W drugiej kolejce ligi słowackiej MSK Żilina, w barwach której występuje Fabian Bzdyl, mierzyła się na wyjeździe z Zemplinem Michalovce. Ekipa Polaka miała sporo szczęścia – zagrała kiepski mecz, w końcówce rywal zmarnował świetną sytuację, a gdy zdawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, do akcji wkroczył właśnie 18-letni wychowanek Cracovii. Jego piękne trafienie w doliczonym czasie gry zapewniło Żilinie trzy punkty.
Jako zdobywca Pucharu Słowacji Żilina brała udział w eliminacjach Ligi Europy. Już w pierwszej rundzie trafiła na silnego przeciwnika w postaci Hajduka Split. Ekipa Bzdyla pokazała charakter i po porażce w pierwszym meczu 0:2 odniosła zwycięstwo 2:1, jednak do awansu to nie wystarczyło.
W związku z tym zdobywca krajowego pucharu spadł do drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji, w której zmierzył się z GKS-em Katowice. Także w tym przypadku lepszy okazał się rywal, jednak tym razem Słowacy pierwszy mecz wygrali 2:1, a w Katowicach wynikiem 3:1 zwyciężyła Gieksa.
– Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, wybiegaliśmy naprawdę dużo, daliśmy z siebie wszystko. Niestety to dzisiaj nie wystarczyło. Mieliśmy swoje okazje. Uważam, że wcale nie musiało się to zakończyć tak, jak się zakończyło. Tym bardziej jest wielki niedosyt. Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo jesteśmy załamani – mówił po meczu Fabian Bzdyl. – Nie uważam, że byliśmy gorsi w tym dwumeczu. Pokazaliśmy niezłą piłkę. Dzisiaj były momenty, gdzie nas przycisnęli, natomiast u siebie byliśmy zdecydowanie lepsi – dodał.
Piękny gol Fabiana Bzdyla dał zwycięstwo Żilinie
Ostatnich zdań cytowanej wypowiedzi Polak nie mógł powtórzyć po meczu drugiej kolejki Nike Ligi. Jego zespół zmierzył się w niej na wyjeździe z Zemplinem Michalovce. Choć w całym meczu działo się niewiele, to trzeba przyznać, że lepiej prezentowali się gospodarze. W dużej mierze ograniczali się oni do uderzeń zza pola karnego, natomiast w 87. minucie dwustuprocentową okazję na zdobycie bramki zmarnował 20-letni Ratislav Korba, który praktycznie z metra uderzył głową obok słupka.
Zemściło się to w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, kiedy podanie na lewą stronę otrzymał Fabian Bzdyl, po czym huknął w kierunku dalszego słupka. Piłka powędrowała w samo okienko i po odbiciu się od poprzeczki wylądowała w bramce. Po trafieniu 18-letniego Polaka Żilina zgarnęła pierwszy komplet punktów w tym sezonie.
— from (@_Abdo27psg) (@A2727A2727) August 2, 2026
Dla Bzdyla, który od kilku miesięcy regularnie występuje w podstawowym składzie Żiliny, było to drugie trafienie w żółto-zielonych barwach. To pierwsze zanotował w końcówce poprzedniego sezonu, w starciu z… Zemplinem Michalovce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix