Przychodził do Tottenhamu na zastępstwo Jamesa Maddisona, który przed sezonem zerwał więzadła krzyżowe. Po ośmiu miesiącach Maddison ponownie znalazł się w kadrze meczowej, a tuż po jego powrocie tej samej kontuzji doznał jego zastępca. Uraz ten oznacza dla Xaviego Simonsa koniec marzeń o mistrzostwach świata.
Zastępował gracza z zerwanymi więzadłami
1 maja minie rok od ostatniego występu Jamesa Maddison. Jeden z najważniejszych piłkarzy Tottenhamu w dwóch poprzednich sezonach doznał kontuzji kolana, która wyeliminowała go z końcówki sezonu. Mimo absencji kluczowej postaci Spurs sięgnęli po pierwsze trofeum od 17 lat – Ligę Europy. Maddison wrócił na przedsezonowe tournee, jednak w rozegranym w Seulu sparingu z Newcastle zerwał więzadła krzyżowe i dopiero po ośmiu miesiącach wrócił do kadry. W ostatnich meczach z Wolves i Brighton występu jeszcze nie zaliczył.
HEARTBREAK for James Maddison, who is forced off the pitch on a stretcher after just returning from injury for Spurs 🤕
Get well soon James ❤️ pic.twitter.com/r1JcVcKtSn
— CBS Sports Golazo ⚽️ (@CBSSportsGolazo) August 3, 2025
Już po starcie sezonu kontuzjowanego Maddisona miał zastąpić Eberechi Eze, jednak gwiazdora Crystal Palace Spurs podebrał odwieczny rywal – Arsenal. Kanonierzy też szukali zastępcy dla zawodnika z urazem kolana – Kaia Havertza. Niemiec nabawił się go w pierwszej kolejce Premier League i dopiero w styczniu wrócił do gry. Na finiszu okienka Tottenhamowi w końcu udało się znaleźć „dziesiątkę”. Za rekordowe w historii Spurs 65 milionów euro z Lipska przeniósł się Xavi Simons. Z kolei klub spod znaku Red Bulla drożej sprzedał tylko trzech graczy.
Niemal zawsze był obecny
Na debiut w nowych barwach Holender musiał poczekać dwa tygodnie, bowiem mecz z Bournemouth miał miejsce dzień po jego transferze. Przywitał się asystą przy golu na 3:0 w derbowym starciu z West Hamem. Później opuścił ledwie trzy z 43 meczów Spurs, co spowodowane było zawieszeniem za czerwoną kartkę. Już w 33. minucie starcia z Liverpoolem wyleciał za ostry atak na Achillesa swojego rodaka – Virgila van Dijka. Swoją drogą czerwo powinien obejrzeć też inny Holender, Micky van de Ven, ale Alexander Isak strzelił gola, więc mu się upiekło.
Xavi Simons is shown a red card for this challenge on Virgil van Dijk 🟥 pic.twitter.com/Wh5VPdpDrI
— Football on TNT Sports (@footballontnt) December 20, 2025
Simons wrócił na mecz z Bournemouth i już w piątej minucie zaliczył asystę przy golu na 1:0. Tottenham przegrał jednak na południu Anglii 2:3 i był to zresztą początek koszmarnej serii. Dopiero w ostatni weekend Spurs odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo w 2026 roku. Gdyby nie wygrali na terenie zdegradowanego już Wolverhampton, pobiliby niechlubny wynik z sprzed 91 lat. Wtedy też mieli serię 16 ligowych meczów bez wygranej. Do wyrównania „rekordu” mogłoby nie dojść, gdyby nie frajersko wypuszczone tydzień wcześniej prowadzenie z Brighton.
Mewy w północnym Londynie zremisowały 2:2 po golu w 95. minucie. Tottenham 2:1 prowadził od ponad kwadransa, właśnie po trafieniu Simonsa. Drugi i zarazem pierwszy od grudnia gol w Premier League Holender celebrował zdjęciem koszulki. Przypomnijmy – w 77. minucie. Podobnie, jak wtedy z Brentfordem, bramkę zdobył mając już na koncie asystę. Asysta przy trafieniu Pedro Porro na 1:0 była jego szóstą w barwach Spurs, a piątą w Premier League. Poza tym strzelił jeszcze trzy gole w Lidze Mistrzów, z czego dwa w meczu o pietruszkę z Atletico.
Arcyważny gol w walce o utrzymanie! Xavi Simons daje prowadzenie Tottenhamowi w meczu z Brighton! 🔥
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/CeRsIyuPbt
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 18, 2026
Teraz doznał tej samej kontuzji
Swoich liczb przez dłuższy czas nie będzie miał okazji powiększyć, bowiem w 57. minucie meczu z Wolverhampton zerwał więzadła krzyżowe. Tym samym najwcześniej pod koniec tego roku ponownie zobaczymy go na boisku. Simonsa ominą więc mistrzostwa świata, na których jego Holandia w fazie grupowej zmierzy się z Japonią, Szwecją i Tunezją. Podczas poprzedniego mundialu wtedy 19-letni gracz PSV debiutował zresztą w seniorskiej kadrze Oranje. Zaliczył jednak tylko siedem minut w 1/8 finału z USA – już przy stanie 3:1 dla Holandii.
Na kolejnym dużym turnieju był już najlepszym zawodnikiem Holendrów. Podczas Euro 2024 zaliczył trzy asysty, z czego dwie w wygranym 3:0 meczu 1/8 finału z Rumunią, a w półfinale z Anglią strzelił gola na 1:0. W ostatnim przed Euro sparingu zdobył zresztą pierwszą bramkę dla seniorskiej kadry. – Wszystko, czego chciałem, to walka dla mojej drużyny, a teraz odebrano mi tę możliwość… wraz z mistrzostwami świata. Reprezentowanie mojego kraju tego lata… po prostu zniknęło. Trochę zajmie pogodzenie się z tym – pisze Simons na Instagramie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Nieszczęsny dla Simonsa mecz z Wolverhampton Tottenham wygrał 1:0 po bramce Joao Palhinhi z 82. minuty. Ze strefy spadkowej piłkarze Roberto De Zerbiego się jednak nie wygrzebali, bo równolegle West Ham pokonał Everton. Strata do bezpiecznej strefy wynosi cztery punkty. Do końca sezonu pozostały cztery kolejki. W najbliższej Spurs czeka wyjazd do będącej już jedną nogą w Lidze Mistrzów Aston Villi. Potem podejmą Leeds, do którego tracą sześć punktów, udadzą się na Stamford Bridge, a na koniec do północnego Londynu przyjedzie Everton.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Niedawno zawieszony, teraz bohater. Gol Fernandeza na finał FA Cup
- Salah nie zagra już w Liverpoolu? Nowe informacje o jego kontuzji
- Man City znów w finale FA Cup! Drugoligowiec napsuł krwi
fot. Newspix