Górnik przygotowuje się do prawdopodobnie najważniejszego meczu w tym sezonie. Drugiego maja na Stadionie Narodowym powalczy z Rakowem o pierwsze trofeum od blisko 40 lat. Zespół Michala Gasparika do spotkania finału Pucharu Polski może przystąpić poważnie osłabiony. Trener przekazał niepokojące informacje dotyczące stanu zdrowia Erika Janży.
Słoweniec z powodu urazu barku nie wystąpił w ostatnim meczu z Jagiellonią. Mimo nieobecności swojego kapitana, Górnik po szalonej końcówce cieszył się z trzech punktów i awansu na drugie miejsce w tabeli. Po tym spotkaniu Michal Gasparik bezradnie przekazał, że Janża nie bierze udziału w treningach z drużyną i jego występ na Stadionie Narodowym jest poważnie zagrożony.
– Na razie nie wygląda to dobrze, bo Erik jeszcze nie trenuje z drużyną. Ciężko powiedzieć jak długo ta przerwa potrwa – przyznał słowacki szkoleniowiec, cytowany przez portal Roosevelta81.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Lider Górnika walczy z czasem. Może go zabraknąć w najważniejszym meczu sezonu
Przyczyną problemów 30-krotnego reprezentanta Słowenii jest sytuacja z meczu z Koroną Kielce. Groźnie upadł na murawę i od razu złapał się za bark. Mimo urazu dokończył pierwszą połowę, ale na drugą już nie wyszedł. Jak się okazało, kontuzja jest poważniejsza. Janża nie mógł trenować z drużyną i jego miejsce w Białymstoku musiał zająć Ondrej Zmrzly.
To właśnie Czech wypożyczony w zimowym okienku transferowym ze Slavii Praga prawdopodobnie będzie miał za zadanie wejść w buty swojego kapitana, jeśli ten nie upora się na czas z problemami zdrowotnymi. W Zabrzu podkreślane jest, że Janża od dłuższego czasu nie miał tak jakościowego konkurenta, jednak i tak jego absencja na Stadionie Narodowym byłaby dla zespołu Michala Gasparika poważnym osłabieniem.
Potwierdza to fakt, że zdrowy 32-latek praktycznie nie opuszcza boiska. Licząc zarówno Ekstraklasę, jak i Puchar Polski Janża w 32 spotkaniach rozegrał ponad 2700 minut. Na koncie ma trzy gole oraz cztery asysty. Na palcach jednej ręki policzylibyśmy piłkarzy, którzy mają w Górniku więcej wybieganych minut. Janża występuje tu od sezonu 2019/20, czyli jeszcze czasów Marcina Brosza. Rozegrał ponad 200 meczów w koszulce Górnika. Od kilku lat jest też kapitanem i bardzo dobrze mówi po polsku.
Dla drużyny z Roosevelta pewnego rodzaju pocieszeniem jest informacja, że poza Janżą wszyscy istotni zawodnicy wydają się w pełni gotowi na starcie na Stadionie Narodowym. Gorszą sytuację ma Łukasz Tomczyk. Trener Rakowa 2 maja na pewno nie będzie mógł skorzystać z Karola Struskiego oraz kontuzjowanego od dłuższego czasu Ericka Otieno, a pod znakiem zapytania stoi gotowość Michaela Ameyawa i Lamina Diaby’ego-Fadigi.
Czytaj więcej na Weszło:
- Paweł Dawidowicz: Gdańsk ma wszystko, by zostać potęgą
- Grzelak: W drugiej połowie zbliżyliśmy się do moich ambicji
- Haditaghi przeprosił za swoje zachowanie Cracovię i jej kibiców
Fot. Newspix