Bramkarz Lecha Poznań, Bartosz Mrozek, zabrał głos po porażce z Widzewem Łódź w 24. kolejce Ekstraklasy. Golkiper nie krył rozczarowania negatywnym rezultatem.
Lech pierwszy wyszedł na prowadzenie – gola po świetnym podaniu Oumy zdobył Thordarsson. Kilka minut później Widzew odpowiedział bramką Alvareza, a po przerwie decydującego gola strzelił Kornvig.
Mrozek po porażce z Widzewem: Straciliśmy trzy punkty
Rozgoryczony takim obrotem spraw był po spotkaniu Bartosz Mrozek. Golkiper Lecha jest zdania, że gości stać było na znacznie lepszy rezultat.
– Z mojej perspektywy straciliśmy trzy punkty. To był mecz jak najbardziej do wygrania i straciliśmy po prostu trzy punkty. Było za mało naszych momentów. Widzew strzelił dwa gole i wygrał, ale nie powiedziałbym, że był lepszy – stwierdził bramkarz.
Kolejorz przystąpił do rywalizacji bez kilku podstawowych piłkarzy. Zawieszeni za kartki byli Antoni Kozubal i Anotnio Milić, zaś Ali Gholizadeh, Pablo Rodriguez i Mikael Ishak weszli na boisko dopiero w drugiej połowie z ławki rezerwowych. Mimo to, według Mrozka, Lech powinien był rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść.
– To my z przebiegu całego spotkania byliśmy zespołem lepszym, Widzew był skuteczniejszy. W końcówce rywal bronił się całym zespołem we własnym polu karnym i ciężko było sobie coś stworzyć, Ilić świetnie obronił ten strzał Skrzypy. Jestem bardzo niezadowolony z tego spotkania, bo uważam, że powinniśmy wywieźć stąd trzy punkty – ocenił bramkarz.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Wystarczył trener, by Widzew wyglądał jak poważna drużyna
- Bukari i Isaac poza składem. „Wybieram tych, którzy mają wygrać”
- Frederiksen: Remis byłby sprawiedliwszym rezultatem
- Ojrzyński z nową Bandą Świrów. Lubin ma lidera!
Fot. Newspix