Arteta wściekły na sędziów. „W Premier League to nie jest karny”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

30 kwietnia 2026, 14:52 • 5 min czytania 3

Reklama
Arteta wściekły na sędziów. „W Premier League to nie jest karny”

„Jestem wkurzony, jestem naprawdę solidnie wkurzony” – to cytat z Kamila Grosickiego, ale w sumie pasowałby też do Mikela Artety. Szkoleniowiec Arsenalu miał bowiem spore pretensje o anulowanie rzutu karnego po starciu Hancki z Eze oraz odgwizdanie jedenastki za rękę Bena White’a. Hiszpan zdaje jednak sobie sprawę, że wytyczne w UEFA różnią się od tych w Premier League i niczym Mariusz Rumak „musi to zaakceptować”.

Reklama

Simeone nie ma wątpliwości – Alvarez wróci

Atletico może czuć niedosyt, bo prezentowało się od Arsenalu znacznie lepiej, ale nie pojedzie do północnego Londynu z żadną zaliczką. W Madrycie padł remis 1:1, a oba gole miały miejsce po rzutach karnych. Bramkę dla gospodarzy zdobył Julian Alvarez, który już w 77. minucie zakończył swój występ. Argentyńczyk musiał zejść na skutek starcia z Eberechim Eze, w którym ucierpiała jego lewa kostka. Przedwcześnie do bazy musiał udać się również Giuliano Simeone. Syna Cholo już w przerwie z powodu „dolegliwości fizycznych” zmienił Robin Le Normand.

Alvarez nie został zastąpiony jeden do jednego napastnikiem, bo zamiast Alexandra Sorlotha wszedł Alex Baena. Po meczu Simeone wyjaśnił, że Norweg na placu gry nie pojawił się przez naciągnięcie ścięgna podkolanowego. Trener Atleti powiedział też, czym wymuszona była tak wczesna zmiana Giuliano. Nie potrafił jednak określić, co dolega jego synowi, podobnie jak Alvarezowi. 56-latek jest jednak przekonany, że obaj będą do jego dyspozycji w rewanżu.

Reklama

– Julian przejdzie badania, które pokażą, co mu jest. Miejmy nadzieję, że to nic poważnego. Giuliano zaś na początku meczu zderzył się z Hincapie, bardzo odczuł uderzenie w talię. Też mam nadzieję, że to nic poważnego. Z kolei Sorloth podczas rozgrzewki powiedział, że boli go noga. Więc nie chcieliśmy pogorszyć jego stanu. Szczerze mówiąc, jak ich znam to na pewno będą z nami we wtorek. Nie wyobrażam sobie, żeby którykolwiek z nich nie zagrał. Nie mam wątpliwości, że będą obecni.

„W półfinale Ligi Mistrzów karny musi być ewidentny”

W pomeczowych rozmowach Simeone był również pytany m.in. o rzut karny dla Arsenalu po starciu Davida Hancki z Viktorem Gyokeresem. Nie jest niespodzianką, że Argentyńczyk nie zgadza się z decyzją Dannego Makkeliego o podyktowaniu tej jedenastki. Uważa za to, że ręka Bena White’a, którą Holender przeoczył i na wapno wskazał dopiero po interwencji VAR, była oczywista. Argentyńczyk pochwalił również VAR za interwencję po starciu Hancki z Eze, po której główny arbiter początkowo odgwizdał rzut karny dla Kanonierów.

– W sytuacji z pierwszej połowy kontakt wydawał mi się minimalny i sądziłem, że nie powinno być rzutu karnego. Doszło do kontaktu od tyłu, ale nasz rywal oczekiwał kontaktu ze strony przeciwnika. W półfinale Ligi Mistrzów rzut karny musi być rzutem karnym, musi być ewidentny. Sędzia zrozumiał, że tak jest. W drugim przypadku dzięki VAR zrozumiał, że to jest karny, ponieważ początkowo nie odgwizdał ręki. A w kolejnej sytuacji, również dzięki VAR, zrozumiał, że to nie jest rzut karny. VAR czasami daje ci to, czego chcesz, a czasem nie.

Reklama

Arteta jak Grosicki – naprawdę solidnie wkurzony

Simone był też pytany choćby o złość Mikela Artety na decyzję o anulowaniu jedenastki, ale Cholo unikał odpowiedzi. – Nigdy nie komentuję opinii moich kolegów. Nie mam nic do powiedzenia. Do powiedzenia o starciu Hancki z Eze wiele miał za to jego vis a vis. Szkoleniowiec Arsenalu przede wszystkim miał spore uwagi, co do sposobu, w jaki sędziowie zarządzili tą sytuacją.

– Jestem niesamowicie wściekły, że rzut karny na Eze został anulowany w taki sposób, w jaki został. Skoro to nie był oczywisty błąd, to zmienia przebieg meczu. Przepraszam, ale na tym poziomie coś takiego nie może się zdarzyć. Najpierw jest decyzja, a potem to, co dzieje się przez jakiś czas. Sędzia musi to obejrzeć 13 razy, żeby sobie to rozjaśnić. Ale to i tak niemożliwe, dlatego wszyscy jesteśmy wściekli.

Reklama

I okej, i okej, musi to zaakceptować

Arteta twierdzi również, że rzut karny za odbicie się piłki od ręki Bena White’a w Premier League absolutnie nie zostałby podyktowany:

– W Premier League to nie jest rzut karny, ale tutaj muszę zaakceptować ich przepisy. Na przykład akceptuję wczorajszą rękę [Alphonso Daviesa] z meczu Bayernu. Trudno to zaakceptować, ale w przypadku rzutu karnego White’a zastosowali przepisy ze swojego podręcznika. I z tego, co mówili na początku sezonu, to jasny i oczywisty rzut karny na Eze. I tyle. Tak ciężko walczyliśmy przez dziewięć miesięcy, żeby znaleźć się w tym miejscu. A to sytuacja, która całkowicie zmienia przebieg meczu. Przepraszam, ale coś takiego nie może się wydarzyć.

– Sędziowie VAR mają procedury i powinni wierzyć, że cokolwiek robią jest słuszne. To oni podejmują decyzje. Nie jestem tu po to, żeby oceniać ich procedury. Dobrze, że się ich trzymają, bo takie są zasady. Nie wiem, czy złożymy skargę do UEFA, zostawię to klubowi, aby zdecydował, co będzie najlepsze. I tak nie oddadzą nam rzutu karnego. To już przeszłość i koniec. Skupmy się na piłce – zakończył temat.

Reklama

Rewanżowe starcie Arsenalu z Atletico odbędzie się we wtorek 5 maja o godzinie 21. Arsenal pierwszy raz w historii drugi sezon z rzędu gra w półfinale Pucharu Europy, Atletico zaś w półfinale Ligi Mistrzów znalazło się po raz pierwszy od 2017 roku. Ostatni raz w finale Champions League Rojiblancos wystąpili rok wcześniej, z kolei Arsenal w sezonie 2005/06.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Zabrze z Pucharem po pół wieku? Czy Górnik pobije rekord?

AbsurDB
4
Zabrze z Pucharem po pół wieku? Czy Górnik pobije rekord?

Liga Mistrzów

Reklama