Cudu nie było. Kane zmarnował karnego, ale Grabara nie zatrzymał Bayernu

Wojciech Górski

09 maja 2026, 21:00 • 5 min czytania 7

Reklama
Cudu nie było. Kane zmarnował karnego, ale Grabara nie zatrzymał Bayernu

Kamil Grabara obronił osiem celnych strzałów, rzut karny zmarnował Harry Kane, VfL Wolfsburg wypracował sobie kilka dogodnych sytuacji, ale co z tego skoro do bramki piłka wpadła tylko po cudownym uderzeniu Michaela Olise. Wilki wcale nie musiały z Bayernem przegrać, lecz mecz skończył się wynikiem 0:1. W ostatniej kolejce ekipa Grabary zagra z St. Pauli. Jeżeli przegra – pożegna się z Bundesligą.

Reklama

O rany, dziwny to był mecz.

Dziwny, bo jasne – wiadomo, że Bayern nie gra już o nic, wiadomo, że odpadł z Ligi Mistrzów, wiadomo, że na mecz z Wolfsburgiem wymienił pół składu – ale i tak nastawialiśmy się, że zobaczymy kolejny odcinek serialu „Kamil Grabara kontra Reszta Świata”. Zwłaszcza, że Kompany w wyjściowym składzie zostawił i Kane’a, i Olise, i Musialę, i Kimmicha, a więc cały ofensywny kręgosłup drużyny.

A tymczasem kiedy piłkarze schodzili na przerwę, realizator uraczył nas takim widokiem:

Jonas Urbig

Reklama

To cud, że przy takim stosunku xG przed przerwą nie padła żadna bramka. A drugi cud, to ten, że beznadziejny przez większość sezonu Wolfsburg pod kątem stwarzanych sytuacji demolował Bawarczyków.

Tylko, że to miało się wkrótce zmienić.

Wolfsburg – Bayern. Grabara robił co mógł, ale przy strzale Olise nie miał szans

Choć oczywiście do starcia Grabara – Bayern w końcu doszło, zwłaszcza w drugich 45 minutach, które właściwie w całości toczyły się na połowie Wolfsburga. No to punktowy zapis tego pojedynku:

  • 18. min – Grabara broni strzał Musiali z ostrego kąta,
  • 29. min – podwójna interwencja Grabary – najpierw instynktownie nogami broni uderzenie Jacksona (powtórki pokazywały, że był na spalonym), a później radzi sobie z dobitką Stanisicia,
  • 48. min – Grabara broni uderzenie Musiali z pola karnego,
  • 50. min – z dystansu strzela Jackson, ale Grabara znów jest na posterunku,
  • 54. min – raz jeszcze próbuje Musiala, tym razem głową, ale górą znów Grabara,
  • 55. min – Polak dobrze interweniuje, uprzedzając Kane’a przy dośrodkowaniu.

A potem Michael Olise robi to:

Reklama

No i co zrobisz? Nic nie zrobisz.

Później Grabara skutecznie bronił jeszcze uderzenia Kane’a, Bischofa, Karla i Olise z dystansu, łącznie zaliczył dziesięć skutecznych interwencji, ale co z tego skoro znów piłka ostatecznie wylądowała tylko w jego sieci.

Reklama

Harry Kane spudłował z rzutu karnego

Choć oczywiście nie było tak, że Grabara dokonywał w bramce cudów i w pojedynkę utrzymywał Wolfsburg przy życiu. Obronione strzały w większości były z gatunku „powinien to obronić”, więc ostatecznie jego występ trzeba ocenić po prostu jako solidny. Z drugiej strony – przy golu Olise nie miał absolutnie nic do powiedzenia, więc trudno powiedzieć, by mógł zrobić dziś coś więcej.

W kilku sytuacjach polskiemu golkiperowi sprzyjało jednak szczęście. Tak było w 19. minucie, gdy bombę z dystansu odpalił Tom Bischof (trafił w poprzeczkę), tak było też przy rzucie karnym Harry’ego Kane’a.

Anglik przed tym uderzeniem wykorzystał wszystkie rzuty karne w Bundeslidze, a od zakończenia mundialu w Katarze skutecznie wykonał aż 47 z 49 jedenastek. Tym razem jednak się pomylił – choć Grabara wybrał niewłaściwy narożnik, to napastnik Bayernu poślizgnął się lekko przy strzale i posłał piłkę obok bramki.

Reklama

Wolfsburg marnował na potęgę

Ale przecież wcale nie było tak, że dla Bayernu wycieczka do Wolfsburga była tylko łatwym i przyjemnym spacerkiem. Zwłaszcza w pierwszej połowie defensywa Bawarczyków grała w dość sparingowym tempie, więc VfL co rusz dochodziło do sytuacji.

Bohaterem Bawarczyków został więc Jonas Urbig, który w kapitalny sposób zatrzymał przede wszystkim strzał Viniego Souzy na samym początku spotkania. Pomocnik gospodarzy główkował z bliskiej odległości, Urbig odważnie wyszedł z bramki i przyjął uderzenie na twarz.

Później dwukrotnie w dobrej sytuacji był Dzenan Pejcinović, swoją szansę miał Christian Eriksen, świetne uderzenie z dystansu posłał Denis Vavro, słowem – Urbig naprawdę miał co robić, a xG przekraczające 3 już przed przerwą nie wzięło się z niczego.

Reklama

Po zmianie stron ekipa Dietera Heckinga co prawda wyraźnie spuściła z tonu, ale i tak była bliska wywalczenia remisu. Gdyby w 89. minucie w sytuacji sam na sam (taka naprawdę wymarzona okazja) Mattias Svanberg nie trafił w słupek, mecz kończyłby się podziałem punktów.

Wolfsburg walczy już tylko o baraże

Porażka Wolfsburga sprawia, że przed ostatnią kolejką (za tydzień, sobota, 15.30), sytuacja na dole tabeli jest niezwykle ciekawa. Z ligi spadają bezpośrednio dwie drużyny, trzecia od końca zagra w barażach.

A tak się złożyło, że przedostatnia drużyna (St. Pauli) i trzecia od końca (Wolfsburg) mają dokładnie taką samą liczbę punktów (26). I że w ostatniej kolejce zmierzą się właśnie ze sobą. To oznacza, że wygrany bezpośredniego spotkania zagra w barażach, a przegrany pożegna się z Bundesligą. Remis, dzięki lepszemu bilansowi bramek, będzie premiował Wolfsburg.

To wszystko przy założeniu, że numeru nie wywinie jeszcze Heidenheim, które w niedzielę gra z FC Koeln. I jeśli wygra, wszystkie trzy zespoły przed ostatnią kolejką będą miały identyczny dorobek punktowy. W ostatniej kolejce ekipę Franka Schmidta czeka jeszcze spotkanie z bezpiecznym Mainz.

Reklama

Wszystkie scenariusze są zatem jeszcze możliwe. Pewne jest jedno – Wolfsburg utracił już szanse na bezpośrednie utrzymanie w Bundeslidze.

VfL Wolfsburg – Bayern Monachium 0:1 (0:0)

  • 0:1 – Olise 56′

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

7 komentarzy
Wojciech Górski

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Zaskakująca historia z Vuskoviciem. Mógł przejść do BVB za grosze

Kacper Korpak
1
Zaskakująca historia z Vuskoviciem. Mógł przejść do BVB za grosze
Bundesliga

Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu

Kacper Korpak
4
Bayern blisko pozyskania nowego obrońcy. Już błyszczy na mundialu