Paris Saint-Germain zremisowało 1:1 w wyjazdowym starciu z Bayernem Monachium i zapewniło sobie w ten sposób awans do finału Ligi Mistrzów 2025/26. Kolejny sukces swojej drużyny skomentował na konferencji prasowej trener Luis Enrique.
Paryżanie mogą się stać drugim po Realu Madryt zespołem, który zdobędzie Puchar Mistrzów po raz drugi z rzędu w erze Champions League (od sezonu 1992/93).
Luis Enrique: Kochamy być przy piłce, ale wiemy też jak bronić
– To niesamowite. Myślę, że pokazaliśmy i dziś, i na przestrzeni całego sezonu, zwłaszcza w Lidze Mistrzów, że wskoczyliśmy na niesamowicie wysoki poziom – stwierdził szkoleniowiec PSG, cytowany przez oficjalny portal klubu. – Graliśmy dziś z jedną z najlepszych drużyn świata, na jej terenie. Pokazaliśmy całą niezbędną dojrzałość i charakter. To dowodzi, jakim jesteśmy zespołem. Dzisiaj, przy wsparciu prawie czterech tysięcy naszych kibiców, cierpieliśmy na boisku wspólnie. Bo zawsze są takie momenty, które trzeba przewalczyć. Ale teraz jesteśmy szczęśliwi.
– Kochamy być przy piłce, ale gdy trzeba bronić: wiemy, jak się zachować – podkreślił Hiszpan.
– Teraz jest czas na wspólną radość ze wszystkim Paryżanami, a później czekamy na kolejny finał Ligi Mistrzów. Trafiłem do Paryża trzy lata temu i od początku czuję więź porozumienia między kibicami a drużyną. To bardzo ważne, jeśli możesz dzielić się z fanami radością z gry dla Paris Saint-Germain. To niesamowite. Ale musimy dalej pracować, bo został jeden mecz do wygrania w Lidze Mistrzów. Przed nami również bardzo ważne spotkanie w Ligue 1 – przypomniał Luis Enrique.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Swoim spojrzeniem na rewanżowe starcie z Bayernem podzielił się także Marquinhos.
– Kolejny finał! Trzynaście lat w klubie, to był dla mnie piąty półfinał, a teraz przede mną trzeci finał Ligi Mistrzów. Sami widzicie, jaką drogę przemierzyliśmy jako klub. To była długa, niełatwa podróż. Mecze z Bayernem były szalone. Ale zasłużenie awansowaliśmy do finału – uważa Brazylijczyk. – Pracowaliśmy ciężko na ten sukces od pierwszego dnia sezonu. Chcieliśmy powtórzyć sukces sprzed roku. Chcieliśmy na tym etapie sezonu dalej mieć wszystko do zdobycia. Teraz czas na radość, ale mamy jeszcze dużo do zrobienia. Musimy utrzymać odpowiednią mentalność i podejść do finału tak samo, jak przed rokiem. Każdy z nas musi dać z siebie sto procent na boisku. To mentalność trenera, Luisa Camposa i prezesa, którzy doprowadzili ten zespół do tego punktu.
Finał Ligi Mistrzów odbędzie się 30 maja 2026 roku w Budapeszcie. PSG będzie broniło tytułu w starciu z Arsenalem.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Hipokryta Simeone. Najpierw się awanturował, potem sam tak postąpił
- Burmistrz Madrytu: Atletico grało przeciwko UEFA, nie Arsenalowi
- O krok od wielkości. Arsenal wreszcie chce zmienić narrację
Fot. Newspix