W ostatnim czasie w Ekstraklasie żyliśmy sprawą Darko Czurlinowa, którego transfer do Widzewa był na ostatniej prostej, jednak nagle do gry włączyła się Pogoń Szczecin i przechwyciła macedońskiego skrzydłowego. Teraz do nieco podobnej sytuacji doszło w Szwajcarii. A bohaterem całego zamieszania młody polski napastnik, mający za soba debiut na poziomie Serie A.
Już od miesiąca szwajcarskie Lugano mocno zabiegało, by na zasadzie wypożyczenia pozyskać Daniela Mikołajewskiego. Klub był zdeterminowany i rozmawiał z Parmą o szczegółach tej transakcji. Teraz wszystko jednak wskazuje na to, że Polak rzeczywiście najbliższy rok spędzi w Szwajcarii, ale będzie występował w barwach ligowego rywala. Jak przekazał włoski dziennikarz Gugielmo Trupo, najprawdopodobniej 20-latek wkrótce zasili szeregi Luzerny!
– Mikołajewski nie trafi do Lugano. Polski napastnik powinien zostać wypożyczony do szwajcarskiej Luzerny – przekazał dziennikarz za pośrednictwem mediów społecznościowych.
#Parma, niente Lugano per #Mikołajewski. L’attaccante polacco dovrebbe andare in prestito al Lucerna #calciomercato
— Guglielmo Trupo (@guglielm87) July 29, 2026
Zwrot akcji w sprawie Polaka! To tam spędzi najbliższy rok
Taki wybór trzeba uznać za dość zaskakujący, zwłaszcza patrząc na to, że w Lugano Mikołajewski miałby szansę po raz pierwszy w karierze sprawdzić się na poziomie europejskich pucharów. Jego niedoszły zespół ostatnie rozgrywki skończył na trzecim miejscu w tabeli, co dało mu przepustkę do drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji. W niej właśnie uporał się z kosowskim Dukagjini i w kolejnej rundzie zmierzy się z farerskim Runavik lub słoweńskim FC Koper.
Luzernie w ostatnim sezonie tak dobrze nie poszło. Po podziale znalazła się w grupie drużyn walczących o utrzymanie i finalnie zmagania zakończyła na siódmej lokacie w rodzimej najwyższej klasie rozgrywkowej. Można jedynie przypuszczać, że Polaka mogła przekonać większa szansa na regularne występy.
Za 20-latkiem zdecydowanie najbardziej udany sezon w karierze. Formą strzelecką błyszczał na poziomie Primavery w barwach młodzieżowego zespołu Parmy, który do końca bił się o triumf w całych rozgrywkach, jednak na finiszu minimalnie uległ Fiorentinie.
Młodzieżowy reprezentant Polski miał w ten sukces kluczowy wkład i włączył się nawet do walki o koronę strzelców. Skuteczniejszy okazał się tylko Paco Esteban z Lecce. 29 występów Polaka przełożyło się na 20 goli i sześć asyst, co nie uszło uwadze trenera pierwszej drużyny. Wiosną 20-latek doczekał się debiutu na poziomie Serie A. Zagrał mniej więcej 70 minut rozłożonych na mecze z Como, Napoli oraz Sassuolo.
Niedługo przed tymi występami dostał też szanse od Jerzego Brzęczka w najstarszej młodzieżowej reprezentacji Polski. Zagrał w dwóch spotkaniach w trakcie marcowego zgrupowania, a w swoim debiucie przeciwko Armenii wpisał się na listę strzelców.
– Ma swój styl, bardzo dobrze się porusza, ma dobry timing i start do prostopadłych piłek. To go wyróżnia, czuje dystans, kontroluje ustawienie obrońców, partnerzy mają szanse zagrać mu podania, a on nie daje się łapać na spalone. To bardzo ważny aspekt, instynkt dobrze u niego funkcjonuje. Co ważne dla napastnika – gdy ma piłkę w polu karnym, nie potrzebuje wiele, żeby strzelić – chwalił młodego napastnika Jerzy Brzęczek.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix