Przełom napastnika Legii? Papszun nie ukrywa optymizmu

Wojciech Piela

02 kwietnia 2026, 17:07 • 2 min czytania 11

Reklama
Przełom napastnika Legii? Papszun nie ukrywa optymizmu

Mileta Rajović błysnął formą podczas niedawnego meczu towarzyskiego Legii Warszawa, zdobywając trzy bramki. Trener Marek Papszun nie krył zadowolenia z występu napastnika i wyraził nadzieję, że będzie to moment zwrotny w jego sezonie.

Reklama

Dotychczasowe rozgrywki nie były dla Rajovicia udane, jednak w wygranym 3:1 sparingu przeciwko Riga FC zawodnik zaprezentował się znacznie lepiej, kompletując klasycznego hat-tricka. Szkoleniowiec Legii podkreślił, że spotkanie miało dużą wartość szkoleniową.

Papszun nie ukrywa optymizmu. Przełom napastnika Legii?

– Ryga gra intensywnie, bardzo europejsko i ma dobrze wyszkolonych graczy o wysokim poziomie motoryki. To był cenny mecz i posmakowaliśmy innego futbolu, który rzadko jest spotykany w Ekstraklasie. Nasza liga jest mocno zorganizowana taktycznie. Fizyczności również jest sporo. To ciekawe doświadczenie. Mogli zagrać zawodnicy występujący mniej. Jędrzejczyk, Arreiol, Żewłakow, Tobiasz czy Wszołek zdobywali też w ten sposób rytm meczowy – powiedział Papszun na konferencji prasowej.

Najwięcej uwagi szkoleniowiec poświęcił jednak Rajoviciowi. – Cieszy klasyczny hat-trick Rajovicia. Widać, że odżył. Miał momenty, że nie kontrolował ciała i brakowało swobody w wykończeniu. Przeciwko Riga FC pokazał, na co go stać. Od początku mówię, że w niego wierzę i może ten sparing będzie punktem zwrotnym i odblokowaniem. Musi to wszystko przenieść na ekstraklasowe boiska, gdzie jest większa presja niż w sparingach. O hierarchii decyduje forma tygodnia. Mamy za sobą dwa tygodnie przerwy i mogliśmy sporo popracować i obejrzeć zawodników w trakcie zajęć – dodał trener.

Reklama

Przed Legią kolejne wyzwanie — w Poniedziałek Wielkanocny warszawski zespół zmierzy się na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Trener spodziewa się trudnego spotkania, zwłaszcza że rywale bardzo dobrze radzą sobie na własnym stadionie. Mimo to wierzy, że jego drużyna jest w stanie powalczyć o komplet punktów.

– Po meczu w Szczecinie czekają nas bardzo istotne dwa domowe mecze. Zaczyna się walka o wszystko, choć przede wszystkim spoglądam na to najbliższe spotkanie. W kontekście organizacji czy planowania treningów nie da się jednak nie zerkać także na kolejne tygodnie – zakończył. Początek meczu w poniedziałek o godzinie 17:30.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

Reklama
11 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
1
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
67
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna