Karlstrom znów wyjaśnia hejterów. „Nie przejmuję się idiotami”

Mikołaj Duda

09 czerwca 2026, 20:33 • 3 min czytania 6

Reklama
Karlstrom znów wyjaśnia hejterów. „Nie przejmuję się idiotami”

Kibice Lecha zapewne doskonale pamiętają sytuację, która miała miejsce po rozczarowującym sezonie 2023/24. Zespół Mariusza Rumaka grał znacznie poniżej oczekiwań, a kibice część zawodników nazwali „sytymi kotami”. Jednym z nich był Jesper Karlstrom, który pewne porachunki postanowił wyjaśnić na mieście. Teraz po raz kolejny odpowiedział na zaczepki nieprzychylnych mu osób. 

Reklama

Tym razem cała sprawa poszła o partnerkę reprezentanta Szwecji. Ta jest w zaawansowanej ciąży i wkrótce spodziewa się urodzenia dziecka. Karlstrom przez udział w mistrzostwach świata najprawdopodobniej nie będzie mógł być przy tym obecny. Gdy taka informacja pojawiła się w mediach, to na dwukrotnego mistrza Polski wylała się spora dawka nieprzychylnych komentarzy. Teraz sam się do tego odniósł i raczej nie przebierał w słowach.

Karlstrom bez ogródek o hejterach. „Nie przejmuję się idiotami”

W mediach pojawiło się wiele wpisów mówiących o tym, że Jesper Karlstrom w takim momencie powinien zrezygnować z udziału w turnieju w Ameryce Północnej i skupić się na sprawach rodzinnych. Szwed bez ogródek stwierdził, że osoby piszące takimi komentarzami – najłagodniej mówiąc – do najbardziej inteligentnych nie należą.

To jest w porządku, zawsze znajdą się idioci, którzy piszą takie rzeczy. Nie przejmuję się tym. Bardziej staram się wspierać ją, jeśli byłoby jej ciężko – mówi były piłkarz Lecha w rozmowie z rodzimym portalem SVT. I dodaje: – To są dwa marzenia, które zawsze chciałem spełnić: założyć rodzinę i zagrać na mundialu. Mieliśmy już trochę czasu, żeby się do tego przygotować i zaakceptować taką sytuację. Dzięki temu czujemy się spokojniejsi.

30-latek zapewnia, że jego partnerka ma wsparcie od rodziny i mimo jego nieobecności, będzie dobrze zaopiekowana. – To może wydarzyć się właściwie w każdej chwili. Może za tydzień albo dwa. Oczywiście to wyjątkowa sytuacja, że nie mogę być na miejscu. Staram się ją wspierać. Byłoby naprawdę dziwnie, gdyby było inaczej. Trzeba dzwonić do domu tak często, jak to możliwe. Na szczęście moja partnerka ma wsparcie zarówno mojej, jak i swojej rodziny.

Reklama

A dodajmy, że to już nie pierwsza taka sytuacja, gdy Karlstrom stawia czoła hejterom. Przed dwoma laty jeszcze jako piłkarz Lecha wdał się w dyskusję słowną przy okazji wizyty w poznańskiej restauracji z jednym z popularnych kibiców. Szwed był przypisany do słynnej już grupy „sytych kotów”.

Właściwie mówił po polsku, chyba do końca nie zrozumiałem, ale dokładnie o tym rozmawialiśmy w szatni. To chore, że teraz o tym mówię, nie chcę tracić na to już czasu. Zdenerwował się, bo przez jakiś czas było źle w drużynie. Problem w tym, że odpowiedziałem. Czasami lepiej jest milczeć i odejść. Byłem trochę zaskoczony. Sprawa niepotrzebnie urosła, bo on ma spory profil na Twitterze. W zespole jednak głównie się z tego śmialiśmy – opowiadał po czasie w rozmowie z rodzimym Fotboll Direkt.

Reklama

Szwecja w fazie grupowej mundialu zmierzy się z Tunezją, Japonią oraz Holandią. Tak, to my mieliśmy być na tym miejscu…

Fot. Newspix

6 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama