Polski duet obrońców powalczy w barażach o awans do Serie A, natomiast ich rodak zanotował drugi z rzędu spadek. Odegrał w nim jednak marginalną rolę, bowiem w tym sezonie na boisku spędził tylko pół godziny i to we wrześniu. Od tego czasu nie gra z powodu odnowienia się kontuzji kolana. Spadek tego klubu do Serie C idzie również na konto reprezentanta Polski, którego nowy zespół otwiera teraz strefę spadkową PKO BP Ekstraklasy.
Polski duet powalczy o awans
W piątek 8 maja zakończył się sezon zasadniczy Serie B. Już na kolejkę przed końcem rozgrywek, powrót po zaledwie roku do elity zapewniła sobie Venezia z Johnem Yeboahem w składzie. W finałowej serii gier pokonało przed własną publicznością Palermo, które mogło jeszcze powalczyć o trzecie miejsce i lepsze rozstawienie w barażach. Zespół Bartosza Bereszyńskiego oraz Patryka Pedy przegrał jednak 0:2 i tym samym w półfinale baraży zmierzy się z piątym Catanzaro lub Avellino. W pierwszym meczu Bereszyński nie będzie mógł pomóc drużynie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
59-krotny reprezentant Polski już w siódmej minucie obejrzał piątą w tym sezonie żółtą kartkę, a zatem czeka go jeden mecz zawieszenia. Zagrać będzie mógł tylko w rewanżu, którego Palermo będzie gospodarzem. Żółtkiem w Wenecji ukarany został również Peda. Było to jego szóste napomnienie w tym sezonie. Z powodu zawieszenia 18 kwietnia opuścił wygrany 2:0 mecz z Ceseną Ashleya Cole’a. W przeciwieństwie do Bereszyńskieg,o Peda z żółtkiem na koncie długo nie pograł. Został zmieniony już w przerwie. Bereszyński zaś zagrał od deski do deski.
W Wenecji 33-latek zaliczył dwudziesty występ w tym sezonie, a dziesiąty w wyjściowym składzie. Z kolei w pełnym wymiarze czasowym zagrał dopiero drugi raz, a po raz pierwszy od pięciu miesięcy. Peda zaś na koncie ma 33 występy i ponad dwa razy więcej rozegranych od rodaka minut. W podstawie znalazł się po raz 22. w tym sezonie, a na boisku w bieżących rozgrywkach spędził blisko 2100 minut. Drugi z Polaków zaliczył ich nieco ponad 900. Umowa Pedy z Palermo obowiązuje jeszcze przez dwa lata, „Beresia” zaś wygasa po tym sezonie.
The Serie B playoffs are set! Palermo will play either Catanzaro or Avellino in the semis. 🦅 pic.twitter.com/WXnuomiJZp
— Sicilian Football (@SicilianCalcio) May 9, 2026
Dwa spadki w jednym sezonie?
Play-offy w Serie B rozgrywane są nie tylko o awans, ale też o utrzymanie. Teoretycznie rzutem na taśmę wskoczyć mogła do nich Spezia, jednak musiała pokonać różnicą czterech goli Pescarę, a Bari tak samo wysoko przegrać z Catanzaro. Żaden ze scenariuszy się nie spełnił. Spezia jedynie zremisowała w Pescarze 1:1, a Bari wygrało. Spotkanie w Pescarze przyniosło zresztą dwóch rannych, bo i rywale Orzełków mieli jeszcze matematyczne szanse na baraże o utrzymanie. A tak zespół z Lorenzo Insigne w składzie solidarnie ze Spezią spada do Serie C.
Pescara na trzeci poziom rozgrywkowy wraca już po roku, natomiast Spezia wylądowała tam pierwszy raz od czternastu lat. Orzełki w strefie zagrożonej spadkiem znajdowały się nieprzerwanie od pół roku. Zimą z tonącego okrętu zawinął się Przemysław Wiśniewski, ale nie można wykluczyć, że zaliczy dwa spadki w jednym sezonie, bo jego Widzew do bezpiecznego miejsca traci obecnie dwa punkty. Mogło to wypaść z pamięci, ale Wiśniewski nie był jedynym Polakiem, który w tym sezonie zagrał w Spezii. Drugi zaliczył zawrotne 30 minut i to we wrześniu.
❌⬇️ Reggiana, Pescara e Spezia estão rebaixados para a 3ª divisão da Itália.
Sudtirol x Bari vão jogar o chamado play-out, para decidir o 4º e último rebaixado. pic.twitter.com/DsDFs48u1y
— Central do Italiano 🇮🇹🇧🇷 (@Centraldaitalia) May 8, 2026
Mowa o Szymonie Żurkowskim, który po zeszłorocznym spadku z Empoli do Serie B wrócił do Ligurii. W poprzednim sezonie zaliczył tylko 100 minut i to w okresie styczeń-luty. Wcześniej pauzował z powodu kontuzji kostki, a następnie przez uraz kolana. Na początku tego sezonu cztery razy zasiadł na ławce, a w międzyczasie zagrał pół godziny w ligowym meczu z… Empoli. Akurat w okolicach jego 28. urodzin Polakowi odnowiła się kontuzja kolana i tyle go widziano. Dodajmy że już w sezonie 2022/23 Żurkowski zanotował spadek ze Spezią, ale z Serie A.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Pamiętacie polskiego strzelca hat-tricka w Serie A? Nie? Macie prawo
- Jesper Karlstroem zostaje w Serie A. „Droga trwa dalej”
- Ziółkowski szansą na polepszenie sytuacji finansowej Romy
fot. Newspix