Ekstraklasa - 29. Kolejka

Paul Mukairu 80"
Antoni Kozubal 35"
Luis Palma 61"

Smutne urodziny Pogoni. Lech na koniec starał się być miły

Przemysław Michalak

18 kwietnia 2026, 22:47 • 3 min czytania 23

Reklama
Smutne urodziny Pogoni. Lech na koniec starał się być miły

Pogoń Szczecin świętowała dziś swoje 78. urodziny, ale gdybyśmy mieli świętować w taki sposób, w jaki grała drużyna Portowców, na stole mielibyśmy tylko ocet z musztardą. No, może na sam koniec wjechałaby puszka konserwy i paczka paluszków, bo dzięki serii absurdów w tym meczu Lech Poznań zamiast delektować się prowadzeniem 5:0, musiał drżeć o wynik do ostatnich sekund z kontuzjowanym bramkarzem między słupkami.

Reklama

Gdyby skończyło się remisem, bylibyście w szoku patrząc na nasze noty bez oglądania meczu. Naprawdę. To była różnica kilku klas na korzyść Kolejorza, który jednak jakimś cudem prowadził tylko dwoma golami.

Pogoń Szczecin – Lech Poznań 1:2. Mecz powinien być szybko zamknięty

Tym cudem była postawa Valentina Cojocaru. Przez jakieś 80 minut śledziliśmy starcie gołej dupy z batem, ale rumuński golkiper sprawiał, że nie dochodziło do absolutnej kompromitacji jego drużyny. Bramkarz Pogoni wybronił trzy sytuacje sam na sam z Mikaelem Ishakiem i wygrał pojedynek z Alim Gholizadehem, który akurat wtedy zabrakł Ishakowi asystę.

Do tego Cojocaru popisał się jeszcze kilkoma innymi dobrymi interwencjami. Łącznie wybronił aż dziewięć uderzeń zawodników gości. A to przecież nie wszystko jeśli chodzi o ich poczynania, bo taki Patrik Walemark nie trafił na w zasadzie pustą bramkę, gdy po koleżeńsku piłkę wyłożył mu wracający do formy Luis Palma. Honduranin tuż przed zejściem z murawy sfinalizował piękną kontrę napędzoną przez Gholizadeha. Wcześniej Poznaniacy trafili do siatki fartownie – duży rykoszet od Biegańskiego po strzale Kozubala kompletnie zmylił Cojocaru.

Łatwość, z jaką Lech dochodził do kolejnych szans była niesamowita. Wystarczyło przedostać się z piłką do strefy środkowej i już robiło się mnóstwo miejsca. Ustawienie Pogoni z trójką stoperów plus Borgesem i Acostą na wahadłach zupełnie nie zdawało egzaminu. Dość długo to samo zresztą dotyczyło przejścia na klasyczną czwórkę z tyłu i granie wreszcie typowym napastnikiem (Karol Angielski). Dopiero w końcówce dzięki przytomności Mukairu, do którego szczęśliwie dotarło dośrodkowanie Acosty, zrobiły nam się niespodziewane emocje.

Reklama

Nerwy Lecha do ostatnich sekund

Kolejorz psuł kontrę za kontrą, a tu jeszcze nagle zastępujący kontuzjowanego Bartosza Mrozka debiutujący Płamen Andrejew zaczął mieć problemy mięśniowe. W normalnych okolicznościach doszłoby do zmiany, tyle że Niels Frederiksen wpuścił już pięciu rezerwowych i w razie czego do bramki musiałby wejść piłkarz z pola. Antoni Kozubal i wyjątkowo występujący na środku obrony Robert Gumny (Milić i Skrzypczak niedysponowani) zdawali się już wstępnie ustalać, kto w razie czego podjąłby się tego zadania.

Ostatecznie nikt nie musiał zakładać rękawic, bo Andrejew z zaciśniętymi zębami jakoś dokończył mecz i nawet w 100. minucie złapał piłkę po strzale głową Mora Ndiaye. Dla kogoś będącego w pełni sił byłaby to interwencja standardowa, ale przy stanie zdrowia Bułgara kosztowała ona mnóstwo wysiłku.

Andrejew generalnie bronił pewnie, choć miał jedną nie do końca udaną interwencję na przedpolu pod koniec pierwszej połowy. Dobry strzał oddał wtedy Natan Ława, jednak Gurgul interweniował fantastycznie, odbijając piłkę plecami i ta wyszła na rzut rożny. Do momentu zdobycia bramki kontaktowej była to jedyna konkretna okazja gospodarzy.

Gumny w roli stopera też dał radę i wysłał argumenty sztabowi trenerskiemu, żeby utrzymać miejsce na tej pozycji nawet w razie powrotu do zdrowia któregoś ze stoperów.

Reklama

W Pogoni praktycznie nic nie funkcjonowało jak należy. Wymowna była zmiana Kamila Grosickiego niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy. Tak długiego kryzysu formy po powrocie do Polski doświadczony skrzydłowy jeszcze nie miał.

Lech utrzymał trzypunktową przewagę nad Górnikiem Zabrze i nadal otwiera tabelę. Pogoń natomiast ciągle drży o utrzymanie i podobnie jak pięć innych drużyn, ma aktualnie 37 punktów. W niedzielę to grono może się jeszcze powiększyć o Arkę Gdynia. Sytuacja na dole stawki jest absolutnie szalona.

8 +
Cojocaru
3
Borges
2
Szalai
2
Keramitsis
yellow-card
3
Lončar
5
Lawa
yellow-card
3
Biegański
3
Acosta
yellow-card
4
Ulvestad
2 -
Grosicki
5
Mukairu
1
Patryk Gryckiewicz 5

Zmiany:

icon-swap
Karol Angielski
3
Kamil Grosicki
icon-swap
Mads Agger
3
Danijel Lončar
icon-swap
Jacek Czaplinski
4
J. Biegański
icon-swap
Leonardo Koutris
Léo Borges
icon-swap
Mor Ndiaye
Natan Lawa

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
23 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Statystyki

3
Strzały celne
11
1
Strzały celne 1. połowa
5
2
Strzały celne 2. połowa
6
2
Strzały niecelne
8
1
Strzały niecelne 1. połowa
4
1
Strzały niecelne 2. połowa
4
9
Interwencje bramkarza
1
56
Posiadanie piłki
44
13
Rzuty wolne
12
5
Rzuty rożne
6
1
Rzuty rożne 1. połowa
3
4
Rzuty rożne 2. połowa
3
13
Faule
12
8
Faule 1. połowa
5
5
Faule 2. połowa
7
1
Spalone
5
1
Spalone 2. połowa
2
3
Żółte kartki
3
1
Żółte kartki 1. połowa
1
2
Żółte kartki 2. połowa
2

Informacja o meczu

Data:
sobota, 18 kwietnia 2026 20:15
Sędzia:
Patryk Gryckiewicz

Najnowsze

Reklama
La Liga

Marrero koszmarem Atletico. Real Sociedad z Pucharem Króla!

Jan Broda
4
Marrero koszmarem Atletico. Real Sociedad z Pucharem Króla!

Ekstraklasa

Reklama