Podolski o przejęciu Górnika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

Jan Broda

Autor:Jan Broda

24 marca 2026, 23:15 • 3 min czytania 7

Reklama
Podolski o przejęciu Górnika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

Trwająca w nieskończoność telenowela pt. „Prywatyzacja Górnika Zabrze” zdaje się wreszcie dobiegać końca. Lukas Podolski jest bliski przejęcia większościowego pakietu akcji z rąk miasta. – Wszystko idzie w dobrym kierunku – stwierdził optymistycznie mistrz świata, wtórując prezydentowi Zabrza, Kamilowi Żbikowskiemu. 

Wszystko wskazuje na to, że długo wyczekiwana prywatyzacja Górnika lada moment w końcu się stanie się faktem. Niemniej, uwierzymy dopiero, jak przeczytamy oficjalny komunikat w tej sprawie. Najnowsza historia Zabrza uczy nas bowiem, że niczego nigdy nie można być pewnym na sto procent, zanim wypowiedziane słowa nie zostaną zamienione w konkretne czyny.

Dość – nomen omen – powiedzieć, że sprzedaż Górnika obiecywało już czterech prezydentów Zabrza na przestrzeni ledwie trzech lat. Po Małgorzacie Mańce-Szulik mówiły o tym kolejno Ewa Weber i Agnieszka Rupniewska. Największe szanse na dotrzymanie nieustannie przedłużającej się obietnicy ma obecna głowa miasta, Kamil Żbikowski.

Kalendarium: Jak Zabrze (nie) sprzedaje Górnika…

Reklama

Górnik Zabrze. Podolski w końcu przejmie klub? „Wszystko idzie w dobrym kierunku”

Jedynym inwestorem, który pozostał na placu boju, jest należąca do Lukasa Podolskiego spółka LP Holding GmbH. Piłkarz Górnika jest już zresztą współwłaścicielem klubu, bo w grudniu przejął od firmy Allianz 8,3 procent akcji, stając się drugim największym udziałowcem. Podolski nie zamierza jednak na tym poprzestawać i chce pełni władzy w Górniku. Dawał natomiast wyraz swojego zniecierpliwienia wobec przedłużającego się procesu. Jeszcze pod koniec stycznia pisał tak:

Teraz jednak nastąpił mały przełom i pojawiło się światełko w tunelu.

Reklama

Za nami kolejne spotkanie. Najważniejsza informacja jest taka, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Obie strony chcą happy endu, ale musimy to zrobić porządnie! Mam nadzieję, że do końca kwietnia będziemy mogli wrócić do Was z dobrymi informacjami… – napisał Podolski w mediach społecznościowych po rozmowie z prezydentem Zabrza.

Słowa Podolskiego pokrywają się z zapowiedziami Żbikowskiego, który zapytany kilka dni temu na Facebooku o proces prywatyzacji Górnika, odpowiedział krótko, ale konkretnie. – Robi się. Umowy już na ukończeniu. Powinniśmy zamknąć temat w ciągu najbliższych 3 tygodni. 

Reklama

Cóż, uwierzymy, jak zobaczymy. Przy okazji sprzedaży Górnika nasłuchaliśmy się już wielu deklaracji, które koniec końców okazywały się nie mieć pokrycia w rzeczywistości. Jeszcze w grudniu prezydent miasta twierdził, że prywatyzacja powinna potrwać do końca lutego. Teraz z kolei jest mowa o terminie kwietniowym. Nie pozostaje nam zatem nic innego, jak czekać i obserwować.

CZYTAJ WIĘCEJ O GÓRNIKU NA WESZŁO:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa