Pogoń Szczecin przegrała u siebie 1:2 z Lechem Poznań i w końcówce spotkania miała nawet szansę na remis. Tyle że podział punktów byłby skrajnie niesprawiedliwy, bo Lech był w tym meczu o dwie klasy lepszy i mógł wygrać nawet 4:0 czy 5:0. Po spotkaniu w szatni gospodarzy miał się pojawić właściciel Pogoni, Alex Haditaghi. Odwołano także konferencję prasową trenera Thomasa Thomasberga. Co będzie dalej? Nie wiadomo. Jeden ze szczecińskich dziennikarzy nie szczędzi drużynie ze swojego miasta gorzkich słów.
– W szatni panował smutek, ale nie skakaliśmy sobie do gardeł. Był prezes i dał nam słowo wsparcia. Powiedział, że jest z zespołem – stwierdził jeden z zawodników Portowców, cytowany przez portal WP SportoweFakty.
Dziennikarz ze Szczecina o Pogoni: Degradacja sportowa tego projektu postępuje z miesiąca na miesiąc
Na razie nie wiadomo, czy zostaną podjęte konkretne decyzje.
Głos w całej sprawie zabrał na X Bartłomiej Czetowicz, dziennikarz serwisu wSzczecinie.pl. „Odwoływanie konferencji trenera, żeby odbyć jakąś „rozmowę o przyszłości”, było totalnie bez sensu. Dolewa tylko oliwy do ognia. Nie rozumiem, skąd nagle tak wielkie emocje i oburzenie również wśród kibiców. Pogoń Szczecin gra słabo przez cały sezon. Degradacja sportowa tego projektu postępuje z miesiąca na miesiąc” – napisał.
A później jeszcze dodał: „To klub zbudowany na ułudzie, kłamstwie i propagandzie. Dużo musi się zmienić, żeby na horyzoncie pojawiły się jakieś sukcesy”.
Oglądając Pogoń Szczecin w sezonie 2025/2026 można było, z dużą dozą prawdopodobieństwa, założyć porażkę w meczu z Lechem Poznań.
Odwoływanie konferencji trenera, żeby odbyć jakąś „rozmowę o przyszłości”, było totalnie bez sensu. Dolewa tylko oliwy do ognia.
Nie rozumiem,…
— Bartłomiej Czetowicz (@BCzetowicz) April 19, 2026
Pogoń ma na koncie 37 punktów i jest poważnie uwikłana w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie. W następny weekend zagra na wyjeździe z Cracovią.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Makuch show i arcydzieło Rochy. Raków ogrywa Cracovię
- Wisła Płock bez litości w Niecieczy
- Nsame błysnął, ale w rezerwach