Sukces na EURO 2020 jedynie tymczasowo przykrył nieudaną kadencję, jaką w roli prezesa FIGC pełnił Gabriele Gravina. Słowo w czasie przeszłym nie jest tu przypadkiem. Działacz zrezygnował z dalszego pełnienia swojej funkcji. Czarę goryczy przelał trzeci z rzędu brak kwalifikacji na mistrzostwa świata przez reprezentację Włoch. Wstydliwe odpadnięcie w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną było drugim za kadencji Graviny.
A to nie koniec złych wieści dla kibiców piłki nożnej z Półwyspu Apenińskiego. Aleksander Ceferin stanowczo zakomunikował. Prezydent UEFA zagroził odebraniem organizacji EURO 2032. W krainie Dantego dawno nie było tak źle.
Gravina down. Jeden problem Włochów z głowy
Włosi na swoim ostatnim mundialu w 2014 roku odpadli w fazie grupowej. Po rywalizacji z Anglią, Kostaryką i Urugwajem uznano to za wpadkę. Zwłaszcza, że na EURO 2016 z dość ograniczonym personalnie składem Antonio Conte otarł się o awans do półfinału. Najgorsze zaczęło nadchodzić już od kolejnych eliminacji. Zalany łzami Gianluigi Buffon zakończył karierę reprezentacyjną pełen goryczy po porażce w barażach ze Szwedami na wypełnionym Stadio Giuseppe Meazza.
A to nie koniec wpadek, których nie brakowało odkąd Gravina objął urząd prezesa FIGC, włoskiego odpowiednika PZPN. Kwalifikacje do MŚ 2022 zakończyły się bolesną wpadką z Macedonią Północną. Domenico Berardi nie trafił do pustej bramki, a Aleksandar Trajkovski pokonał Donnarummę z dystansu w doliczonym czasie gry. W Niemczech ledwo udało się awansować do fazy pucharowej, a po bezzębnym występie Włosi już w 1/8 finału odpadli z turnieju. Parę dni temu – w Zenicy Bośniacy wygrali z podopiecznymi Gattuso po karnych 4:1.
Celowo unikamy tutaj wplątania mistrzostw Europy rozegranych w 2021 roku. To było jak błąd w Matriksie. Dość powiedzieć, że Giorgio Chiellini w pierwotnym terminie nie zagrałby na turnieju z powodu kontuzji, więc los mocno tutaj pomógł Włochom. Azzurri rozegrali całą fazę grupową kontynentalnych zawodów na Stadio Olimpico w Rzymie. Rozpędzona maszyna nie dała się później z mocnych rywali ani Belgom, ani Hiszpanom, ani Anglikom – gospodarzom finału. W obronie byli jak monolit, a i tak Chiellini zacisnął zęby w fazie pucharowej, bo nie do końca był w pełni gotowy do grania przez liche zdrowie.
Gravina rassegna le dimissioni, il 22 giugno a Roma si voterà per l’elezione del nuovo presidente#FIGC https://t.co/CLcvjCTQLF
— FIGC (@FIGC) April 2, 2026
Jak to mówi znane powiedzenie – dobrze to już było. Gabriele Gravina podał się do dymisji. Wielu z chęcią powiedziałoby – nareszcie. Zażądał tego Andrea Abodi, minister do spraw sportu i młodzieży we włoskim rządzie. Dzień przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji Graviny, członek gabinetu Giorgi Meloni zapowiedział, że oficjalnie poprosi o taki rozwój sprawy działacza, będącego także wiceprezydentem UEFA.
Za kilka dni Gravina ma sporządzić raport dotyczący włoskiej piłki. 22 czerwca przewidziano wybory na nowego szefa włoskiej piłki. Według mediów – faworytów jest obecnie dwóch. Były prezes FIGC z lat 2007-2014 Giancarlo Abete, a także Giovanni Malago, który przez ponad dekadę stał na czele Włoskiego Komitetu Olimpijskiego.
Z funkcji dyrektora technicznego reprezentacji zrezygnował też Gianluigi Buffon. Spodziewana jest też kolejna zmiana na stanowisku selekcjonera. Gennaro Gattuso chce dotrzymać słowa i po braku awansu pożegnać się z posadą.
Według Milan Vibes, wybór raczej nie padnie na Massimiliano Allegriego, który widzi się bardziej w piłce klubowej. Nie brakuje medialnych plotek w kontekście Antonio Conte czy Carlo Ancelottiego, ale drugi z nich nie tak dawno został selekcjonerem Brazylii. W czerwcu na mecze towarzyskie, według Nicolo Schiry, tymczasowo kadrę ma przejąć selekcjoner U-21 Silvio Baldini.
Graviny nie ma, EURO 2032 też nie będzie?
To nie koniec problemów Włochów, którzy stoją przed poważnym zadaniem reformy futbolu w swoim kraju. Aleksander Ceferin piastujący urząd prezydenta UEFA zagroził, że w przypadku braku widocznych postępów, zwłaszcza w sferze infrastruktury, odbierze Włochom organizację mistrzostw Europy, które już za sześć lat.
Obecny na stadionie w Zenicy Słoweniec widział z bliska kolejną klęskę Włoch. W pewnym sensie nie był zaskoczony odpadnięciem tej drużyny, ale stanął też w obronie Graviny. Przyznał jednak coś bardzo niepokojącego pod kątem organizacji. I Włosi mogą stracić przez to EURO 2032.
#Ceferin: “Spero che le infrastrutture saranno pronte, altrimenti #Euro32 non si giocherà in Italia”
Alla Gazzetta: „L’addio di #Gravina sarebbe una perdita importante per la #Figc. Non sarà facile trovare una persona che ami così tanto il calcio e l’Italia”… pic.twitter.com/rjD3m71D3Z
— il Napolista (@napolista) April 2, 2026
– Gdy byłem prezydentem słoweńskiej federacji zawsze powtarzałem trenerom – jak wygracie to zrobią z was bohaterów. Jeśli przegramy, to wszyscy. To nie wina ani odpowiedzialność Gabriele. Może to włoscy politycy powinni zadać sobie pytanie, dlaczego mają jedną z najgorszych infrastruktur w Europie (…) Turniej w 2032 odbędzie się, wierzę, że infrastruktura będzie gotowa. Jeśli nie, nie zagramy we Włoszech.
– Wkurzają mnie ludzie, którzy wyskakują z ukrycia, gdy wszystko idzie źle i krytykują. Oni wspierają siebie, nie Włochów. Nawet z najlepszymi piłkarzami można przegrać mecz. Jeśli to decyzja Graviny, to nie jestem odpowiednią osobą do tego, aby to komentować. Myślę, że byłem dość klarowny w poprzednich odpowiedziach – broni Włocha Ceferin w La Gazzetcie dello Sport.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Potter dostanie pokaźną premię za awans
- Papszun nie ukrywa optymizmu ws. Rajovicia
- Brzęczek zarekomendował piłkarza do kadry Jana Urbana
Fot. Newspix