Dawny prezes wróci do Widzewa? Temat otwarty [NEWS]

Antoni Figlewicz

21 kwietnia 2026, 17:24 • 2 min czytania 15

Reklama
Dawny prezes wróci do Widzewa? Temat otwarty [NEWS]

Atmosfera w widzewskich gabinetach zdaje się naprawdę gorąca, po sieci krążą wręcz plotki o nagłych i drastycznych zmianach na samych szczytach władzy w łódzkim klubie. W kontekście możliwych roszad pojawia się nawet nazwisko jednego z byłych prezesów Widzewa, a osiągane przez zespół wyniki sportowe tylko potęgują przeczucie, sugerujące rychłe trzęsienie ziemi. Czy są powody, by spodziewać się kolejnych wielkich przemian przy alei Piłsudskiego?

Reklama

Porażka z Radomiakiem nieco wstrząsnęła środowiskiem w klubie i wokół niego. Widzew znajduje się na kursie do I ligi i teraz już naprawdę pilnie potrzebuje punktów. W tle występów piłkarzy Aleksandara Vukovicia padają jednak pytania o przyszłość osób odpowiedzialnych za najważniejsze decyzje.

Jak się dowiedzieliśmy, do końca sezonu zmian w strukturach być już nie powinno, choć co najmniej jeden temat jest otwarty.

Widzew otwarty na zmiany. Nowy prezes na nowy sezon?

Krążą pogłoski o potencjalnym powrocie do Łodzi Mateusza Dróżdża, który był już w przeszłości prezesem Widzewa – pod jego wodzą, w latach 2021-2023 klub awansował do Ekstraklasy. Zgodnie z naszymi ustaleniami temat trudno nazwać zaawansowanym, a już na pewno nie jest on na ostatniej prostej. Obie strony są otwarte na możliwą współpracę, ta jednak na pewno nie rozpocznie się jeszcze w trakcie trwającego sezonu.

A po jego zakończeniu? Tu już należy być bardziej ostrożnym w przewidywaniach i ferowaniu ostatecznych wyroków. Mateusz Dróżdż po niedawnym odejściu z Cracovii nie powinien bowiem narzekać na brak zainteresowania innych pracodawców – z jego usług są gotowe skorzystać dwa inne kluby, które mają chrapkę na zatrudnienie eksprezesa Pasów.

Reklama

Dróżdż od lat działa w piłkarskich strukturach. Przed pracą w Widzewie i Cracovii pełnił ważne role w dwóch innych klubach – w Górniku Polkowice był przewodniczącym rady nadzorczej, a w Zagłębiu Lubin najpierw trzy lata spędził jako członek rady nadzorczej, a później rok jako prezes spółki.

CZYTAJ WIĘCEJ O WIDZEWIE ŁÓDŹ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

15 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
2
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
70
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna