Kuzera wraca na ławkę. Przejął klub w 2. Lidze

Jan Broda

Autor:Jan Broda

21 kwietnia 2026, 19:21 • 2 min czytania 2

Reklama
Kuzera wraca na ławkę. Przejął klub w 2. Lidze

Kamil Kuzera po blisko dwóch latach rozbratu z ławką powrócił do pracy w roli trenera. Były piłkarz i szkoleniowiec Korony Kielce znalazł zatrudnienie w drugoligowej Resovii Rzeszów, gdzie zastąpił Pawła Młynarczyka.

Reklama

Kuzera przez jakiś czas zniknął z radarów ogólnopolskiej piłki. Po zwolnieniu z Korony latem 2024, rok później trafił do trzecioligowej Sparty Kazimierza Wielka, w której pełnił rolę doradcy ds. sportowych. Swoich porządków w klubie nie mógł jednak zaprowadzić, bo niedługo po jego przyjściu ze Sparty wycofał się główny sponsor, odszedł prezes, a za nim – większość piłkarzy.

Efekt? Drużyna z woj. świętokrzyskiego jest już praktycznie pewna spadku do 4. Ligi. Po 27. kolejkach zamyka tabelę z ledwie dziesięciopunktowym dorobkiem na swoim koncie. Choć i tak dogranie sezonu przez Spartę trzeba traktować w kategoriach małego cudu, bo w na fali exodusu bynajmniej nie było to wcale takie pewne.

Kuzera wraca na ławkę. Przejął klub w 2. Lidze

Nic zatem dziwnego, że Kuzera zaczął dla siebie szukać nowego miejsca. 43-latek przypomniał o sobie ostatnio w głośnym wywiadzie na kanale Futbolownia, wypowiadając się w niepochlebnych słowach o współpracy z Leszkiem Ojrzyńskim w Koronie. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Czy był to element autopromocji? W pewnym sensie na pewno. Tak czy siak, nie nam to oceniać. Fakty są następujące takie, że Kuzera oficjalnie wraca na ławkę trenerską. Został nowym szkoleniowcem drugoligowej Resovii Rzeszów.

Reklama

W Resovii Kuzera zastąpił Pawła Młynarczyka, który prowadził ekipę ze stolicy Podkarpacia od listopada zeszłego roku. Przed nim trudne zadanie – Rzeszowianie zajmują dopiero 11. miejsce w tabeli Betclic 2. Ligi z ledwie dwoma oczkami przewagi nad strefą barażowo-spadkową. W debiucie Kuzery jego podopieczni podejmą u siebie w piątek 24 kwietnia rezerwy ŁKS-u.

Kuzera jest kojarzony przede wszystkim z Koroną, dla której jako piłkarz rozegrał 83 meczów, a następnie poprowadził w 57 spotkaniach w roli pierwszego trenera w latach 2022-2024. W przeszłości był asystentem u boku Macieja Bartoszka w Bruk-Becie, Chojniczance i właśnie Koronie, którą następnie objął samodzielnie po dymisji Ojrzyńskiego.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
20
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Niższe ligi

Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę

Jan Broda
3
Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę