Legia Warszawa oficjalnie utrzymała się w Ekstraklasie. Brawo!

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

13 maja 2026, 22:55 • 2 min czytania 77

Reklama
Legia Warszawa oficjalnie utrzymała się w Ekstraklasie. Brawo!

To już pewne – w tym sezonie stołeczny klub nie spadnie z najwyższego poziomu rozgrywkowego. Po remisie Arki Gdynia z Górnikiem Zabrze Legioniści są już pewni utrzymania w Ekstraklasie, które zapewnili sobie na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

Reklama

Podopieczni Marka Papszuna nie rozegrali dziś nawet meczu, a i tak osiągają sukces. Klub ze stolicy zimę spędzał w strefie spadkowej i przez długi czas nie mógł się wyrwać z dolnych rejonów tabeli. Nadal zresztą nie jest w ligowym zestawieniu zbyt wysoko, ale 43 zgromadzone przez Legię punkty dają przy tym układzie gwarancję utrzymania.

Legia utrzymana. I to na dwie kolejki przed końcem sezonu

Przyjacielem stołecznego klubu na finiszu sezonu okazuje się terminarz głównych rywali, którzy ostatnie mecze rozgrywają między sobą. Tym samym ktoś punkty pogubi na pewno, a Legia z pozycji siły będzie się już tylko przyglądać młócce na granicy strefy spadkowej.

W komentarzach możecie oczywiście pogratulować Legii sukcesu, do czego zresztą gorąco zachęcamy!

Reklama

Wiemy już na pewno, że z Ekstraklasą żegna się Bruk-Bet Termalica Nieciecza, ale dwa pozostałe miejsca pod kreską nadal nie są ostatecznie obsadzone. W tym momencie najbliżej spadku są Arka Gdynia i Lechia Gdańsk, które do bezpiecznej lokaty tracą odpowiednio trzy i jeden punkt.

Czytaj więcej o Ekstraklasie na Weszło:

Fot. Newspix
77 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama