Kilka lat temu piłkarskimi Włochami wstrząsnęła sprawa z udziałem piłkarza mającego w CV zarówno Juventus, jak i Genoę. Manolo Portanova, bo o nim mowa, miał papiery na zostanie solidnym ligowcem, ale bez większego potencjału na wspaniałą karierę. W 2021 roku miał się on jednak dopuścić udziału w gwałcie zbiorowym i od tej pory grozi mu odsiadka. Została mu ostatnia instancja w kontekście obrony własnych praw.
Portanova po ostatniej rozprawie nadal ma duże szanse na to, aby trafić za kratki.
Manolo Portanova coraz bliżej odsiadki
Sąd Apelacyjny we Florencji potwierdził w sprawie włoskiego pomocnika wyrok sześciu lat pozbawienia wolności. Portanova był oskarżony o zbiorowy gwałt i spowodowanie obrażeń ciała, wraz ze swoim wujkiem Alessio Langellą i dwiema innymi osobami. Poszkodowaną w sprawie jest 26-latka, która w momencie czynu była studentką. Incydent miał miejsce w maju 2021 roku w Sienie. Choć do zbliżenia doszło za obopólną zgodą to kobieta miała po fakcie być posiniaczona i zraniona. Po całym zdarzeniu potrzebowała też psychologicznego wsparcia.
La Corte d’Appello di Firenze ha confermato la sentenza di primo grado e ha condannato l’attuale giocatore della Reggiana Manolo Portanova a 6 anni per violenza sessuale di gruppo. pic.twitter.com/1ljVLxOiNO
— Matteo Di Gangi (@MatteoDG93) April 16, 2026
– To absurdalne, od pięciu lat przeżywam niewiarygodną sytuację, jestem niewinny i przedstawiłem dowody. Nie zatrzymam się, ponieważ wierzę w sprawiedliwość – powiedział Portanova po ogłoszeniu wyroku sądu drugiej instancji. Jego adwokat Gabriele Bordoni zapowiedział już, że sprawa trafi do kasacji, co zakończy postępowanie sądowe w całej sprawie.
Pierwszy wyrok zapadł cztery lata temu, a w marcu 2025 roku zastępca prokuratora generalnego zażądał dla Portanovy wyroku sześciu lat pozbawienia wolności. Piłkarz właśnie taki wyrok otrzymał za potwierdzeniem florenckiego sądu. Na rzecz poszkodowanej i jej rodziny Portanova musiał zapłacić odszkodowanie w wysokości 120 tysięcy euro.
Były piłkarz Juventusu i Genoi mimo powagi sprawy ciągle występuje na boisku
Były młodzieżowy reprezentant Włoch (łącznie 41 występów i siedem trafień od U-17 do U-21) trafił do Juventusu w 2017 roku, a zadebiutował w pierwszej drużynie dwa lata później. W zespole Starej Damy nigdy nie odgrywał kluczowej roli i skończył na czterech występach.
Juve sprzedało go w 2021 roku za 10 milionów euro plus pięć w bonusach do Genoi, co było później jedną z transakcji, która znalazła się pod lupą w sprawie Prisma. Oskarżono wtedy klub z Piemontu o sztuczne zawyżanie zysków kapitałowych, co poskutkowało w sezonie 2023/24 odjęciem 10 punktów w tabeli Serie A. Pomocnik trafił do Ligurii na wymianę w rozliczeniu za Nicolo Rovellę, który przybył do Turynu.
W lutym 2023 roku Portanova miał trafić do Bari, ale protesty kibiców z uwagi na jego sytuację wzięły górę. Do transferu nie doszło. Piłkarz mimo całej sprawy ciągle występował na boisku, choć zdarzało się, że z racji na delikatność sytuacji był kilkukrotnie poza kadrą meczową odkąd wyszła ona na jaw. Jest wyróżniającym się piłkarzem Reggiany, która jest w strefie spadkowej Serie B. Portanova ma na koncie siedem bramek w 32 meczach drugiej ligi włoskiej, więc jest on o gola od wyrównania życiówki z poprzedniego sezonu.
CZYTAJ WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Mistrz świata o Bastonim. „Nie jest tak dobry jak Maldini”
- Bologna bez żadnych szans. Aston Villa w półfinale Ligi Europy
- Oto futbol przyszłości według Aurelio De Laurentiisa
Fot. Newspix