Zmiana w regulaminie Ligi Mistrzów od przyszłego sezonu? Takie rozwiązanie proponuje Vincent Kompany, trener Bayernu Monachium. Belg zwrócił uwagę na fakt, że aktualne zasady dotyczące pauzy za nadmiar żółtych kartek nie są według niego do końca właściwe.
Kartki do zmiany w Lidze Mistrzów?
We wtorek poznaliśmy pierwszy półfinalistów Champions League obecnego sezonu. W grze o obronę tytułu pozostaje zeszłoroczny triumfator, Paris Saint-Germain. Ponadto dalej gra również Atletico Madryt. Przed środowymi rewanżami faworytami, by dołączyć do tego grona, są Bayern Monachium i Arsenal, który zagrają u siebie po wyjazdowych zwycięstwach odpowiednio z Realem Madryt i Sportingiem.
Aż czterech zawodników bawarskiego zespołu jest zagrożonych zawieszeniem w ewentualnym pierwszym starciu półfinałowym, gdzie czeka już PSG. Są to Manuel Neuer, Konrad Laimer, Jonathan Tah oraz Dayot Upamecano. Niewykluczone zatem, że monachijczycy zameldują się na etapie najlepszej czwórki Ligi Mistrzów, ale będą mocno pokiereszowani.
Kompany: „Przemyślałbym ten temat”
Do tej kwestii na przedmeczowej konferencji prasowej odniósł się Vincent Kompany. Zdaniem belgijskiego szkoleniowca, zasady dotyczące pauzy za nadmiar żółtych kartek w Lidze Mistrzów powinny zostać przeformułowane. – Muszę powiedzieć, że to temat na kolejny sezon. Teraz jest więcej meczów w Lidze Mistrzów, a mimo wszystko zawieszenie dalej występuje po trzech meczach. A przecież jeśli dostałeś się do tej fazy z trzema kartkami, to naprawdę dobrze sobie poradziłeś – zwrócił uwagę szkoleniowiec Bayernu.
I dodał: – Dotyczy to wszystkich drużyn. Uważam, że nieco zbyt agresywnie podchodzi się do kwestii zawieszeń za kartki. Przemyślałbym ten temat na przyszły sezon.
W obecnym sezonie Champions League drużyna Belga porusza się jak walec. Jak dotąd rozegrała jedenaście meczów, z czego wygrała aż dziesięć. Uległa tylko Arsenalowi w fazie ligowej. Niewykluczone, że Bawarczycy będą mieli szansę zrewanżować się Kanonierom już w samym finale, który zaplanowano na 30 maja w Budapeszcie.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Barcelona nie będzie grać inaczej. Ale to dobrze [KOMENTARZ]
- Raphinha grzmi po meczu. „Zostaliśmy okradzeni”
- To był ostatni taniec Lewandowskiego w Lidze Mistrzów?