Za Realem Madryt bardzo słaby sezon. W ekipie Królewskich nie zgadzał się nie tylko wynik sportowy. Szczególnie w końcówce sezonu do mediów wypływała afera za aferą, a podsumowaniem kuriozalnego roku była równie kuriozalna konferencja prasowa zwołana przez Florentino Pereza. Prezes Realu udzielił pierwszego od tamtej pory wywiadu dziennikowi La Razon, w którym znalazł przyczynę kolejnego słabego sezonu.
14 sierpnia 2024 roku. Nie licząc Pucharu Interkontynentalnego FIFA, to właśnie wtedy na PGE Narodowym w Warszawie Real Madryt sięgnął po ostatnie ważne trofeum. Królewscy pokonali wówczas Atalantę 2:0, m.in. po golu debiutującego w ich barwach Kyliana Mbappe i sięgnęli po Superpuchar Europy.
Florentino Perez: Klubowe Mistrzostwa Świata nas zabiły
Koniec ze zdobywaniem kolejnych trofeów zbiegł się z przejściem Hansiego Flicka do Barcelony przed sezonem 2024/25. Choć zdarzały się pojedyncze zwycięstwa w El Clasico, od tamtej pory Real nie jest w stanie zagrozić Barcelonie czy to w lidze hiszpańskiej, czy Pucharze Króla, czy Superpucharze Hiszpanii. Nie był w stanie powalczyć też o coś więcej w Lidze Mistrzów. Florentino Perez znalazł przyczyny takiego stanu rzeczy.
– W poprzednim sezonie po prostu nie wygrywaliśmy, walczyliśmy, ale nie wygrywaliśmy. Ale w tym sezonie Klubowe Mistrzostwa Świata nas zabiły, bo nie przeprowadziliśmy okresu przygotowawczego ani niczego. Przeszliśmy od zakończenia gry w La Lidze do rozgrywania Klubowych Mistrzostw Świata, a zaraz po zakończeniu Klubowych Mistrzostw Świata wróciliśmy tutaj, żeby znowu rozpocząć rozgrywki i nie mieliśmy okresu przygotowawczego – stwierdził prezes Realu.
Na przestrzeni całego sezonu Królewscy mieli ogromne kłopoty z urazami swoich zawodników. Perez przyznał, że z czymś takim jak w minionym sezonie, wcześniej się nie spotkał.
– Potem widzimy, że po trzech czy czterech miesiącach mamy 28 kontuzjowanych w pierwszej drużynie, a to nie jest normalne. Nigdy w życiu nie przeżyłem czegoś takiego jako prezes Realu Madryt… Ale cóż, z tego też się człowiek uczy. Zobaczymy, co zrobimy z Klubowymi Mistrzostwami Świata i jak zostaną przeprowadzone, żeby nie powodowały takich kontuzji w kolejnych sezonach – powiedział o nadzwyczajnej sytuacji.
🚨 Florentino Pérez: “The Club World Cup killed us this season”.
“We didn’t have a preseason, and after three months we had 28 injuries. It’s a learning experience. I want to play in the World Cup, but not by throwing away a whole season”. pic.twitter.com/yBGcvbABxu
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) June 1, 2026
Florentino Perez wrócił też do sprawy Negreiry. Dla przypomnienia, kilka lat temu ujawniono, że z Barcelony płynęły przelewy na konto byłego wiceszefa Komitetu Technicznego Sędziów.
– La Liga i Hiszpańska Federacja są współwinne. Teraz będziemy ciężko pracować. W ciągu piętnastu dni przedstawimy akta ze wszystkim, co działo się w historii i co działo się w ostatnich latach. Bo w ostatnich latach byli ci sami sędziowie, którzy byli wcześniej i działy się te same rzeczy. Nie można tego tak zostawić. Będę o to walczył – przyznał Perez.
– Kiedy sędzia śledczy powiedział, że to największy skandal systemowej korupcji w historii światowego futbolu… No cóż, pokładam wielką nadzieję w UEFA i FIFA, bo to dwie uczciwe instytucje i uważam, że trzeba wejść w to dogłębnie – stwierdził 79-latek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl