Piłkarze i kibice Bayernu wyszli na ulice Monachium, by wspólnie świętować 35. mistrzostwo Niemiec. W pewnym momencie wśród tłumu pojawił się wielki transparent z herbem Die Roten. I wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że zamiast nazwy klubu widniał na nim… wulgarny napis, co uchwycili niczego nieświadomi realizatorzy. Za tę „wpadkę” odpowiadają fani TSV Monachium.
Nie ma to jak derbowa rywalizacja i udane, nierobiące nikomu krzywdy trollowanie. Fani Evertonu potrafili sprzedać nieświadomym fanom Liverpoolu race, które dymiły na niebiesko. A ci odpalili je, fetując mistrzostwo. W Niemczech też Bayern doświadczył szpileczki od derbowego przeciwnika.
Przede wszystkim w cuglach zapewnił sobie 35. tytuł mistrzowski. Podopieczni Vincenta Kompany’ego zdominowali Bundesligę, kończąc sezon z przewagą aż szesnastu punktów nad drugą w tabeli Borussią Dortmund. Dzień po ostatnim meczu z 1. FC Koeln (5:1), piłkarze i kibice Bawarczyków wybrali się na Marienplatz w Monachium, gdzie tradycyjnie urządzają fetę z okazji mistrzostwa.
Tegoroczne świętowanie przejdzie do historii, choć z innych powodów. Niewiele brakowało, a na imprezie zabrakłoby patery za wygranie Bundesligi, którą Kompany zostawił w swoim własnym domu. – Byliśmy już tutaj i wtedy okazało się, że nie ma patery mistrzowskiej. Wtedy przypomniałem sobie, że została u mnie w domu. Kompletnie o tym zapomniałem. Leżała chyba w kuchni albo gdzieś tam – opowiadał później ze śmiechem Belg. Na jego szczęście, sytuację uratowała żona Kompany’ego, która w porę dostarczyła trofeum na miejsce.
Wpadka na fecie Bayernu. Wulgarny napis na herbie klubu
To jednak nie jest jedyna wpadka, którą Bayern zaliczył podczas fety. W pewnym momencie wśród tłumu, w którym jak się potem okazało, bynajmniej nie byli obecni tylko fani Die Roten. Pojawił się, na pierwszy rzut oka, wielki transparent z herbem klubu. Sęk w tym, że wcale nie było to logo Bayernu, a wulgarny trolling w wykonaniu kibiców TSV Monachium, którzy tym samym utarli nosa swoim derbowym rywalom.
Napis „FC Bayern München” został zastąpiony przez „FC Bauern Hurensoehne”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza ni mniej, ni więcej „FC Wieśniackie Sk***ysyny”. Na tę grę słów nabrali się nie tylko niczego nieświadomi kibice Bayernu, którzy w dobrych intencjach pomagali rozwijać sektorówkę, ale również sam operator kamery. Kadry i ujęcia z, nazwijmy to, „prześmiewczą” flagą przez dobrych kilkanaście sekund można było ujrzeć podczas transmisji na żywo na oficjalnym kanale YouTube Bayernu.
Kibice TSV 1860 z trollingiem dekady podczas mistrzowskiej fety Bayernu. I to jeszcze poleciało w klubowej telewizji Bayernu 🙈pic.twitter.com/RHYR0CGebK
— Maciej Iwanow (@Maciej_Iwanow) May 17, 2026
A skąd wiadomo, że za całą akcję odpowiadają kibice TSV? Otóż zostawili oni po sobie wymowny ślad w postaci liczby 1860 na herbie, która wprost nawiązuje do roku założenia trzecioligowca z Monachium.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Youtube/X