Co z grą Wieczystej przy Reymonta? Problemem… koncert Sanah

Mikołaj Duda

01 czerwca 2026, 20:51 • 3 min czytania 41

Reklama
Co z grą Wieczystej przy Reymonta? Problemem… koncert Sanah

Wciąż nie jest do końca pewne, gdzie swoje mecze będzie w przyszłym sezonie rozgrywać Wieczysta. Jarosław Królewski w jednym ze swoich ostatnich wpisów odgrażał się, że jeszcze nie ma ostatecznej decyzji i w pierwszej kolejności musi zadbać o interes Wisły. Nawet jeśli ekipa Kazimierza Moskala będzie grała przy Reymonta, to dla Ekstraklasy będzie to niemałe wyzwanie logistyczne. Jeszcze bardziej całą operację utrudni… zaplanowany koncert Sanah.

Reklama

Ekstraklasa przygotowuje się do przygotowania terminarza na przyszły sezon. Póki co musi zaczekać na ostateczną informację, dotyczącą tego, gdzie swoje domowe spotkania będzie rozgrywała Wieczysta. We wniosku licencyjnym podano stadion przy Reymonta, ale ostatnie słowa Jarosława Królewskiego każą domniemywać, że w tej sprawie jeszcze sporo może się wydarzyć.

W każdym razem dyrektor operacyjny Ekstraklasy Marcin Stefański w rozmowie z Interią zauważa, że tworzenie terminarza przy trzech klubach z Krakowa nie jest najłatwiejszym zadaniem.

Na podstawie obowiązującej dziś decyzji Komisji Licencyjnej PZPN dwa zespoły miałyby korzystać z jednego stadionu przy ul. Reymonta, a tuż obok znajduje się jeszcze stadion Cracovii. Ułożenie terminarza i skoordynowanie wszystkich wydarzeń wokół tych obiektów będzie wymagało bardzo dobrej organizacji oraz ścisłej współpracy wszystkich stron. Wiemy, że strony muszą dopracować szczegóły współpracy. Czekamy pilnie na potwierdzenie ustaleń, gdyż zamierzamy w przyszłym tygodniu publikować terminarz nowego sezonu – zapowiada przedstawiciel ligi.

W Krakowie może dojść do wyjątkowej sytuacji. Wszystko przez zaplanowany koncert

Marcin Stefański zwrócił uwagę, że jeśli Wieczysta i Wisła będą rozgrywać swoje mecze na tym samym obiekcie, to na początku rundy wiosennej dojdzie do dość nietypowej sytuacji. Oba zespoły w dwóch kolejkach z rzędu zagrają przed własną publicznością w ten sam weekend, z odstępem zaledwie kilku dni. Wszystko przez zaplanowany koncert Sanah, który na dwie serie gier wykluczy z użytku stadion przy Reymonta.

Reklama

Na podstawie informacji, które otrzymaliśmy, stadion przy Reymonta będzie wykorzystywany praktycznie co tydzień. Oznaczałoby to w praktyce, że Wisła i Wieczysta musiałyby rozgrywać swoje mecze domowe naprzemiennie. Wyjątkiem będą kolejki związane z przygotowaniami do koncertu Sanah, kiedy obiekt będzie czasowo niedostępny. Dlatego w 4. i 5. kolejce oba kluby zagrają na wyjeździe, a w kolejkach 21. i 22. oba zagrają u siebie, ale już teraz wiemy, że te mecze rozłożymy na kilka dni. Takie scenariusze były analizowane od wielu miesięcy, ponieważ możliwość awansu dwóch krakowskich klubów braliśmy pod uwagę jeszcze wczesną wiosną.

Jednocześnie dyrektor operacyjny zapewnia, że dostał gwarancję, że ten koncert będzie jedynym wydarzeniem, który przeszkodzi w układaniu terminarza. Przez napięty grafik planowanie innych imprez na tym obiekcie jest zwyczajnie logistycznie nie do pogodzenia. Dodaje także, że w większości przypadków Wieczysta i Cracovia rozgrywałyby swoje domowe w ten sam weekend, co również będzie stanowić pewnego rodzaju wyzwanie.

– W sytuacji gdyby Wieczysta miała występować przy ul. Reymonta, w większości tych samych kolejek zarówno ona, jak i Cracovia występowałyby w roli gospodarza. Dlatego konieczne będzie precyzyjne układanie terminarza. Nie możemy np. wyznaczyć spotkań Wieczystej i Cracovii w tej samej kolejce z drużynami uczestniczącymi w europejskich pucharach.

W każdym razie możemy się spodziewać, że saga ze stadionem dla Wieczystej jeszcze chwile może potrwać. Przed rokiem podobne przepychanki skończyły się przeprowadzką ekipy z Chałupnika do Sosnowca.

Reklama

Fot. Newspix

41 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama