Milan dokonał czystek po kompromitującej końcówce sezonu

Marcin Ziółkowski

25 maja 2026, 19:57 • 4 min czytania 8

Reklama
Milan dokonał czystek po kompromitującej końcówce sezonu

Wydawało się, że w czerwono-czarnej części Mediolanu powoli wszystko idzie w dobrym kierunku. Zatrudniono dobrze zorientowanego w realiach klubu trenera, a także dyrektora sportowego, dla którego liga włoska jest jak drugi dom. Niestety, Milan przyzwyczaił swoich kibiców w ostatnich latach do ciągłego bałaganu na płaszczyźnie sportowej i organizacyjnej. Choć nie jest tak fatalnie jak w schyłkowych czasach ery Silvio Berlusconiego, to wiele działań zaczyna przypominać tamte gorzkie lata.

Reklama

Po wstydliwym końcu sezonu (za ostatnie 10 meczów – 10 punktów, 17. miejsce za ten czas) Milan pożegnał kilku kluczowych pracowników, na czele z trenerem i dyrektorem generalnym.

Milan zafundował w ostatnich tygodniach kibicom prawdziwe piekło

Na najbardziej utytułowany włoski klub w Europie zwykło się mówić per Rossoneri. Inna ksywa to Il Diavolo, czyli diabeł. I właśnie w diabelsko gorzkim tonie zaserwowano kibicom ostatnie tygodnie. Afera na aferze, potknięcie na potknięciu. Dość powiedzieć, że Milan przed ostatnią kolejką zajmował trzecie miejsce, które gwarantowało udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Jak życie pokazało – Cagliari okazało się zbyt trudnym rywalem. Pomimo dwukrotnego ritiro, czyli krótkiego karnego zgrupowania z noclegiem w ośrodku treningowym, Sardyńczycy zafundowali Rossonerim od pewnego momentu spotkania jazdę bez trzymanki. Isolani mieli na koncie 25 strzałów na bramkę, w tym aż 10 celnych. Choć nie walczyli o nic, pokazali całkiem przyzwoity futbol. O Milanie nie można było tego powiedzieć, choć zaczęło się od gola Alexisa Saelemaekersa w 2. minucie meczu.

Reklama

Po porażce 1:2 przepadła szansa na TOP 4, bowiem Roma i Como wygrały swoje mecze. Lariani po raz pierwszy zagrają w europejskiej elicie. Milan spadł na piąte miejsce, a w związku z tym, że na końcówkę sezonu przybył do Włoch właściciel klubu Gerry Cardinale, zdecydował się zrobić pewne porządki. W klubie nadal będzie pełnił istotną (szerzej nadal niezdefiniowaną) rolę Zlatan Ibrahimović, a swoje stanowiska utracili odpowiednio: Massimiliano Allegri, Giorgio Furlani, Igli Tare, a także Geoffrey Moncada.

W komunikacie prasowym, w którym zawarto zwolnienie kilku kluczowych pracowników, RedBird Capital Partners, a więc właściciel klubu, poinformował.

– Po rozczarowaniu w zeszłym sezonie, cel właścicieli klubu był jasny: powrót do Ligi Mistrzów i zbudowanie fundamentów sukcesu oraz stabilnej pozycji na szczycie Serie A. Przez większość sezonu utrzymywaliśmy się w pierwszej dwójce ligowej, z realną szansą na walkę o Scudetto. Jednak finał sezonu był znacznie poniżej poziomu, jaki prezentowaliśmy do tej pory, a wczorajsza rozczarowująca porażka sprawiła, że ​​ten sezon okazał się jednoznaczną porażką. Czas na zmiany i gruntowną reorganizację działu sportowego klubu.

Reklama

Trener z Livorno powrócił po ponad dekadzie i nie osiągnął celu minimum jakim był powrót do Ligi Mistrzów. Wszystko pomimo gry na jednym froncie i utrzymywania się na ligowym podium przez znaczną większość rozgrywek. Furlani w ostatnim czasie otrzymywał mnóstwo negatywnych opinii od kibiców, którzy uważali go za, kulturalnie mówiąc, wrzód na zdrowym organizmie. Pod petycją o wyrzuceniu go z klubu podpisało się ponad 50 tysięcy fanów.

Igli Tare poprzestanie na pracy w Mediolanie przez jeden sezon, która to przy Furlanim łatwa nie była. Włoch próbował w styczniu dopiąć bez wiedzy Albańczyka dwa transfery. Jeden z nich to Jean-Philippe Mateta, napastnik Crystal Palace. Allegriemu powiedziano, że w styczniu nie ma pieniędzy na napastnika, stąd wypożyczenie Niclasa Fuellkruga (poza Matetą, miał też przybyć Andre, a więc pomocnik Corinthians). Tare na początku pracy został też zaskoczony sprzedażą Theo Hernandeza. Dowiedział się o tym od dziennikarza z trwającej wówczas konferencji prasowej.

Reklama

Szef skautów, Geoffrey Moncada – odgrywający w ostatnich miesiącach marginalną rolę – także zakończy działania w klubie. Warto tu dodać, że na jego usługi czai się już OGC Nicea, której byt w Ligue 1 nie jest pewny. To finalista ostatniego Pucharu Francji.

Kto zastąpi Allegriego?

Choć Milan pozbył się już Allegriego to trudno jednoznacznie wskazać, kto mógłby być jego zastępcą. Wydaje się, że w najbliższych tygodniach bezrobotny może być Raffaele Palladino, który ma zostać zastąpiony Maurizio Sarrim w Atalancie. Milan chciałby trenera, który będzie w stylu Cesca Fabregasa w Como.

Reklama

Chodzi więc prawdopodobnie o młodego szkoleniowca, który chce dominować rywali w meczu, mieć nad nim pełną kontrolę i do tego gra ofensywny futbol. Media wydają się zdecydowanie tonować fanów ewentualnego zatrudnienia Antonio Conte, który pożegnał się z SSC Napoli zdobywając dwa trofea w dwa sezony.

Fot. Newspix

8 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
1
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
1
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez