Spora kara dla bramkarskiego boksera. Długie zawieszenie

Maciej Piętak

29 kwietnia 2026, 23:46 • 3 min czytania 0

Reklama
Spora kara dla bramkarskiego boksera. Długie zawieszenie

Esteban Andrada dowiedział się, jak długo potrwa jego przerwa od piłki. Bramkarz Realu Saragossa, który w doliczonym czasie niedawnego starcia z Huescą znokautował kapitana rywali, został zawieszony aż na 13 spotkań.

Reklama

Potężna kara dla bramkarza

Komisja Dyscyplinarna w Hiszpanii nie miała litości dla 35-letniego Argentyńczyka. Łączna kara 13 meczów zawieszenia to tak naprawdę połączenie dwóch kar. 12 spotkań to kara za uderzenie rywala pięścią, a jeden dodatkowy mecz to efekt drugiej żółtej kartki, którą Andrada obejrzał tuż przed „napaścią”.

Do incydentu doszło w 99. minucie spotkania drugiej ligi hiszpańskiej. Huesca prowadziła 1:0, a sfrustrowany bramkarz Realu najpierw popchnął Jorge Pulido, za co sędzia Damaso Arcediano wyrzucił go z boiska. Następnie, zamiast udać się do szatni, Argentyńczyk stracił panowanie nad sobą. Andrada podbiegł do rywala i uderzył go pięścią w twarz z użyciem, jak to określono w raporcie arbitra, „nadmiernej siły”. Cios powalił defensora na murawę i spowodował krwiaka na jego lewym policzku.

Komisja uznała, że zawodnik działał z premedytacją, ponieważ dobrowolnie podbiegł do przeciwnika, aby go zaatakować.

Reklama

Wiadomość na WhatsAppie

Gdy emocje opadły, Andrada od razu zaczął się tłumaczyć i wyraził skruchę.

– Jestem bardzo zmartwiony tym, co się stało. To nie jest dobry wizerunek dla klubu, kibiców i profesjonalisty, którym jestem. (…) To była trudna sytuacja, wyszedłem z siebie i zareagowałem w ten sposób. Odłączyło mnie w tamtym momencie. Bardzo żałuję i to się więcej nie powtórzy – stwierdził w oświadczeniu.

Na publicznym tłumaczeniu się nie skończyło. Argentyńczyk postanowił załatwić sprawę również prywatnie. Jak podają hiszpańskie media, bramkarz wysłał także wiadomość na WhatsAppie do Jorge Pulido, aby osobiście przeprosić kapitana Hueski.

Reklama

Koniec sezonu dla golkipera

Dla Andrady długie zawieszenie oznacza koniec sezonu, w którym jego klub walczy o utrzymanie. Real Saragossa ma trzy punkty straty do bezpiecznej strefy na pięć kolejek przed finiszem rozgrywek. Zdaniem hiszpańskich dziennikarzy klub nie planuje rozwiązania kontraktu z zawodnikiem (w czerwcu kończy się jego wypożyczenie z CF Monterrey), ale za to może go ukarać wysoką grzywną.

Warto dodać, że Komisja Dyscyplinarna ukarała nie tylko argentyńskiego golkipera. Za udział w pomeczowej bójce zawieszono także bramkarza Hueski, Daniego Jimeneza. Nie zagra w czterech kolejnych meczach. Karę otrzymał także obrońca Realu Saragossa, Dani Tasende – on z kolei będzie pauzował przez dwa mecze.

W kolejnym meczu Real Saragossa zmierzy się przed własną publicznością z czternastą w tabeli Granadą.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Dni Arbeloi są policzone. Siła przyjaźni w Realu wygasła

Jan Broda
2
Dni Arbeloi są policzone. Siła przyjaźni w Realu wygasła