Andoni Iraola pożegna się z Bournemouth po zakończeniu bieżącego sezonu. Hiszpański szkoleniowiec odrzucił możliwość przedłużenia wygasającego kontraktu, zatem zarząd Wisienek już szuka następcy. Jak podają angielskie media, faworytem do przejęcia sterów na Vitality Stadium jest obecnie Marco Rose, z którym klub prowadzi już bardzo zaawansowane rozmowy.
Przyszłość usłana różami? Bournemouth szuka trenera
Jeśli Iraola nie zostanie zwolniony (a niewiele na to wskazuje, zważywszy, że Bournemouth nie przegrało żadnego z 12 ostatnich meczów), przepracuje na południowym wybrzeżu Anglii trzy pełne sezony. 43-latek objął drużynę przed sezonem 2023/24, zastępując na stanowisku Gary’ego O’Neila.
Pod jego wodzą Wisienki zajęły dziewiąte miejsce w Premier League, ustanawiając nowy klubowy rekord punktowy. Ten sezon może być nawet lepszy. Po zwycięstwie 2:1 z Arsenalem na Emirates, Bournemouth wciąż liczy się w walce o europejskie puchary.
Iraola nie zamierza jednak kontynuować przygody na Vitality Stadium. Jest obecnie mocno łączony z powrotem do Athleticu Bilbao, a media nie wykluczają także jego przejścia do Manchesteru United. W poniedziałek opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że jest bardzo dumny z dotychczasowych osiągnięć i podziękował piłkarzom, sztabowi szkoleniowemu, kibicom, a także prezesowi.
Zarząd Bournemouth nie zamierza czekać i już rozgląda się za dostępnymi opcjami. Jak podaje Sky Sports, na liście życzeń znaleźli się Kieran McKenna z Ipswich Town czy dawny asystent Iraoli, Inigo Perez, obecnie zatrudniony w Rayo Vallecano. Aktualnie jednak to Marco Rose jest priorytetem dla władz klubu. Tym bardziej, że McKenna nie jest w tym momencie zainteresowany negocjacjami. Ten walczy z zespołem o awans do Premier League. Perez z kolei ma zdecydowanie mniejsze doświadczenie w porównaniu z Rose.
Niemiec pozostaje bezrobotny od 13 miesięcy, po tym, jak w marcu minionego roku został zwolniony z RB Lipsk za słabsze wyniki. Poza tym pracował także w RB Salzburg oraz obu Borussiach – Dortmund i Moenchengladbach.
More on Marco Rose and Bournemouth.
Talks are advanced between the former Leipzig and Dortmund boss and Bournemouth. Parties close to an agreement on terms.
Rose is the frontrunner, as revealed with @alex_crook yesterday.
Kieran McKenna is also appreciated but viewed as… pic.twitter.com/sKApvC64EA
— Ben Jacobs (@JacobsBen) April 15, 2026
Rose to wymarzony kandydat?
49-latek pięciokrotnie zdobywał trofea. Dwukrotnie sięgnął po mistrzostwo Austrii, a także triumfował w DFB Pokal oraz w Pucharze i Superpucharze Austrii.
Podobnie jak w przypadku Iraoli, jego taktyka opiera się na bardzo wysokim pressingu i sporej liczbie sprintów. Preferuje szybki, bezpośredni futbol, dlatego właśnie przykuł uwagę władz Bournemouth.
Wisienki marzą o zrobieniu kolejnego kroku naprzód, zatem chcą zatrudnić trenera ze sporym doświadczeniem w czołowych ligach europejskich. Rose spełnia te wymogi. Poprowadził kluby w prawie 200 meczach w Bundeslidze i ma na koncie także blisko 80 spotkań w europejskich pucharach.
Jak donoszą angielskie media, oficjalne porozumienie z Niemcem ma zostać sfinalizowane do końca bieżącego tygodnia.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Dramat gwiazdy Liverpoolu. Nie pojedzie na mundial
- Slot o drugim meczu z PSG: Zrobiliśmy duży postęp
- PSG wciąż w grze o obronę tytułu! Dembele zgasił nadzieję
Fot. Newspix