Na zakończenie Wielkanocnego Poniedziałku Korona zmierzyła się na wyjeździe z Lechią. Piłkarze Jacka Zielińskiego przegrali 2:4, a już w 60. minucie było 3:0 dla gospodarzy. Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Złocisto-Krwistych stwierdził, że jego zespół na własnej skórze przeżył lany poniedziałek.
Zieliński: Przeżyliśmy na swojej skórze lany poniedziałek
Świąteczne granie w 27. kolejce Ekstraklasy kończył mecz Lechii Gdańsk z Koroną Kielce. Piłkarze Johna Carvera wygrali przed własną publicznością 4:2 i przeskoczyli Koronę w tabeli. Z dorobkiem 37 punktów zamykają teraz jej górną część. Gdyby nie karnie odjęte pięć punktów, Lechia znajdowałaby się obecnie w strefie premiowanej grą w europejskich pucharach. Korona zaś z 36 punktami na koncie otwiera dolną część tabeli. Trzecią z rzędu wyjazdową porażkę swojego zespołu na pomeczowej konferencji skomentował Jacek Zieliński:
– Przed meczem ktoś zadał mi pytanie: jak tam lany poniedziałek? Ja powiedziałem, że chciałbym, by skończył się dobrze. Niestety, życie zweryfikowało i przeżyliśmy na swojej skórze lany poniedziałek. Porażka, która boli jak każda. Sami sprokurowaliśmy sobie ten los, pretensje możemy mieć tylko do siebie. Duże słowa uznania do chłopaków za drugą połowę, zagrali w dziesiątkę naprawdę mądrzej, zdecydowaniej, agresywniej, intensywniej. Był moment, że napędziliśmy stracha Lechii, ale skończyło się, jak się skończyło.
Korona gra do końca! Dawid Błanik i Pau Resta z trafieniami!👀
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/K9QZ6LXrQn
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 6, 2026
„Praktycznie każdy popełniał błędy”
Zapytany o rozdawanie przez Koronę w pierwszej połowie świątecznych prezentów, co Lechia potrafili wykorzystywać, Zieliński stwierdził:
– Zgadzam się w stu procentach, ale co mogę na ten temat powiedzieć? To się zdarzyło. Rzeczywiście, suma błędów, które popełniliśmy szczególnie w pierwszej połowie w każdej formacji. Pierwsza bramka zaczęła się od zarzewia naszej sytuacji. Strzał Błanika zablokowany, Svetlin przegrywa stykową piłkę i z tego idzie akcja, która kończy się bramką. Suma prezentów, które rozdaliśmy w pierwszej połowie, przekroczyła nasze dokonania, jeśli chodzi o tę rundę. Ale tego nie cofniemy, zdajemy sobie sprawę, że po prostu zawaliliśmy.
– Weszliśmy w ten mecz niemrawo, chociaż z drugiej strony kto wie, gdyby Długi [Wiktor Długosz] sytuację na początku meczu. Możemy tylko gdybać. Natomiast praktycznie każdy popełniał błędy, był nieswój, jakiś taki spóźniony, nie do końca energetyczny, no trudno powiedzieć, z czego to wynikało – dodał.
Zupełnie zapomniany przez obrońców rywali Aleksandar Cirković otwiera wynik w Gdańsku! 💪
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/D6woSxkDq2
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 6, 2026
Zieliński o Hańćce: Widzę, jak ten chłopak się rozwija
Zieliński był następnie pytany o absencję Antonina. Szkoleniowiec Korony tak wytłumaczył nieobecność hiszpańskiego napastnika w kadrze meczowej: – Ma lekki stan zapalny Achillesa. Jeszcze w niedzielę, przed wyjazdem, próbowaliśmy sprawdzić, czy da radę, ale nie było szans, żeby go wziąć.
Tuż przed końcem podstawowego czasu gry na murawie pojawił się ledwie 17-letni Adam Hańćko. Reprezentant Polski U17 cztery dni przed meczem w Gdańsku został zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy. Zielińskiego pytany, co skłoniło go, by sięgnąć po tego zawodnika:
– Występy w kadrze są wisienką na torcie. Ja go mam na co dzień na treningach, trenuje z nami od stycznia, widzę, jak ten chłopak się rozwija. Skoro była taka okazja, to dlaczego nie dać możliwości debiutu chłopakowi, który w lutym skończył 17 lat. W przegranym meczu, ale myślę, że on i ten mecz zapamięta do końca życia.
88’ | 🆕 Mamy debiut na boiskach @_Ekstraklasa_!
Adam Hańcko zmienia Marcela Pięczka 🔄
—#LGDKOR 3:2— Korona Kielce (@Korona_Kielce) April 6, 2026
Serię wyjazdowych porażek Korona spróbuje przerwać w sobotę 18 kwietnia w Zabrzu. Tydzień wcześniej piłkarze Jacka Zielińskiego podejmą Jagiellonię, która pod wodzą Adriana Siemieńca jeszcze nie wygrała w Kielcach. Bilans Siemieńca w stolicy województwa świętokrzyskiego to dwie porażki i remis. Derby klubów o żółto-czerwonych barwach odbędą się w piątek 10 kwietnia o godzinie 20:30.
CZYTAJ I SŁUCHAJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Lechia narobiła sobie problemów, ale znów dała show i wygrała
- Z ciemnego tunelu do nadziei. Pierwszy prawdziwy mecz Legii Papszuna
- LIGA MINUS – CZY LECH MA Z KIM PRZEGRAĆ MISTRZOSTWO?
fot. Newspix