Najbardziej znany dziennikarz sportowy na świecie ma kłopoty. Ale czy Fabrizio Romano powinniśmy w ogóle nazywać dziennikarzem? No właśnie. O Włochu zrobiło się jeszcze bardziej głośno, gdy w filmiku wrzuconym na X promował działalność humanitarną Arabii Saudyjskiej. Mowa przecież o kraju, który łamie prawa człowieka. Nick Harris, ceniony dziennikarz, opisał, w jaki sposób od lat działał Romano i dlaczego nie ma to wiele wspólnego z dziennikarstwem. Efekt jest mocny. Okazuje się, że Włoch jako młody człowiek opublikował wywiad z gwiazdą Interu, z którą wcale nie rozmawiał. Ale to nie wszystko.
Film, który Romano 3 marca opublikował na X, trwa nieco ponad dwie minuty. Włoch wylicza w nim działania humanitarne Arabii Saudyjskiej. A mówimy o kraju, którego władca m. in. zaaranżował zamordowanie nieprzychylnego mu dziennikarza. W tym momencie film ma aż 12 milionów wyświetleń, ale internauci, ale też inni dziennikarze, nie zostawili na Romano suchej nitki.
🚨🇸🇦 Cristiano Ronaldo: “For me it’s more easy to score goals in Spain, in La Liga… than score in Saudi”. pic.twitter.com/VK8OW91PAy
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) November 6, 2025
Harris postanowił prześwietlić Włocha i w swoim materiale opisuje kilka sytuacji, które nie stawiają Romano w najlepszym świetle. Wychodzi wręcz na człowieka, który dla pieniędzy jest w stanie zrobić wiele, a jego działalność nie ma nic wspólnego z prawdziwym dziennikarstwem.
Fabrizio Romano dał złudną nadzieję bliskim piłkarza. W przeszłości przeprowadził fikcyjny wywiad
Był luty 2023 roku, w Turcji i Syrii miało miejsce straszne trzęsienie ziemi, które pochłonęło wiele ofiar. Romano napisał na Facebooku, że piłkarz Christian Atsu żyje i jest w szpitalu. Zawodnik miał według niego mieć tylko uraz nogi i problemy z oddychaniem. Jego post odbił się dużym echem i dał radość bliskim zawodnika. Tyle że Włoch nie miał tej informacji z żadnego wiarygodnego źródła, nie weryfikował jej w żaden sposób. A prawda była taka, że Atsu nie żył, a jego ciało zostało odnalezione 11 dni później.
„HERE WE GO!”: the lowdown on „football journalist” Fabrizio Romanohttps://t.co/CFBWUTmWcq
— Nick Harris (@sportingintel) March 5, 2026
Druga historia jest z początków zajmowania się przez Romano dziennikarstwem. Gdy był młodym człowiekiem, pracował dla nieoficjalnego serwisu poświęconego Interowi, któremu bardzo kibicował. Miał wtedy 18 lat. Opublikował wywiad z ówczesną gwiazdą Interu, tym piłkarzem miał być Wesley Sneijder. Tylko że… Holender nigdy z nim nie rozmawiał. Według informatorów Harrisa, Włoch rozmawiał z człowiekiem, który tylko podawał się za pomocnika. – Już wtedy był człowiekiem, który kompletnie nie potrafił przyznać się do błędów – mówi w tekście jeden z informatorów.
Harris w swoim artykule opisuje też historie, jak Romano, przez specjalną firmę, oferował skandynawskim klubom, że za konkretne pieniądze (niemałe) może umieścić w swoich mediach społecznościowych informacje o zawodnikach czy potencjalnych transferach.
„Dziennikarz? Raczej szarlatan” – pisze o Włochu Harris. A na koniec autor tekstu tak tłumaczy, dlaczego postanowił go napisać: „Fabrizio Romano nie jest dziennikarzem, a jego wychwalanie Arabii Saudyjskiej bardzo mnie zirytowało, bo podważyło pogląd przeciętnego człowieka na to, jak powinno wyglądać prawdziwe dziennikarstwo„.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Kulesza o Wiśle i Śląsku: Oba kluby zostaną ukarane
- Jest decyzja. Wisła nie zagra we Wrocławiu
- Śląsk chce być szeryfem, ale ma pistolet na kulki