Chwile grozy w Vikersund. Kacper Tomasiak zniesiony na noszach

Maciej Piętak

22 marca 2026, 16:39 • 3 min czytania 1

Reklama
Chwile grozy w Vikersund. Kacper Tomasiak zniesiony na noszach

Niedzielne kwalifikacje do przedostatniego w tym sezonie konkursu indywidualnego Pucharu Świata na mamuciej skoczni w norweskim Vikersund nie będą najlepiej wspominane przez polskich kibiców. Głównie przez to, że Kacper Tomasiak zaliczył bardzo niebezpiecznie wyglądający upadek. Choć 19-latek opuścił skocznię na noszach, pierwsze informacje o jego stanie napawają optymizmem.

Dobry lot i nieudane lądowanie

Rywalizacja rozpoczęła się o 15:45, a Kacper Tomasiak otwierał stawkę niedzielnych kwalifikacji. 19-latek, dla którego był to pierwszy w karierze weekend lotów narciarskich na mamucim obiekcie, poszybował na odległość 192 metrów. Choć początkowo wydawało się, że wylądował poprawnie, chwilę później stracił równowagę.

Sytuację pogorszył fakt, że jedna z nart się nie wypięła z wiązania. W efekcie 19-latek z dużą siłą upadł na zeskok. Ostatnie metry pokonał, sunąc na plecach.

Jego upadek miał także odzwierciedlenie w notach, ale oceny sędziowskie zeszły na drugi plan. Liczyło się to, co z Polakiem.

Reklama

Kacper Tomasiak opuszcza skocznię na noszach

Na norweskim obiekcie zapanowała cisza, a kwalifikacje zostały wstrzymane na kilka minut. Tomasiak nie był w stanie podnieść się o własnych siłach. Do leżącego na śniegu skoczka natychmiast ruszyli medycy, którzy długo udzielali mu pomocy. Ostatecznie, przy ogromnych brawach od zgromadzonych kibiców, Polak został zniesiony na noszach.

Dla 19-latka, który w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuje 18. miejsce, niedzielne kwalifikacje miały być próbą zrehabilitowania się za piątek, kiedy to był najsłabszy z Polaków i nie zakwalifikował się do sobotnich zawodów. Wcześniej opuścił również loty w Bad Mitterndorf i mistrzostwa świata w Oberstdorfie.

Reklama

Po jakimś czasie napłynęły dobre wieści

Początkowo sytuacja nie napawała optymizmem, jednak kilkadziesiąt minut później dostaliśmy pozytywną wiadomość. Jak poinformowali dziennikarze Eurosportu, a także Dominik Formela ze skijumping.pl, trzykrotny medalista tegorocznych Igrzysk Olimpijskich cały czas był przytomny.

Z kolei komentator Eurosportu Igor Błachut, powołując się na relacje ekipy przebywającej w Vikersund, przekazał, że transport zawodnika do pobliskiego szpitala nie będzie w ogóle konieczny, co sugeruje brak poważniejszych urazów.

– Pierwsze badania medyczne Kacpra Tomasiaka są optymistyczne – poinformował FIS w mediach społecznościowych. W kolejnym komunikacie napisano z kolei krótko.

– Z Kacprem Tomasiakiem wszystko w porządku.

Reklama

Reklama

Ostatecznie niedzielne kwalifikacje zostały anulowane ze względu na warunki pogodowe. Komplet skoczków, w tym Kacper Tomasiak, awansował do głównego konkursu. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, że dzisiaj ponownie pojawi się na belce startowej.

Polski Związek Narciarski również opublikował komunikat w sprawie stanu zdrowia Kacpra Tomasiaka.

– Kierownik kadry Wojciech Jurowicz przekazuje, ze Kacper Tomasiak uderzył glowa o zeskok i był mocno oszołomiony. Skoczek jest jednak przytomny, rozmawia i pierwsze badania teamu medycznego na skoczni nie wykazały niepokojących sygnałów. Kacper jest jednak pod obserwacją teamu medycznego na skoczni – napisano.

Reklama

Przed zawodnikami jeszcze finał sezonu, który odbędzie się w przyszły weekend na skoczni w słoweńskiej Planicy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ NA WESZŁO:

Fot. Eurosport

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane