że Lechia Gdańsk była bardzo zdeterminowana, żeby mnie pozyskać. Klub zgodził się, aby zatrudnić trzy osoby razem ze mną do sztabu. O ostatecznym niepowodzeniu rozmów zaważyło to, że zaczęły się późno, uciekły nam trzy tygodnie po zakończeniu sezonu oraz, tak jak mówi prezes Paolo Urfer, zaledwie trzy miesiące temu byłem w Arce Gdynia i wciąż jestem z tym klubem związany – wyjaśnił Szwarga na łamach Trojmiasto.pl.

To jednak nie koniec. Poza Piszczkiem i Szwargą, w kontekście Lechii padały również nazwiska m.in. Goncalo Feio czy Roberta Kolendowicza. Tak czy siak, jak trenera w Gdańsku nie było, tak dalej go nie ma. A czas ucieka. Gdańszczanie powracają do treningów 22 czerwca.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama