El Clasico przenosi się z boiska do sądu. Dosłownie, bo FC Barcelona chce pozwać Florentino Pereza. Powód? W stolicy Katalonii uznali słowa prezydenta Realu Madryt o aferze Negreiry za oszczerstwo.
Pamiętacie słynną konferencję Florentino Pereza w stylu późnego Jerzego Brzęczka? Prezydent Realu mówił wiele, ale nie zawsze na temat, broniąc oblężonej twierdzy. W tym całym słowotoku poruszył m.in. afery korupcyjno-sędziowskiej z udziałem Barcelony, znanej szerzej jako sprawa Negreiry. Perez powiedział wtedy tak:
– Korupcja związana ze sprawą Negreiry ma charakter systemowy. To największy skandal w historii. I my musimy słuchać szefa CTA [Komitetu Technicznego Arbitrów], który mówi, że to rzeczy, o których należy zapomnieć… Ale jak to: zapomnieć? Przygotowujemy 500-stronicowe dossier, które wyślemy do UEFA… Byłem już z nimi rozmawiać. To sprawa bez precedensu w historii światowego futbolu. Jak możemy zapomnieć o największej aferze korupcyjnej w dziejach? Bądźmy poważni. Zobaczymy, czy UEFA w końcu dobierze się do tego tematu – a dobierze się na pewno, bo nie może pozwolić, aby najważniejsza piłka nożna, czyli ta w Europie, stała w cieniu podejrzeń o korupcję opłacaną przez 20 lat – przekonywał prezydent Realu.
El Clasico odbędzie się w… sądzie. Barcelona pozywa Pereza
Trudno się dziwić, że jego słowa nikomu w stolicy Katalonii nie przypadły do gustu. Na Camp Nou uznali, że czara goryczy się przelała. Barcelona postanowiła skierować sprawę na ścieżkę sądową i oficjalnie pozwać Pereza.
– FC Barcelona informuje, że w dniu dzisiejszym został złożony obowiązkowy wniosek o ugodę przedprocesową, poprzedzający wniesienie prywatnego aktu oskarżenia o przestępstwo oszczerstwa z artykułu 205 Kodeksu Karnego, przeciwko prezydentowi Realu Madryt, panu Florentino Pérezowi. Działanie to jest bezpośrednim następstwem wypowiedzi, jakich udzielił on podczas konferencji prasowej w dniu 12 maja oraz w wywiadzie dla mediów dzień później – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Comunicado del FC Barcelonahttps://t.co/pDZKyicIk2
— FC Barcelona (@FCBarcelona_es) June 12, 2026
– Celem tego wniosku jest skłonienie pana Péreza do wycofania się z określonych twierdzeń, które wygłosił ze świadomością ich nieprawdziwości, a które mają charakter oszczerczy oraz uderzają w wizerunek i reputację Klubu. W przypadku, gdy wniosek ten nie zostanie należycie uwzględniony, FC Barcelona przystąpi do złożenia stosownego karnego aktu oskarżenia – dodano.
Przypomnijmy pokrótce, o co w ogóle chodzi w tej głośnej sprawie.
Skandal wybuchł w lutym 2023 roku, tuż przed meczem Barcelony z Manchesterem United w Lidze Europy, kiedy to dziennikarze Cadena SER ujawnili płatności ze strony Dumy Katalonii na rzecz Jose Marii Enriqueza Negreiry – byłego sędziego, a następnie członka i wiceprezesa Komitetu Technicznego Sędziów. Negreira w latach 2001-2018, za kadencji kolejno Joana Gasparta, Joana Laporty, Sandro Rosella i Josepa Marii Bartomeu, otrzymał na swoje konto łącznie ponad 8 milionów euro.
Za co aż taka kasa? I tutaj dochodzimy do clue procesu. Jak twierdzi Barcelona, Negreira był wynagradzany przelewami za swoje ekspertyzy. Chodziło – przynajmniej według wersji Katalończyków – o dostarczanie merytorycznych analiz na temat hiszpańskich arbitrów, którzy mieli prowadzić mecze z udziałem Blaugrany.
Innego zdania są z kolei oskarżyciele, nie bez racji wskazując na wątpliwe prawnie i moralnie praktyki, których faktycznym celem mogło być uzyskanie przychylności sędziów wobec piłkarzy FCB. Ich zdaniem to się całkowicie wyklucza. No i spór ciągnie się już długo, a Florentino Perez nie daje o nim zapomnieć.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix