Niedawny rywal Jagiellonii wykluczony z… krajowego pucharu

Marcin Ziółkowski

05 czerwca 2026, 19:17 • 4 min czytania 1

Reklama
Niedawny rywal Jagiellonii wykluczony z… krajowego pucharu

W swojej historii zagrali trzy mecze z polskimi zespołami. W lidze – od dekady nie schodzą z podium. Mimo to, nie da się przejść bez echa wobec ich obecności, bowiem od lat podążają własną ścieżką. Shkendija Tetowo, a więc albański zespół z ligi macedońskiej, niedawny rywal Jagiellonii w Lidze Konferencji, został… wykluczony z krajowego pucharu. To konsekwencja całokształtu zachowań na ostatnim meczu finałowym tych rozgrywek. Shkendija zapowiedziała walkę o sprawiedliwość.

Reklama

Shkendija surowo ukarana za niedawne wybryki

Shkendija Tetowo została ukarana drakońską grzywną w wysokości ponad 100 tysięcy euro za wielokrotne naruszania przepisów w Pucharze Macedonii. To nie koniec, bo zespół został… wykluczony z kolejnej edycji krajowego pucharu.

To w tej części Europy o tyle zaskakująca informacja, że Shkendija to kilkukrotny mistrz Macedonii i wiodąca siła ligi w ostatnich latach. Dość powiedzieć, że w ostatnim sezonie Ligi Konferencji drużyna ta grała w głównej fazie, m.in. przeciwko Jagiellonii Białystok. Z ligowego TOP 3 nie schodzi od 2015 roku!

Federacja (FFM) wydała oświadczenie w sprawie klubu i zdecydowanie nie ma tu miękkiej gry.

– Skończyły się czasy, gdy ktoś mógł wierzyć, że obowiązują go inne zasady. Jeśli ktoś uważa, że jego nazwisko, pozycja finansowa lub wkład finansowy zapewniają mu uprzywilejowane traktowanie, to zasadniczo nie rozumie zasady sprawiedliwości sportowej. W macedońskiej piłce nie ma nietykalnych.

Reklama

Klub z Tetowa, który kojarzony jest z albańskimi wpływami, grozi federacji wycofaniem się z rozgrywek ligowych, jeśli ta nie zmieni swojej decyzji w sprawie kar. Cyrk na kółkach.

– W związku z niedawną decyzją Macedońskiego Związku Piłki Nożnej (FFM) przeciwko Shkendiji, sponsor klubu domaga się pilnego przeglądu i sprostowania tej skandalicznej decyzji. Shkendija należy do nielicznych klubów, które działały poważnie, prawidłowo i z pełnym poszanowaniem zobowiązań sportowych i finansowych. Nasz wkład na przestrzeni lat wiązał się z ogromnymi kosztami, wysiłkiem i poświęceniami.

Reklama

– Ponadto Shkendija to klub, który dzięki godnym występom w Europie podniósł współczynnik ligowy, z czego korzystają wszystkie lokalne kluby i dzięki któremu od przyszłego roku nasza piłka nożna będzie miała dodatkowe miejsce w europejskich pucharach. Dlatego niedopuszczalne jest, aby podejmowane decyzje szkodziły poważnemu projektowi i obniżały ten wkład.

– Takie podejście skłania nas również do rozważenia opcji wycofania się z klubu i piłki nożnej w Macedonii. Jeśli FFM nie cofnie tej decyzji, my jako sponsor poważnie rozważymy dalsze kontynuowanie działań, ponieważ decyzja ta narusza prawa i politykę klubu. Uważamy, że władze FFM powinny w interesie sprawiedliwości sportowej pilnie rozważyć przyszłość klubu i piłki nożnej w ogóle

Reklama

Fani i sam klub naruszyli wiele przepisów podczas niedawnego finału Pucharu Macedonii z Sileksem. Oto powody, dla których Shkendija ma zapłacić 105 tysięcy euro:

  • wybuczenie hymnu narodowego Macedonii Północnej,
  • środki pirotechniczne
  • nacjonalistyczne przyśpiewki
  • wywieszenie flag z symbolami nazizmu
  • przyśpiewki obrażające macedońską federację (FFM)
  • odmowa przyjęcia medali i poniżające traktowanie rywali podczas ceremonii po meczu (tylko za to – 30 tysięcy euro)

Wspomnianym w oświadczeniu sponsorem jest firma Ecolog International. Podmiot z siedzibą w Dubaju inwestuje w klub od 2013 roku. Od 10 lat z kolei jest sponsorem tytularnym stadionu. Shkendija to wicemistrz kraju, który przegrał wspomniany już finał z Sileksem 0:1. Drużyna z Tetowa zagra w kwalifikacjach do Ligi Konferencji, tak jak i wspomniany w poprzednim zdaniu zespół. Mistrzem w 2026 roku został Vardar Skopje.

Europejskie marzenie – spełnione. Po drodze grała już w swojej historii z polskimi drużynami

Jak mówił jeden z artykułów, Shkendija przynosi dumę Macedonii, ale tylko pośrednio. Klub ten bowiem jest dumą albańskich kibiców. Nazwa założonego w 1979 roku klubu po albańsku znaczy iskra. To zespół silnie powiązany z albańską mniejszością w dawnej Jugosławii.

Przetrwał dzięki uporowi wobec ówczesnej władzy. Przez ponad dekadę funkcjonował w zamrażarce, ale po uzyskaniu niepodległości przez Macedonię w 1992 roku wszystko już poszło jak należy. Po kilku latach klub awansował do tamtejszej ekstraklasy, a w ostatnich 16 dołożył pięć tytułów mistrzowskich.

Reklama

Warto odświeżyć sobie lekturę o Shkendiji z listopada 2025 roku

Po wicemistrzostwie kraju w 2016 roku w 1. rundzie eliminacji LE Shkendija podjęła Cracovię. W dwumeczu doszło do niemałej sensacji. Klub z Macedonii pokonał Pasy w obu spotkaniach – 2:0 u siebie i 2:1 na Kałuży. Europejski sen zakończył się dopiero w rundzie play-off, tam Gent był wyraźnie lepszy. Rok później to samo, ale nokaut sprawił im Milan.

Awans do fazy głównej stał się faktem w 2025 roku. W meczu z Jagiellonią u siebie, już w fazie ligowej LK, było 1:1, a Sergio Lozano doprowadził do remisu w ostatnich sekundach meczu. Albański klub z Macedonii po historycznym awansie do fazy pucharowej, odpadł w pierwszym dwumeczu – po spotkaniach z Samsunsporem.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Giertych radzi Chwalińskiej: „Będzie miała Pani obowiązek”

Jan Broda
22
Giertych radzi Chwalińskiej: „Będzie miała Pani obowiązek”

Polecane

Reklama
Polecane

Giertych radzi Chwalińskiej: „Będzie miała Pani obowiązek”

Jan Broda
22
Giertych radzi Chwalińskiej: „Będzie miała Pani obowiązek”