„Nie pozbywajcie się naszej historii”. Baner we Wrocławiu

Patryk Idasiak

22 marca 2026, 14:46 • 3 min czytania 7

Reklama
„Nie pozbywajcie się naszej historii”. Baner we Wrocławiu

Wbrew woli piłkarek Śląsk Wrocław zamierza zlikwidować sekcję kobiecą i połączyć ją w jedną razem z grająca na zapleczu Ekstraligi Ślęzą Wrocław. Zawodniczki są tym faktem oburzone i boją się o swoją przyszłość. Przed ligowym meczem z AP 2010 ORLEN Gdańsk zaprezentowały nawet specjalny baner, prosząc by nie likwidować ich historii. 

Kilka tygodni temu zawodniczki Śląska Wrocław usłyszały, że drużyna zostanie przeniesiona do Ślęzy. Najwięcej zarzutów mają one do Renaty Granowskiej, wiceprezydent miasta.

– Prawda jest taka, że pani Granowska nie chce mieć sekcji kobiet. Uważa, że najlepiej jak nas nie będzie, bo generujemy chyba za duże koszty – powiedziała Weszło jedna z piłkarek.

– Ja nie podpisywałam kontraktu ze Ślęzą Wrocław, tylko ze Śląskiem. Gdybym miała podpisać ze Ślęzą, to pewnie w ogóle bym tego kontraktu nie podpisała. Jako drużyna tego nie akceptujemy – to z kolei inna wypowiedź.

Reklama

Decyzje miały zapaść jeszcze za kadencji prezesa Michała Mazura, stąd piłkarki nie obwiniają Remigiusza Jezierskiego. Boją się, że połączenie dwóch klubów oznacza mniej miejsc na kontrakty, bo trzeba je podzielić na dwa. Padają nawet słowa, że „teraz wyrzuca się nas jak śmieci”. Po więcej szczegółów na temat rozwiązania sekcji kobiet odsyłamy do osobnego, poniższego tekstu.

We Wrocławiu znów gorąco. Śląsk wyrzuca całą sekcję

„Nie pozbywajcie się naszej historii”

Piłkarkom z Wrocławia nie szło ostatnio w Ekstralidze najlepiej. Przegrywały mecz za meczem i – licząc jeszcze rundę jesienną – było to aż sześć z rzędu porażek, w tym wyeliminowanie przez tę nieszczęsną Ślęzę Wrocław z Pucharu Polski. Teraz natomiast nastąpiło przełamanie. Śląsk po tej całej głośnej medialnej akcji pokonał AP 2010 ORLEN Gdańsk 3:2, a że tabela jest bardzo płaska, więc przesunął się aż o kilka miejsc.

Punkty, punktami, ale najważniejszy tego dnia był przekaz, którym piłkarki podzieliły się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Wszystkie trzymały specjalny baner, na którym napisane było: „Nie pozbywajcie się naszej historii. Nie dla sprzedaży sekcji kobiet”.

Reklama

To kolejne duże zamieszanie w Śląsku w krótkim czasie. Cała piłkarska Polska jeszcze niedawno żyła sprawą meczu męskiej drużyny z Wisłą Kraków. Wrocławianie wówczas podjęli decyzję o niewpuszczeniu na miejsce piłkarzy gości i wywiązała się z tego ogromna nawalanka, zakończona tym, że piłkarze Białej Gwiazdy nie przyjechali na mecz i zostali ukarani walkowerem. Śląsk zgarnął trzy punkty, ale dostał ogromną karę pieniężną od PZPN – aż milion złotych.

CZYTAJ WIĘCEJ O ŚLĄSKU WROCŁAW NA WESZŁO:

Fot. screen TVP Sport

7 komentarzy
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Braian Wilma
0
Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Piłka nożna

La Liga

Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu

Braian Wilma
0
Atletico przekreśli marzenia Realu? Arcyważne derby Madrytu