Max Verstappen po blisko dekadzie w F1 może śmiało być uznany za jedną z największych legend tej dyscypliny. Bezkompromisowy zarówno na torze, jak i poza nim, w liczbie zwycięstw ma przed sobą jedynie Michaela Schumachera i Lewisa Hamiltona, a pod kątem tytułów – poza wspomnianą dwójką – lepszy jest jeszcze tylko Juan Manuel Fangio. Holender od początku sezonu narzeka na nowe regulacje techniczne. Niewykluczone, że 28-latek zrobi sobie przerwę od królowej sportów motorowych.
Verstappen nie zaczął zbyt dobrze. I nie polubił się z regulacjami
Czterokrotny mistrz świata nie rozpoczął najlepiej sezonu 2026. Holender po trzech wyścigach i jednym sprincie uzbierał raptem 14 punktów, co plasuje go dopiero na dziewiątej lokacie w klasyfikacji generalnej. Najlepsze, na co go było stać w niedzielnych zmaganiach, to do tej pory 6. miejsce w Australii.
Nowe regulacje techniczne, tak jak i wielu kierowcom, także i Verstappenowi niezbyt się podobają. Potwierdził to także ojciec samego mistrza, dawny kolega zespołowy Michaela Schumachera z lat pracy w Benettonie. Cytowany przez RacingNews365 Jos Verstappen jest przekonany, że syn nie będzie czerpał żadnej przyjemności ze ścigania w stylu, który dominuje w tym sezonie.
– Kiedy oglądam te sesje i słyszę, gdzie muszą odpuścić, trudno się tym ekscytować. Szczerze mówiąc, martwię się, że Max traci motywację. Kiedyś uważał, że ściganie się bolidem F1 to najlepsza rzecz, jaka istnieje.
🚨| Jos Verstappen delivers 'bleak’ F1 future update for son Max:
— Jos Verstappen expressed concerns about his son Max’s future in Formula 1, describing it as „bleak” due to the challenges posed by the new 2026 regulations. He noted that Max is struggling to find enjoyment in… pic.twitter.com/fOXWTdwQMk
— This is Formula 1 (@ThisIsFormu1a1) March 29, 2026
Kto, jak nie ojciec, ma wiedzieć, co może czuć jego syn, prawda? Max po wyścigu w Japonii dał do zrozumienia, że trudno mu mieć frajdę z prowadzenia aktualnej generacji samochodów. Wielokrotnie sugerował, że F1 to nie wszystko i nie będzie się ścigać do czterdziestki, ale już na tym etapie sezonu widać, że jeżeli nic się prędko nie zmieni, F1 straci przynajmniej na jakiś czas swojego wielkiego mistrza.
– Potrafię zaakceptować to, że jestem siódmy czy ósmy. Wiem też, że nie da się dominować, być pierwszym czy drugim, na podium, przez cały czas. Jestem realistą w tym i byłem w tej pozycji, w F1 nie zdarzało mi się jedynie wygrywać. Po prostu, gdy jestem na siódmym czy ósmym miejscu, nie mam obecnie z tego żadnej frajdy, nie czuję, jako kierowca, żebym był w naturalnym środowisku. Chciałbym mieć tutaj nieco frajdy i fajnie spędzać czas. W tym momencie zupełnie tak nie jest.
Max Verstappen says he is considering his future in Formula 1 after finishing eighth at the Japanese GP 🤔
The four-time world champion has been vocal about his concerns over the new 2026 regulations and cars. pic.twitter.com/M9Mi8SyiAb— BBC Sport (@BBCSport) March 29, 2026
– Widzę to tak. Słyszycie o tym od wielu sportowców, którzy sporo osiągnęli. Zaczyna się od tego, że mają oni sporo frajdy zanim robią coś na 100 procent. Myślę, że przykładam się na 100 procent, a i tak ciągle próbuję być lepszym, ale z racji tego, że twierdzę sam wobec siebie, że robię to na 100 procent – na ten moment nie jest zbyt zdrowe, ponieważ nie odczuwam z tego frajdy. Szczerze mówiąc to nawet jest to trochę smutne, że o tym rozmawiamy. Nie musicie jednak mi współczuć, jakoś sobie poradzę.
Realia coraz mocniej pchają Holendra w stronę innych serii wyścigowych, a on jest wielkim fanem wyścigów samochodowych. Przed wyścigiem na Suzuce, testował wyczynowe auto Nissana na torze Fuji Speedway. W miniony weekend Verstappen wziął udział w wyścigu serii NLS na legendarnym torze Nuerburgring Nordschleife, znanym także jako „Zielone Piekło”.
#NLS – Official statement regarding the NLS2 disqualification.
More info: https://t.co/YtZ0vWRjcd#AMG pic.twitter.com/1Vl6fyN9kT
— Mercedes-AMG Motorsport (@amgmotorsport) March 21, 2026
Na pętli, na której niegdyś o śmierć otarł się w swoim Ferrari wielki Niki Lauda, Holender zwyciężył w załodze z uznanymi kierowcami aut GT – Danielem Juncadellą i Julesem Gounonem. Po zawodach cały tercet jednak zdyskwalifikowano, bowiem zużyli w wyścigu o jeden komplet opon za dużo.
Verstappen poza F1 właśnie na Nordschleife stara się łapać frajdę z jazdy, gdyż to jeden z najtrudniejszych torów wyścigowych na świecie, którego okrążenie mierzy ponad 20 kilometrów. To właśnie z uwagi na spore zainteresowanie mediów oraz kibiców, zdecydował się ścigać w swoim czasie po torze pod pseudonimem Franz Hermann. Jak można się domyślić, prędko porzucił pomysł jazdy pod swoim alter ego.
F1 – krytyka wobec nowych regulacji nie ustaje po Suzuce
Po trzecim wyścigu sezonu nie ustaje temat nowych regulacji technicznych. Z uwagi na podział mocy w jednostce napędowej, kierowcy muszą bardziej niż zwykle dbać o baterię. Powodem wielu kontrowersji jest tzw. super clipping. Jest to zjawisko, przez które zawodnicy na długiej prostej muszą przed punktem hamowania zwalniać kilkadziesiąt metrów tylko po to, aby odzyskać trochę mocy w baterii.
Here’s the moment Bearman went into the barriers at Spoon #F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/XmurXApWkp
— Formula 1 (@F1) March 29, 2026
Podczas Grand Prix Japonii super clipping po raz pierwszy w sezonie przyczynił się do poważnego wypadku. Franco Colapinto w pobliżu zakrętu Spoon miał na liczniku około 100 kilometrów na godzinę mniej od goniącego go Olivera Bearmana. Doprowadziło to do wypadku o sile 50 G, a w kwietniu – także do rozmów w temacie aktualnych regulacji, jak zasugerowała sama FIA w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
Kolejny wyścig F1 odbędzie się na początku maja w Miami. Czwarta runda powinna odbyć się w połowie kwietnia (tak jak i piąta), ale zarówno GP Bahrajnu, jak i GP Arabii Saudyjskiej odwołano w pierwotnym terminie z uwagi na wojnę na Bliskim Wschodzie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Tottenham rozstał się z Tudorem
- Malo Gusto chwali Roseniora
- Andrea Kimi Antonelli pierwszym nastolatkiem – liderem klasyfikacji MŚ F1
Fot. Newspix