Potencjalny rywal Górnika się zbroi. Powrót czołowego strzelca La Liga

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

10 czerwca 2026, 11:06 • 4 min czytania 3

Reklama
Potencjalny rywal Górnika się zbroi. Powrót czołowego strzelca La Liga

Wyniki wyborów prezydenckich w Fenerbahce sprawiły, że Robert Lewandowski nie trafi do Stambułu. Prezydent-elekt „Żółtych Kanarków” preferuje transfer o kilka lat młodszego od Polaka czołowego strzelca minionego sezonu La Liga. Lepszy od niego był tylko Kylian Mbappe. Charakterystyczny napastnik grał już niegdyś dla Fener. Przez kilka lat był nawet rekordem sprzedażowym tego klubu.

Reklama

Był gorszy tylko od Mbappe

Przegrana Hakana Safiego w wyborach na prezydenta Fenerbahce oznacza, że do Stambułu nie trafi Robert Lewandowski. Wracający na to stanowisko po ośmiu latach Aziz Yildirim jest ponoć przeciwnikiem tego transferu. – Nie dam 20 milionów euro rocznie 38-latkowi – miał stwierdzić nowy-stary prezydent „Żółtych Kanarków” w rozmowie z dziennikarzem Yagizem Sabuncuoglu. Yildirim chciał za to sprowadzić do Stambułu Vedata Muriqiego, który ma za sobą sezon życia. Zdobył 23 bramek w La Liga, co było gorszym wynikiem tylko od Kyliana Mbappe.

Bezpośrednio dzięki trafieniom 32-letniego Kosowianina Mallorca zdobyła 11 punktów więcej, ale to nie wystarczyło do utrzymania w elicie. „Barralets” skończyli sezon z dorobkiem 42 punktów, czyli takim samym, jak Osasuna oraz Levante, ale w małej tabeli mieli najgorszy bilans. Ostatni pobyt Mallorki w La Liga trwał pięć sezonów, a Muriqi obecny był w nim niemal od samego jego początku. Na Baleary trafił w połowie sezonu 2021/22 na zasadzie wypożyczenia z Lazio. Już latem 2022 roku został wykupiony za rekordowe w historii Mallorki 8 milionów euro.

Reklama

Powrót po latach

Teraz spadkowicz ma otrzymać za niego 15 milionów euro, co byłoby czwartą najdroższą sprzedażą w historii tego klubu. Yagiz Sabuncuoglu dodaje, że płatność będzie rozłożona na trzy lata, a Mallorca dostanie 10% od przyszłej sprzedaży Kosowianina. 32-latek w ciągu najbliższego tygodnia ma zjawić się w Stambule i przejść testy medyczne. Muriqi na stadion im. Sukru Saracoglu zawita po raz drugi. Koszulkę „Żółtych Kanarków” przywdziewał już w sezonie 2019/20. W 36 meczach strzelił 17 goli, co było najlepszym wynikiem w zespole w tamtym sezonie.

Fenerbahce wyciągnęło go z Rizesporu za zaledwie pięć milionów euro i już po roku sprzedało z czterokrotną przebitką. Otrzymane od Lazio 21 milionów euro było wyrównaniem rekordu sprzedażowego Fener. Od tego czasu za większe pieniądze poszło tylko trzech graczy tego klubu. Muriqi może jednak kandydować do miana najgorszego transferu w historii Lazio. Na boisku spędził 1600 minut, jednak w tym czasie strzelił tylko dwa gole. W ciągu półtora roku zaliczył 49 występów, ale tylko trzynaście w podstawie, a ledwie cztery w pełnym wymiarze czasowym.

Reklama

Pograją latem z Polakami?

Fenerbahce piąty rok z rzędu musiało zadowolić się tylko wicemistrzostwem Turcji, co oznacza jedynie eliminacje Ligi Mistrzów, a te klubowi ze Stambułu wyraźnie nie leżą. „Żółte Kanarki” nie potrafią ich przejść od sezonu 2008/09. Od czasu ostatniego meldunku w fazie zasadniczej Champions League Fener w eliminacjach odpadało aż dziewięć razy. Czterokrotnie wykładało się już na pierwszej przeszkodzie. W tym roku po raz trzeci eliminacje rozpocznie już w drugiej rundzie. Zagra w niej z wicemistrzem Szkocji, Hearts, lub wicemistrzem Polski z Zabrza.

Fenerbahce jak dotąd dwukrotnie mierzyło się z polskim klubem i w obu przypadkach był to Ruch Chorzów. Niebiescy za każdym razem byli lepsi od Turków. W 1972 roku wygrali 3:1 dwumecz pierwszej rundy Pucharu UEFA, a dwa lata później 4:1 dwumecz drugiej rundy Pucharu Europy. Potencjalny dwumecz z Górnikiem Fener rozegra w drugiej połowie lipca. W pierwszej połowie tego miesiąca rozegra zaś w Austrii sparing z Pogonią. Wszystko wskazuje, że niebawem na stanowisko trenera „Żółtych Kanarków” po ośmiu latach powróci Aykut Kocaman.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama